Skandynawskie stolice połączone siecią ładowania EV

Finlandzki koncern zdecydował się na stworzenie sieci ładowania samochodów elektrycznych pomiędzy trzema stolicami – Oslo, Sztokholmem oraz Helsinkami.


Skandynawia jest bardzo interesującym regionem pod wieloma względami. Norwegia, Szwecja oraz Finlandia to kraje, które charakteryzują się przepięknymi krajobrazami, co bezpośrednio wiąże się z proekologiczną mentalnością tamtejszej ludności. Nie od dzisiaj wiadomo również, że w krajach skandynawskich panuje wysoki standard życia, a co za tym idzie – ludzie mogą pozwolić sobie na zakup większej ilości dóbr, często także lepszej jakości. Doskonale odzwierciedla to tamtejszy rynek motoryzacyjny, w którym bardzo duże sukcesy sprzedażowe odnoszą samochody elektryczne. Przede wszystkim Tesla odgrywa tam pierwsze skrzypce, co roku powiększając swoje przychody. Nie można się więc dziwić, że na tym terytorium ciągle jest udoskonalana infrastruktura ładowania, w obliczu tak dużej liczby zamówień pojazdów elektrycznych. Jednym z przykładów takich działań jest inwestycja fińskiej firmy Fortum.

Finlandzki koncern zdecydował się na stworzenie sieci ładowania samochodów elektrycznych pomiędzy trzema stolicami – Oslo, Sztokholmem oraz Helsinkami. Wedle założeń, inwestycja ta ma pomóc posiadaczom samochodów elektrycznych w płynnym przemieszczaniu się pomiędzy tymi miastami w czasie nie dłuższym niż podczas jazdy samochodem wyposażonym w silnik spalinowy. Inwestycja ta jest głównie przeznaczona głównie dla samochodów o zasięgu nie mniejszym niż 300 km na jednym ładowaniu – na chwilę obecną w ten wymóg wpasowuje się Tesla, lecz według firmy Fortun – już w 2017 roku mają pojawić się nowe modele alternatywnych firm, które będą przekraczać wymagany czas jazdy na jednym ładowaniu. Jednostkowa moc ładowarek ma mieścić się w zakresie od 150 do 350kW i obsługiwać każdy elektryczny pojazd. Fortum nie pierwszy raz angażuje się w projekty związane z branżą motoryzacyjną – działania firmy najlepiej widać w Norwegii, w której do 2025 roku po drogach mają poruszać się wyłącznie samochody z napędem elektrycznym. Widać, że Fortum myśli nie tylko proekologicznie, ale również zarobkowo – inwestuje przede wszystkim tam, gdzie jest największy potencjał, a każdy ruch poprzedzony jest dokładną analizą.

Co ciekawe, Fortum podejmuje działania także na polskim rynku. Firma działa we współpracy z Energą, tworząc system ładowania pojazdów elektrycznych oparty na tak zwanej „chmurze”. Ilość szczegółów odnośnie do tego projektu jest jeszcze zbyt mała, by mówić o konkretach, lecz sam pomysł wydaje się niezwykle interesujący. Jak widać, także u nas rodzą się ciekawe pomysły, lecz na chwilę obecną problemem wydaje się być niedobór samochodów elektrycznych. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z rozwojem technologii, a także spadkiem jej cen – rynek elektrycznych pojazdów także w Polsce będzie generować znaczne zyski.

Previous Article

Amerykańska armia wykorzysta dobrodziejstwa OZE?

Next Article

Duńczycy pomogą Polakom w rozwoju energetyki wiatrowej?

Dodaj komentarz