500 zł mandatu za zaśmiecanie rękawiczkami i maseczkami

Może wydawać się, że w czasie pandemii przyroda może odetchnąć. Wielu aspektach faktycznie tak się dzieje. Niestety obostrzenia rządu powodują nowe ekologiczne problemy. Nakaz zakrywania nosa i ust, a także używanie rękawiczek wiąże się z masowym zaśmiecaniem miast.

Wydawać by się mogło, że w XXI wieku, w erze technologii, cyfryzacji i powszechnego dostępu do informacji, świadomość ludzi co do potrzeby dbania o środowisko i czystość otoczenia powinna być wysoka. Niestety ignorancja czasem potrafi zaskakiwać. Nowym problemem w miastach jest masowe wyrzucanie zużytych rękawic i maseczek.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Nowe obostrzenia – nowe problemy

Z początkiem kwietnia rząd wprowadził nowe wytyczne związane z rozprzestrzenianiem koronowirusa COVID-19. Zakupy należy robić w jednorazowych rękawiczkach. Sklepy mają obowiązek zapewnić rękawiczki i środki do dezynfekcji. Od niedawna wprowadzono także nakaz zakrywania twarzy i ust. Najczęściej używa się maseczek. I właśnie wyrzucanie rękawiczek oraz maseczek stało się nagminnych problemem w większych i mniejszych miejscowościach.

Zgodnie z wytycznymi ministra klimatu i Głównego Inspektora Sanitarnego maseczki i rękawiczki jednorazowe należy wyrzucać do pojemnika/worka na odpady zmieszane.

Kary za zaśmiecanie niestety nie są wysokie.

W Art. 145 Kodeksu wykroczeń znajduje się zapis: Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.


Źródło: portalsamorzadowy.pl

Źródło zdjęcia: to tylko teoria