Ile kosztuje 10 letnie auto? Samochody elektryczne vs konwencjonalne

Jednym z głównych zmartwień podczas analizowania samochodów elektrycznych jest fakt, że pojazdy te tracić będą na wartości szybciej niż konwencjonalne auta z uwagi na degradację akumulatorów. Jak pokazują badania ARK przeświadczenie to może być jedynie mitem. Przeprowadzone analizy wskazują, że ogniwa takich pojazdów zachowują sporą wartość, nawet po zakończeniu życia w pojeździe. Wynika to z faktu, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na akumulatory generowane przez operatorów sieci energetycznej, którzy wykorzystują je w systemach magazynowania elektryczności. I popyt ten generuje sporą wartość tych ogniw – operatorzy magazynów oferują nawet 15 tysięcy dolarów za same akumulatory z 10-letniej Tesli. To więcej niż warty jest podobny 10- letni samochód o napędzie konwencjonalnym.

Samochody elektryczne obecne są na rynku od około dekady, ale dopiero niedawno weszły w etap bliższy dojrzałości. Wraz z starzeniem się, coraz więcej pojazdów tego typu jest sprzedawanych na rynku wtórnym czy złomowanych. Okazuje się, że pojazdy te zachowują wartość znacznie lepiej niż samochody spalinowe. Przytoczona wartość ogniw – 15 tysięcy dolarów – to kwota zaproponowana za komplet akumulatorów Tesli Model S 85. Dla porównania, auto takie jak BMW serii 7 czy Mercedes-Benz klasy S  podobnym wieku i podobnym przebiegu osiągają średnią cenę od 40% do 75% wartości samych ogniw Tesli. Ilustruje to poniższy wykres. Czerwony słupek to średnia wartość BMW 7 z 2007 roku, zielony słupek to Mercedes klasy S z tego samego rocznika, a fioletowy – wartość dziesięcioletnich ogniw z używanej Tesli.

Dlaczego te ogniwa są tak cenne? Jednym z najważniejszych powodów jest ogromny popyt na wszelkie rodzaje akumulatorów do magazynów energii elektrycznej. Kreują go głównie wspominane magazyny potrzebujące ogromnej pojemności i wydajności prądowej do pracy, szczególnie jeśli chodzi o uzyskiwanie wysokiej mocy szczytowej, co ma znaczenie dla stabilizacji sieci.

Wykorzystane magazynów energii stabilizuje działanie sieci przesyłowej, szczególnie w chwilach wzmożonego zapotrzebowania na elektryczność. Możliwość zaspokojenia dynamicznego zapotrzebowania na energię sprawia, że operatorzy mogą kupować energię niezależnie od chwilowego poboru w sposób stabilny i jednorodny, co przekłada się na możliwość wynegocjowania niższych kosztów. Sprawia to, że inwestycje w magazyny energii są nad wyraz opłacalne. Cena energii ustalana jest podczas aukcji: koszt podawany jest za gotowość do dostarczania danej mocy (a nie za realnie zużyty prąd), ponieważ elektrownia musi zarezerwować daną moc dla odbiorcy – i nie może sprzedać jej gdzie indziej.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że akumulatory tracą pojemność z każdym cyklem ładowania i rozładowywania. Sprawia to, że nie mogą przez cały swój żywot pracować w aucie, gdzie są wielokrotnie szybko ładowane i rozładowywane, co znacznie skraca ich żywotność. Przekłada się to na zmniejszenie zasięgu pojazdu wraz z jego wiekiem. Na poniższym wykresie zaprezentowano takie dane dla pojazdów Tesli Model S w funkcji ilości przejechanych mil.

Wymagania co do zasięgu aut są bardzo wysokie, dużo większe niż w przypadku maksymalnej pojemności ogniw do pracy w magazynie energii. Z punktu widzenia kierowcy pojazdu elektrycznego spadek pojemności ogniwa do 80% początkowej wartości sprawia, że ogniwo kwalifikuje się już do wymiany.

Jeśli bateria o pojemności 85 kWh zostanie umieszczona w magazynie energii i skonfigurowana do pracy przez 2 godziny, to moc takiego systemu wynosi 42,5 kW. W czasie gdy pojemność będzie spadać, moc będzie ulegać zmniejszeniu. Szacując, że ogniwo pracować będzie w magazynie energii jeszcze przez 15 lat po wymontowaniu z auta, wartość „zarobionych” przez nie środków w tym czasie można podsumować do 15200 dolarów (jeśli okres eksploatacji ogniwa w magazynie wyniesie jedynie 10 lat, to kwota ta spada do około 11 tysięcy dolarów).

Oczywiście, to kwestia samych akumulatorów. A co z pozostałą częścią pojazdu? Czy po 10 latach ma on zostać zezłomowany? Otóż nie – ogniwa mogą zostać wymienione na nowe. Samochody elektryczne produkuje się tak, aby ten element systemu był scalonym modułem, umożliwiającym łatwą wymianę na nowy moduł akumulatorów. To szczególnie istotne, biorąc pod uwagę fakt, że same akumulatory 10-letniej Tesli warte są nawet dwa razy tyle, co inne auto w podobnym wieku. Wartość pojazdu sięgać może nawet 30 tysięcy dolarów, tak więc „warto w niego zainwestować”, szczególnie, że koszt takiej wymiany może nie być tak ogromny – częściowo pokryć go można ze sprzedaży starych ogniw operatorom magazynów energii. Oni z kolei sprzedawać mogą stare, już w pełni zużyte ogniwa ich producentom tak, aby poddać je recyclingowi i móc wyprodukować nowe do zasilania kolejnej generacji aut.

Podsumowując trzeba zauważyć, że to spojrzenie na pojazdy elektryczne prezentuje je w zupełnie odmiennym świetle. Dotychczasowo zaznaczało się głównie aspekty ekologiczne i ekonomiczne. To kolejny argument, aby naszym kolejnym samochodem był pojazd elektryczny – będzie on nie tylko tańszy w eksploatacji, ale będzie  też dużo wolniej tracił na wartości niż klasyczny pojazd z napędem spalinowym.

Previous Article

Bank Ochrony Środowiska przyznał regionalne Klony na Pomorzu

Next Article

Geotermia Podhalańska – jak działa energia geotermalna?

Dodaj komentarz