Zmiany klimatu Kiedy zniknie dziura ozonowa? Naukowcy podają zbliżone daty dla Ziemi, Arktyki i Antarktydy 05 października 2026 Zmiany klimatu Kiedy zniknie dziura ozonowa? Naukowcy podają zbliżone daty dla Ziemi, Arktyki i Antarktydy 05 października 2026 Przeczytaj także Zmiany klimatu Ochrona przeciwpowodziowa w Polsce wymaga zmian. NIK wskazuje na problemy systemowe Powódź z września 2024 roku pokazała słabości polskiego systemu zarządzania kryzysowego. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) przeprowadzona po zdarzeniu wykazała nieprawidłowości po stronie instytucji centralnych, urzędów wojewódzkich i powiatowych, samorządów oraz jednostek odpowiedzialnych za gospodarowanie wodami. Problemy dotyczyły m.in. planowania, przekazywania informacji i reagowania na szybko zmieniającą się sytuację hydrologiczną. Zmiany klimatu Dwutlenek węgla uwięziony pod wodą. Dlaczego naukowcy monitorują jeziora wulkaniczne? Jezioro Nyos w Kamerunie oraz jezioro Kivu na granicy Rwandy i Demokratycznej Republiki Konga są jednymi z nielicznych zbiorników na świecie, gdzie w głębokiej wodzie mogą gromadzić się niebezpieczne ilości dwutlenku węgla. W 1986 roku nagłe uwolnienie gazu doprowadziło do śmierci 1746 osób i tysięcy zwierząt. Od ponad dwóch dekad naukowcy kontrolują poziom CO₂ w jeziorze za pomocą specjalnych rur odgazowujących. Podobne zagrożenie występuje także w innych głębokich jeziorach położonych na obszarach aktywności wulkanicznej. W latach 80. ubiegłego wieku nad Antarktydą obserwowano gwałtowny ubytek ozonu, a badania wskazywały, że odpowiadają za niego substancje wytwarzane i wykorzystywane przez człowieka. Dziś sytuacja wygląda inaczej, a dzięki międzynarodowym ograniczeniom produkcji i stosowania tych związków warstwa ozonowa stopniowo się odbudowuje. Nie oznacza to jednak, że problem całkowicie zniknął. Spis treści ToggleCzym jest dziura ozonowa?Problem narastał przez lataPaństwa ograniczają problemJak wygląda dziura ozonowa dzisiaj?Kiedy warstwa ozonowa wróci do poziomu sprzed kryzysu? Czym jest dziura ozonowa? Ozon tworzy się przede wszystkim w stratosferze, na wysokości około 11-50 km nad powierzchnią Ziemi. Jego szczególne znaczenie wynika ze zdolności do pochłaniania części promieniowania ultrafioletowego, przede wszystkim UV-B. Dzięki temu warstwa ozonowa ogranicza ilość promieniowania docierającego do powierzchni Ziemi. Jej osłabienie zwiększa ekspozycję ludzi na promieniowanie UV, a tym samym ryzyko m.in. nowotworów skóry i uszkodzeń oczu. Nadmierne promieniowanie może wpływać również na rośliny, organizmy morskie i funkcjonowanie ekosystemów. Dziura ozonowa nie oznacza przy tym dosłownego braku atmosfery ani całkowitego zniknięcia ozonu. Termin odnosi się do obszaru, na którym jego stężenie spada bardzo nisko. W monitoringu satelitarnym często przyjmuje się granicę 220 jednostek Dobsona. Dwutlenek węgla uwięziony pod wodą. Dlaczego naukowcy monitorują jeziora wulkaniczne? Problem narastał przez lata W latach 70. naukowcy zaczęli wskazywać, że związki zawierające chlor i brom mogą niszczyć ozon w stratosferze. Szczególne znaczenie miały chlorofluorowęglowodory, czyli CFC, powszechnie nazywane freonami. Substancje te przez dziesięciolecia wykorzystywano m.in. w chłodnictwie, klimatyzacji, aerozolach i produkcji pianek. Były wygodne w zastosowaniu i stosunkowo stabilne chemicznie. Ta druga cecha okazała się jednak problemem, ponieważ po przedostaniu się do stratosfery mogły uczestniczyć w reakcjach prowadzących do niszczenia ozonu. W 1985 roku naukowcy opisali wyjątkowo duży sezonowy ubytek ozonu nad Antarktydą. Odkrycie tzw. dziury ozonowej pokazało, że nie chodzi wyłącznie o teoretyczne zagrożenie, ale o proces zachodzący na ogromną skalę. Badania atmosfery, eksperymenty laboratoryjne i modele chemiczne pozwoliły następnie coraz dokładniej wyjaśnić rolę chloru i bromu w niszczeniu ozonu. Państwa ograniczają problem Najważniejszą częścią działań było stopniowe wycofywanie substancji zubożających warstwę ozonową. Dotyczyło to przede wszystkim CFC, ale również m.in. halonów, tetrachlorku węgla, chloroformu metylowego i bromku metylu. W kolejnych latach ograniczano również inne związki objęte systemem protokołu. UNEP podaje, że państwa wycofały około 98% substancji zubożających warstwę ozonową. Naukowcy zaznaczają jednak, że tego typu związki mogą pozostawać w atmosferze przez dziesięciolecia, a część z nich jeszcze dłużej. Dlatego nawet po ograniczeniu ich produkcji atmosfera nadal zawierała znaczne ilości chloru i bromu. Jak wygląda dziura ozonowa dzisiaj? Dziura ozonowa nadal pojawia się nad Antarktydą każdego roku, ale jej wielkość i czas utrzymywania się zmieniają się w zależności od warunków panujących w stratosferze. W 2025 roku średnia powierzchnia dziury ozonowej w okresie jej największego rozwoju wyniosła około 18,71 mln km². NASA i NOAA sklasyfikowały ją jako piątą najmniejszą od 1992 roku, czyli od okresu, gdy zaczęły być widoczne skutki międzynarodowych działań. Największy jednodniowy zasięg w 2025 roku odnotowano 9 września – wyniósł około 22,86 mln km². Dla porównania, rekordowo duża dziura z 2006 roku miała średnią powierzchnię około 26,60 mln km² w okresie swojego największego rozwoju. Maksymalny zasięg z 2025 roku był więc około 30% mniejszy od rekordu z 2006 roku. Kiedy warstwa ozonowa wróci do poziomu sprzed kryzysu? Według naukowej oceny WMO i UNEP, przy utrzymaniu obecnych polityk klimatycznych, warstwa ozonowa powinna powrócić do poziomu z 1980 roku, około 2040 roku dla średniej globalnej, około 2045 roku nad Arktyką oraz około 2066 roku nad Antarktydą. Różnica między regionami wynika m.in. z odmiennej dynamiki atmosfery i szczególnie silnego sezonowego ubytku ozonu nad Antarktydą. Warto przy tym pamiętać, że są to prognozy zakładające dalsze przestrzeganie obowiązujących ograniczeń. Dlatego monitoring pozostaje ważnym elementem całego systemu. Zobacz też: Strefy suche mogą zająć 40% lądów. Reakcja roślin na CO₂ łagodzi prognozy klimatyczne Źródła: NOAA, NASA, UNEP Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.