Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

7,7 GWh pojemności w 5 miesięcy. Australijskie dopłaty napędziły rynek domowych magazynów energii

7,7 GWh pojemności w 5 miesięcy. Australijskie dopłaty napędziły rynek domowych magazynów energii

W Australii rządowe dopłaty przyspieszyły montaż domowych magazynów energii współpracujących z fotowoltaiką. Takie instalacje mogą obniżać rachunki za prąd i pomagać w przesuwaniu zużycia energii z godzin południowych na wieczorne. W ciągu zaledwie kilku miesięcy Australijczycy zainstalowali więcej nowych magazynów energii niż przez poprzednie sześć lat łącznie.

925x200 6
Reklama

Australia magazynuje energię

Jednym z głównych wyzwań przy rozwoju OZE jest zmienna produkcja energii, zależna od pogody i pory dnia. Panele fotowoltaiczne produkują najwięcej energii w ciągu dnia, szczególnie w godzinach południowych, natomiast największe zapotrzebowanie na prąd pojawia się zazwyczaj wieczorem. Bez możliwości magazynowania nadwyżek energii system musi korzystać z innych źródeł, często drogich elektrowni gazowych. Odpowiedzią na ten problem stały się domowe magazyny energii – urządzenia, które przechowują prąd i wykorzystują go wtedy, gdy produkcja OZE spada. 

Australia już wcześniej należała do światowych liderów fotowoltaiki dachowej – panele posiada około jedna trzecia gospodarstw domowych, co jest jednym z najwyższych wskaźników na świecie. Teraz podobną dynamikę osiąga rynek magazynów energii. Według danych firmy SunWiz, od stycznia do maja 2026 roku Australijczycy zainstalowali domowe baterie o łącznej pojemności około 7,7 GWh. To więcej niż suma wszystkich instalacji wykonanych w poprzednich sześciu latach, a w ciągu zaledwie pięciu miesięcy gospodarstwa domowe wydały na zakup magazynów energii około 8,69 miliarda dolarów australijskich.

Dopłaty obniżyły koszt inwestycji

Australijski rząd uznał domowe magazyny energii za jeden z kluczowych elementów bezpieczeństwa energetycznego. Program dopłat początkowo miał wartość około 2,3 mld dolarów australijskich, jednak po ogromnym zainteresowaniu zwiększono jego finansowanie do około 7,2 mld dolarów australijskich w ciągu czterech lat. Dzięki temu koszt instalacji dla gospodarstw domowych został obniżony średnio o około 30%, a dla wielu rodzin była to różnica decydująca o podjęciu decyzji o inwestycji.

Spadek produkcji energii z gazu

Przez lata największym problemem australijskiej energetyki był wieczorny szczyt zapotrzebowania – w ciągu dnia fotowoltaika dostarczała ogromne ilości taniej energii, ale po zachodzie słońca konieczne było uruchomienie elektrowni gazowych. To właśnie te źródła odpowiadały za najwyższe ceny energii.

Pierwsze efekty domowego magazynowania energii były widoczne jeszcze przed rekordowym boomem. Już podczas ubiegłego lata (grudzień-luty 2024-2025) mniejsza fala instalacji pozwoliła ograniczyć produkcję energii 

Polska stoi przed podobnym wyzwaniem

W Polsce działa już ponad 1,6 miliona mikroinstalacji fotowoltaicznych, a łączna moc wszystkich instalacji słonecznych przekroczyła 26,5 GW. Tak dynamiczny rozwój przyniósł jednak problemy zbliżone do tych, z którymi mierzy się Australia – w słoneczne dni instalacje produkują ogromne ilości energii, często większe niż bieżące zapotrzebowanie.

Polska uruchomiła już programy wsparcia dla domowych magazynów energii, między innymi w ramach zakończonego w 2025 roku programu „Mój Prąd”. W ostatnich edycjach można było otrzymać dofinansowanie do magazynu energii elektrycznej sięgające około 16 tys. zł, jeśli inwestycja spełniała określone wymagania. Wiosną 2026 roku ruszył nowy, dedykowany program „Przydomowe Magazyny Energii” z budżetem z KPO, utrzymujący dotacje do 16 tys. zł. Program umożliwiał uzyskanie dofinansowania do zakupu i montażu magazynu energii od 2 kWh, pod warunkiem posiadania mikroinstalacji fotowoltaicznej.

Skala wsparcia jest jednak znacznie mniejsza niż w Australii. Typowy domowy magazyn energii w Polsce kosztuje obecnie około 20-50 tys. zł, w zależności od pojemności i zastosowanej technologii. Dla wielu gospodarstw domowych nadal jest to zbyt kosztowna inwestycja.

Domowe magazyny podstawą transformacji

Łączna moc prosumenckich magazynów w Polsce zbliża się do 600 MW, a ich pojemność przekroczyła już 1,4 GWh. Takie instalacje pozwalają przesuwać wykorzystanie energii z fotowoltaiki z godzin największej produkcji na czas większego zapotrzebowania, zwłaszcza wieczorem.

Sama produkcja energii słonecznej nie rozwiązuje systemowych problemów z rosnącymi nadwyżkami, a australijski przykład pokazuje, że odpowiednio zaprojektowane programy wsparcia mogą znacząco wesprzeć transformację energetyczną.

Zobacz też: 392 MW bez elastyczności. Problem z Ivanpah ujawnia potrzebę rozwoju magazynów energii

Źródła: Reuters, Sunwiz.com, MKiŚ, Mój Prąd

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.