OZE Baterie sodowo-jonowe wchodzą na rynek. Mają uzupełnić lit w magazynach energii 10 lipca 2026 OZE Baterie sodowo-jonowe wchodzą na rynek. Mają uzupełnić lit w magazynach energii 10 lipca 2026 Przeczytaj także OZE Wielkoskalowy magazyn energii na klimatycznym plusie. Ślad węglowy może zwrócić się po 4 latach Produkcja wielkoskalowych magazynów wiąże się z emisjami, które powstają głównie na etapie wytwarzania baterii, komponentów i infrastruktury towarzyszącej. Analizy cyklu życia wskazują jednak, że odpowiednio wykorzystywany magazyn może z czasem ograniczyć więcej emisji, niż powstało przy jego produkcji i budowie. OZE Inicjatywa Kodeksu Dobrych Praktyk Marcin Frączek, Prezes Zarządu Nasz Prąd S.A. proponuje: uporządkujmy branżę sprzedaży bezpośredniej przydomowych magazynów energii – przyjmijmy Kodeks Dobrych Praktyk i stwórzmy organizację, która będzie nadzorować jego przestrzeganie. Artykuł sponsorowany Baterie sodowo-jonowe zaczynają trafiać do pierwszych domowych magazynów energii, a równocześnie zyskują rosnące znaczenie w europejskiej polityce przemysłowej. Choć nie zastąpią całkowicie akumulatorów litowo-jonowych, mogą stać się ważnym uzupełnieniem rynku, ograniczając zależność od surowców krytycznych. Reklama Spis treści ToggleKomercjalizacja nowej technologiiUzupełnienie technologii lituEuropa szuka alternatywy dla lituTransformacja oparta na kilku technologiach Komercjalizacja nowej technologii Na rynku pojawiają się pierwsze domowe magazyny energii kalifornijskiej firmy Unigrid, wykorzystujące ogniwa sodowo-jonowe. To sygnał, że technologia zaczyna wychodzić poza etap pilotażowy i trafia do pierwszych zastosowań komercyjnych. Jednym z najczęściej podkreślanych atutów baterii sodowych jest ich trwałość. Producenci deklarują nawet 10 tys. pełnych cykli (przy 100% rozładowaniu), co przekłada się na około 25-27 lat pracy. Dodatkowo wskazują też na dobrą pracę w niskich i wysokich temperaturach oraz mniejsze ryzyko przegrzania niż w części klasycznych ogniw litowo-jonowych. Eksperci zaznaczają jednak, że parametry deklarowane przez producentów wymagają jeszcze potwierdzenia w wieloletniej eksploatacji, a rynek baterii sodowych dopiero się rozwija. 7,7 GWh pojemności w 5 miesięcy. Australijskie dopłaty napędziły rynek domowych magazynów energii Uzupełnienie technologii litu Baterie sodowo-jonowe nie mają zastąpić wszystkich akumulatorów litowych-jonowych. Ich gęstość energii jest nadal niższa, dlatego w samochodach elektrycznych o dużym zasięgu lit pozostaje obecnie podstawowym rozwiązaniem. Sód może natomiast okazać się bardzo atrakcyjny wszędzie tam, gdzie masa baterii ma mniejsze znaczenie niż koszt i długa żywotność. Dotyczy to przede wszystkim stacjonarnych magazynów energii współpracujących z instalacjami fotowoltaicznymi oraz farmami wiatrowymi. Właśnie dlatego firmy rozwijają magazyny sodowe przeznaczone do domów, przedsiębiorstw czy sieci elektroenergetycznych. Europa szuka alternatywy dla litu Rosnące zainteresowanie technologią sodową wynika nie tylko z jej parametrów technicznych, ale również z geopolityki. Obecnie światowa produkcja litu oraz większość zdolności przetwarzania i produkcji ogniw pozostają silnie skoncentrowane poza Europą, przede wszystkim w Chinach. Oznacza to uzależnienie europejskiego przemysłu od importu zarówno surowców, jak i gotowych komponentów. Sód jest natomiast jednym z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków na Ziemi i nie należy do surowców krytycznych. Dzięki temu jego wykorzystanie mogłoby ograniczyć ryzyko związane z wahaniami cen oraz napięciami geopolitycznymi. To właśnie dlatego Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny apeluje, aby kolejny unijny budżet na lata 2028-2034 uwzględnił finansowanie rozwoju baterii sodowo-jonowych jako jednego z elementów budowania europejskiej niezależności. Dodatkowo wydobycie litu wiąże się z dużym zużyciem wody, przekształcaniem krajobrazu oraz licznymi konfliktami społecznymi w regionach górniczych. Jeżeli część stacjonarnych magazynów energii zacznie wykorzystywać sód zamiast litu, zapotrzebowanie na ten surowiec może być niższe, a tym samym spadnie wydobycie. Transformacja oparta na kilku technologiach Zdaniem ekspertów litowo-jonowe baterie prawdopodobnie pozostaną podstawą elektromobilności i wielu zastosowań przemysłowych. Obok nich rozwijać się będą jednak technologie sodowo-jonowe, akumulatory przepływowe czy magazyny wykorzystujące wodór. Dla Europy oznacza to szansę na większą dywersyfikację łańcuchów dostaw i ograniczenie zależności od pojedynczych surowców. Pierwsze komercyjne magazyny sodowe pokazują, że technologia przestaje być jedynie obszarem badań, a staje się realną alternatywą dla części rynku magazynowania energii. Zobacz też: Magazyny energii w Europie rosną zbyt wolno. 470 GWh może nie wystarczyć do 2030 roku Źródła: pv.magazine.usa, Komisja Europejska Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.