Spalanie bez dymu jest możliwe

Smog to jeden z największych problemów polskich miast. Kraków, Warszawa czy miasta aglomeracji Śląskiej są narażone na zwiększone stężenie obecności w powietrzu pyłków PM 2.5 oraz PM 10 w wyniku nieroztropnego spalania węgla kiepskiej jakości, czy nadmiernej ilości samochodów poruszających się po drogach. Ich spora ilość powoduje zakorkowanie się miast, co przyczynia się do fatalnego stanu polskiego powietrza. Władze miast podejmują działania mające sprawić, by polskie powietrze nie było tak trujące.

Dla przykładu, w Krakowie ciągle odbywają się kontrole w mieszkaniach, w których występuje podejrzenie wykorzystywania opału złej jakości. Co więcej, wszyscy chętni mogą uzyskać dofinansowanie na wymianę kotła grzewczego. Wszystko w imię mniejszej ilości zanieczyszczeń oraz naszego zdrowia, które jest przecież najważniejsze. Także prywatni przedsiębiorcy oraz inżynierowie ciągle wyszukują nowych rozwiązań, które mają być niczym antidotum dla polskiego powietrza. Wiele wskazuje na to, że firma Eko-Wery wreszcie znalazła rozwiązanie, które uczyni polskie powietrze o wiele lepszym.

Największym problemem w walce ze smogiem na terenie naszego kraju, jest wykorzystywanie opału złej jakości. Miał czy floty węglowe są katastrofalnej jakości, lecz mimo to sporo osób decyduje się na zakup z powodu niskiej ceny. Spalanie tych paliw generuje ogromną ilość zanieczyszczeń, co w skali całego kraju jest najpopularniejszym czynnikiem powodującym zanieczyszczenie powietrza. Marian Strzelczyk, właściciel firmy Eko-Wery z Kwidzynia zaprezentował ostatnio interesujący model kotła węglowego – MICHAL25. Jest on innowacyjny, ponieważ dzięki swojej konstrukcji dym powstały podczas spalania jest utylizowany wewnątrz kotła, nie wydostając się na zewnątrz.

Wydawać by się mogło, że budowa takiego kotła musi być bardzo skomplikowana, lecz wcale tak nie jest. Najprostsze rozwiązania są najlepszymi i piec firmy Eko-Wery potwierdza tę zasadę. Powietrze dociera do kotła z góry. Palenisko jest skonstruowane w taki sposób, by uniemożliwić odpływ dymu przez komin. Dopływający tlen, wraz z powstałymi spalinami trafia na palący się węgiel, gdzie niemal całkowicie się utylizuje. Jednym z kluczowych elementów konstrukcji jest palnik, który zapewnia odpowiednią temperaturę, dzięki czemu produkty spalania są utylizowane. Ważne jest wykorzystanie zjawiska pirolizy, bez której kocioł nie byłby tak przyjazny naturze.

Piec MICHAL25 jest sporo tańszy w produkcji, w porównaniu do kotłów piątej generacji pomimo wypełniania tych samych norm emisji. Co ważne, w stosunkowo prosty sposób można przerobić klasyczny piec węglowy na taki, który będzie wykorzystywać zjawisko wspomnianej pirolizy – efektem tego, będzie brak emisji dymu. Kwidzyń – rodzinne miasto Pana Mariana – już dotuje takie rozwiązania. Kwestią czasu wydaje się zainteresowanie takim rozwiązaniem innych miast, gdzie problem smogu jest o wiele bardziej rozpowszechniony.

Previous Article

Polska innowacja postrachem dla gigantów branży wiatrowej

Next Article

Bałtycki duet dołącza do projektu Beatrice

Dodaj komentarz