Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Baterie sodowo-jonowe wchodzą na rynek. Mają uzupełnić lit w magazynach energii

Baterie sodowo-jonowe wchodzą na rynek. Mają uzupełnić lit w magazynach energii

Baterie sodowo-jonowe zaczynają trafiać do pierwszych domowych magazynów energii, a równocześnie zyskują rosnące znaczenie w europejskiej polityce przemysłowej. Choć nie zastąpią całkowicie akumulatorów litowo-jonowych, mogą stać się ważnym uzupełnieniem rynku, ograniczając zależność od surowców krytycznych.

925x200 6
Reklama

Komercjalizacja nowej technologii

Na rynku pojawiają się pierwsze domowe magazyny energii kalifornijskiej firmy Unigrid, wykorzystujące ogniwa sodowo-jonowe. To sygnał, że technologia zaczyna wychodzić poza etap pilotażowy i trafia do pierwszych zastosowań komercyjnych.

Jednym z najczęściej podkreślanych atutów baterii sodowych jest ich trwałość. Producenci deklarują nawet 10 tys. pełnych cykli (przy 100% rozładowaniu), co przekłada się na około 25-27 lat pracy. Dodatkowo  wskazują też na dobrą pracę w niskich i wysokich temperaturach oraz mniejsze ryzyko przegrzania niż w części klasycznych ogniw litowo-jonowych.

Eksperci zaznaczają jednak, że parametry deklarowane przez producentów wymagają jeszcze potwierdzenia w wieloletniej eksploatacji, a rynek baterii sodowych dopiero się rozwija.

Uzupełnienie technologii litu

Baterie sodowo-jonowe nie mają zastąpić wszystkich akumulatorów litowych-jonowych. Ich gęstość energii jest nadal niższa, dlatego w samochodach elektrycznych o dużym zasięgu lit pozostaje obecnie podstawowym rozwiązaniem.

Sód może natomiast okazać się bardzo atrakcyjny wszędzie tam, gdzie masa baterii ma mniejsze znaczenie niż koszt i długa żywotność. Dotyczy to przede wszystkim stacjonarnych magazynów energii współpracujących z instalacjami fotowoltaicznymi oraz farmami wiatrowymi. Właśnie dlatego firmy rozwijają magazyny sodowe przeznaczone do domów, przedsiębiorstw czy sieci elektroenergetycznych.

Europa szuka alternatywy dla litu

Rosnące zainteresowanie technologią sodową wynika nie tylko z jej parametrów technicznych, ale również z geopolityki. Obecnie światowa produkcja litu oraz większość zdolności przetwarzania i produkcji ogniw pozostają silnie skoncentrowane poza Europą, przede wszystkim w Chinach. Oznacza to uzależnienie europejskiego przemysłu od importu zarówno surowców, jak i gotowych komponentów.

Sód jest natomiast jednym z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków na Ziemi i nie należy do surowców krytycznych. Dzięki temu jego wykorzystanie mogłoby ograniczyć ryzyko związane z wahaniami cen oraz napięciami geopolitycznymi. To właśnie dlatego Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny apeluje, aby kolejny unijny budżet na lata 2028-2034 uwzględnił finansowanie rozwoju baterii sodowo-jonowych jako jednego z elementów budowania europejskiej niezależności.

Dodatkowo wydobycie litu wiąże się z dużym zużyciem wody, przekształcaniem krajobrazu oraz licznymi konfliktami społecznymi w regionach górniczych. Jeżeli część stacjonarnych magazynów energii zacznie wykorzystywać sód zamiast litu, zapotrzebowanie na ten surowiec może być niższe, a tym samym spadnie wydobycie.

Transformacja oparta na kilku technologiach

Zdaniem ekspertów litowo-jonowe baterie prawdopodobnie pozostaną podstawą elektromobilności i wielu zastosowań przemysłowych. Obok nich rozwijać się będą jednak technologie sodowo-jonowe, akumulatory przepływowe czy magazyny wykorzystujące wodór.

Dla Europy oznacza to szansę na większą dywersyfikację łańcuchów dostaw i ograniczenie zależności od pojedynczych surowców. Pierwsze komercyjne magazyny sodowe pokazują, że technologia przestaje być jedynie obszarem badań, a staje się realną alternatywą dla części rynku magazynowania energii.

Zobacz też: Magazyny energii w Europie rosną zbyt wolno. 470 GWh może nie wystarczyć do 2030 roku

Źródła: pv.magazine.usa, Komisja Europejska

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.