Niskie taryfy w Indiach problemem dla producentów turbin wiatrowych

Producenci turbin wiatrowych w Indiach stoją przed perspektywą spowolnienia rozwoju tego sektora nawet pomimo ogromnych prób ożywienia sytuacji na rynku, podejmowanych przez tamtejszy rząd.

Regularne i częste aukcje mocy pochodzących z systemów fotowoltaicznych i wiatrowych doprowadziły, na skutek presji wywieranej przez samorządy i agresywnej polityki licytacji, do ultraniskich cen energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Taka sytuacja z kolei spowodowała zmniejszenie marginesu opłacalności tego typu inwestycji, co oznacza że prywatne firmy coraz mniej chętnie inwestują swoje środki w farmy wiatrowe i solarne.

Problem zmniejszenia liczby inwestycji wiatrowych w Indiach jest już na tyle poważny, że zaczął odczuwać go sektor produkujący osprzęt do tego rodzaju farm. Spadek popytu na tego typu instalacje może oznaczać dla wielu przedsiębiorstw poważne problemy finansowe.

„Większość producentów wstrzymała produkcję do czasu zebrania kolejnych zamówień, a to powoduje ogromny zastój w tej gałęzi przemysłu” – powiedział Shantanu Jaiswal, analityk z Bloomberg New Energy Finance.

Problem z Indiach rozpoczął się w momencie, gdy rząd zaczął stosować, jako mechanizm dofinansowania, system aukcyjny zamiast gwarantowanych cen skupu energii elektrycznej. Pierwsza aukcja OZE w Indiach odbyła się w lutym bieżącego roku i zaowocowała ceną energii zaczynającą się już od 3,46 rupii za kilowatogodzinę. To stawka niższa niż najniższa taryfa gwarantowana, jaka kiedykolwiek była obecna na rynku.

Do 2022 roku rząd Narendry Modiego planuje zainstalować w Indiach 175 GW mocy odnawialnych. Z kolei do 2018 roku na aukcjach OZE mają zostać zakupione 4 GW nowych mocy, a przez kolejne pięć lat, do 2023 roku, łącznie aż 60 GW. Za aukcje odpowiada Solar Energy Corporation of India – państwowa spółka energetyczna, odpowiedzialna za obsługę OZE.

Plany te pokrzyżować może jednak zmieniająca się sytuacja w przemyśle. Niska opłacalność inwestycji wiatrowych spowodowała spowolnienie rozwoju sektora. Kameswara Rao z PwC podaje, że do marca tego roku zainstalowano jedynie 5400 MW nowych mocy wiatrowych. W pierwszym kwartale tego roku dodano do tej puli zaledwie 228 MW nowych mocy.

Kryzys zaczyna dotykać także producentów. Suzlon Energy Ltd. podaje, że w drugim kwartale tego roku przychody firmy spadły o 46 procent. Przedsiębiorstwo wini za taką sytuację bardzo niskie taryfy, jakie uzyskiwane są w aukcjach.

„W każdym kraju, gdzie przechodzi się z systemu taryf gwarantowanych na system aukcyjny, można obserwować spadek ilości instalowanych mocy” – powiedział podczas spotkania z inwestorami JP Chalasani, CEO Suzlon Energy. Dodał, że spodziewa się większych zamówień w przyszłym roku, jako że obecnie trwa podpisywanie umów na dostawy energii elektrycznej w związku z niedawnym zakończeniem aukcji OZE w Indiach.

Przedstawiciele giganta Siemens Gamesa Renewable Energy podają, że w drugim kwartale tego roku zanotowali dziewięcioprocentowy spadek sprzedaży (w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego). Firma także wini za to okoliczności na rynku energii generowanej z instalacji lądowych w Indiach. Jak podkreślają przedstawiciele Siemens Gamesa RE, sytuacja ta ma być jedynie tymczasowa.

Obecny stan rzeczy w sektorze nie jest wielkim kłopotem dla dużych przedsiębiorstw – to najmniejsze firmy mają poważne problemy i często muszą walczyć o przetrwanie. „Prawdopodobnie obecna sytuacja na rynku indyjskich wytwórców systemów wiatrowych spowoduje spadek ilości zamówień i bankructwo kilku niszowych przedsiębiorstw” – powiedział Rao z PwC India.

Jak podaje Bloomberg, nie udało się niestety uzyskać bezpośredniego komentarza od zainteresowanych spółek.

Bloomberg przewiduje, że w tym roku New Energy Finance zostanie oddane 4,1 GW nowych mocy, czyli wartość bliska planowanej. Jednak jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, to w przyszłym roku problemem będzie podłączenie nawet 1,1 GW nowych mocy wiatrowych. „Sytuacja może się poprawić dopiero w 2019 roku, ale wiele zależy od wyników aukcji do marca 2018 roku” – dodaje Jaiswal z Bloomberga.

Previous Article

Czy elektrownie atomowe naprawdę są bezemisyjne?

Next Article

Wzrost liczby samochodów elektrycznych może postawić nas przed problemem recyclingu dużej ilości akumulatorów

Dodaj komentarz