Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Wakacje przy elektrowni jądrowej w Choczewie. Urzędnicy mówią o sukcesie, biznes o spadkach

Wakacje przy elektrowni jądrowej w Choczewie. Urzędnicy mówią o sukcesie, biznes o spadkach

Ponad 30 tys. rowerzystów na objazdach, bezpłatne meleksy dowożące plażowiczów nad morze i zapełnione kąpielisko w Lubiatowie. Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) wraz z gminą Choczewo podsumowały pierwsze wakacje w cieniu przygotowań do budowy. Inwestor zapewnia, że energetyka i turystyka mogą żyć w zgodzie. Lokalni przedsiębiorcy widzą to jednak w zupełnie innych barwach.

Meleksem na plażę wzdłuż elektrowni jądrowej

Od 1 lipca 2026 roku inwestycja weszła w drugi etap prac przygotowawczych po uzyskaniu pozwolenia od Wojewody Pomorskiego na stworzenie infrastruktury dojazdowej i sanitarnej. Zasadnicza budowa ma rozpocząć się w 2028 roku, ale tegoroczne wakacje miały być miały pokazać, czy prowadzone prace można pogodzić z turystycznym charakterem okolicznych miejscowości. W ocenie PEJ działania mające ograniczyć utrudnienia dla turystów okazały się skuteczne.

Ostatnie miesiące pokazały, że realizacja największej inwestycji infrastrukturalnej w Polsce może iść w parze z utrzymaniem atrakcyjności turystycznej regionu. Zależało nam, aby prowadzone prace nie wpływały na komfort wypoczynku, a dostęp do najważniejszych miejsc pozostał możliwie łatwy i bezpieczny – mówił Michał Olszewski, wiceprezes zarządu PEJ.

Gdy prace przygotowawcze utrudniły dojazd do morza w Słajszewie i Biebrowie, inwestor uruchomił darmowe meleksy, które wykonały prawie 3 tys. kursów dla 4 tys. pasażerów (średnio ok. 50 dziennie). Z kolei wyznaczonym objazdem poprowadzonym dla trasy EuroVelo 10/13 przejechało 33 tys. rowerzystów. Utrzymano także funkcjonowanie jedynego strzeżonego kąpieliska w gminie, zlokalizowanego w Lubiatowie, dofinansowanego przez PEJ.

Minione wakacje pokazały, jak wiele można osiągnąć dzięki dialogowi i dobrej współpracy. Wspólnie z mieszkańcami, sołtysem i Radą Sołecką Słajszewa, a także z PEJ wypracowaliśmy rozwiązania, dzięki którym udało się pogodzić potrzeby turystów, mieszkańców i inwestycji – twierdzi Jarosław Bach, wójt gminy Choczewo.

Lokalny biznes obawia się spadków

Jednak nastroje wśród osób, które na co dzień żyją z wynajmu kwater i obsługi ruchu turystycznego, są znacznie chłodniejsze. Mimo że bezpłatny transport czy objazdy zniwelowały część utrudnień, spadek zainteresowania regionem staje się faktem.

W tym roku sezon był gorszy niż rok temu. Świadomość ludzi, że powstaje tu elektrownia jądrowa jest coraz większa. Ci którzy mówili, że ze względu na to nie przyjadą w tym roku, naprawdę nie przyjechali – mówi jedna z lokalnych przedsiębiorczyń. 

Obawy dotyczą nie tylko bieżących obrotów, ale przede wszystkim tego, jak krajobraz i komfort wypoczynku zmienią się w najbliższych latach, gdy prace przygotowawcze przejdą w fazę właściwej budowy.

Sądzę, że ta budowa odbije się na nas dopiero za chwilę. W lesie już teraz jest duży bałagan, ale jeszcze nie jest to tak widoczne, jak wkrótce będzie – słyszymy od właścicielki domków letniskowych. 

Tegoroczny sezon nad polskim morzem zbliża się do końca, a to oznacza, że prawdziwy sprawdzian dla relacji inwestora z mieszkańcami nadejdzie wraz z wjazdem ciężkiego sprzętu. Według harmonogramu wylanie tzw. „pierwszego betonu jądrowego” zaplanowano na ostatni kwartał 2028 roku. Oznacza to, że dopiero w 2029 roku sezon wakacyjny w gminie Choczewo odbędzie się w trakcie intensywnych prac budowlanych.

Zobacz też: Polskie firmy przy budowie elektrowni jądrowej. Rząd deklaruje do 50% local contentu

Źródła: PEJ, Gmina Choczewo, PAA, własne

Fot. PEJ

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.