Zamieszanie z awaryjnymi falownikami ABB po przejęciu biznesu?

ABB po pięciu latach produkowania falowników fotowoltaicznych ogłosiło sprzedaż działu falowników PV zatrudniającego 800 osób w 30 krajach. Nabywcą jest włoska firma Fimer S.p.A. Brytyjskie stowarzyszenie branży fotowoltaicznej Solar Trade Association zareagowało i wystosowało list otwarty, w którym wzywa nowego właściciela do honorowania wszystkich gwarancji.

Fimer S.p.A, zakupując dział falowników od ABB, zgodziła się na honorowanie wszystkich udzielonych gwarancji i przejęcie wszystkich zobowiązań. Oświadczono także „płynne przejście” dla pracowników. Stwierdzenia są lakoniczne i nie wiadomo, czy wszyscy zatrudnieni zachowają swoje stanowiska.

Wysoka awaryjność = nieprzewidywalne koszty

Solar Trade Association w obliczu zmian wystosowało list otwarty wzywający Fimer do honorowania gwarancji. Podkreśla jednocześnie, że awaryjność falowników ABB jest wyższa od średniej. Pomimo że ABB wpłaci włoskiemu nabywcy 430 mln euro na poczet przyszłych kosztów, związanych m.in. z przyznanymi gwarancjami na sprzedane urządzenia, kwota może okazać się niewystarczająca. Solar Trade Association zaznacza, że Fimer powinien się liczyć także z kosztami wynikającymi z napraw falowników, które były sprzedawane jeszcze pod marką ABB. Pod listem podpisało się 180 przedsiębiorstw tworzących brytyjski rynek PV. Stowarzyszenie sprecyzowało obawy związane z serwisem u nowego podmiotu i podkreśliło konieczność stworzenia odpowiednich procedur.

Zakończenie transakcji nastąpi w pierwszym kwartale przyszłego roku. Wartość umowy jest szacowana na 470 milionów dolarów. Dzięki niej wynik finansowy ABB ma zwiększyć się o 15% do 19%.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Sieć 5G może być rakotwórcza? Wanda Buk rozwiewa wątpliwości

Przeciwnicy technologii 5G, która już w przyszłym roku pojawi się w niektórych polskich miastach, twierdzą, że może ona wywoływać nowotwory i być szkodliwa dla zdrowia. Wątpliwości rozwiewa Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji. – Technologia nie różni się niczym od sieci 4G, z której na bieżąco korzystamy. Każde światło to promieniowanie. Nie ma jednak dowodów na to, że pole elektromagnetyczne na częstotliwościach radiowych jest szkodliwe dla naszego zdrowia. Najbardziej szkodliwe jest uzależnienie do sieci – tłumaczy Buk.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wesprze niskoemisyjne technologie

Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Piotr Woźny, podkreślił, że program wpisuje się w ideę programów „Czyste Powietrze” i „Stop Smog” – Technologie, które wesprze program, pozwolą zwalczać lokalne zanieczyszczenia powietrza, a zarazem wykorzystują odnawialne źródła energii – powiedział. Woźny zaznaczył również, że technologie, które wspierane będą przez NCBR zarówno pomogą w walce ze smogiem, jaki i mogą stać się towarem eksportowym.