Wiadomości OZE Rosjanie przetestują wodną elektrownie atomową 16 maja 2018 Wiadomości OZE Rosjanie przetestują wodną elektrownie atomową 16 maja 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Elektrownie jądrowe to wciąż bardzo ważne źródło energii w Rosji, której zapotrzebowanie na prąd wzrasta. Rosjanie starają się tą sprawdzoną technologię udoskonalić, tak by móc pochwalić się światu samodzielnie opracowaną innowacją. Tym razem chcą oni zbudować pierwszą na świecie elektrownię jądrową zlokalizowaną na wodzie, która miałaby być przeznaczona dla Arktyki. Elektrownia „Akademik Łomonosow” wypłynęła z Petersburga do Murmańska, gdzie ma zostać dostarczone paliwo nuklearne na jej potrzeby. Zaraz po tym odbędą się jej testy, które jednoznacznie odpowiedzą na pytanie, czy takie rozwiązanie ma sens. Jak łatwo się domyślić, taki pomysł nie przypadł do gustu ekologom, którzy określają go mianem „nuklearnego Titanica”. Reklama Początkowo planowano, aby testy pływającej elektrowni jądrowej odbyły się w Petersburgu, ale zostało to mocno skrytykowane zarówno przez ekologów, jak i miejscową społeczność. Ewentualne problemy mógłby zagrozić setkom tysięcy mieszkańców w okolicy, dlatego też zdecydowano się zmienić lokację, w której wykonane zostaną pierwsze próby działania pływającej elektrowni. Rosatom odpowiedzialny za inwestycję odpiera zarzuty. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej twierdzi, że jest to elektrownia spełniająca wszystkie wymagania Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, której niestraszne są nawet żywioły klimatu. Jeżeli testy zakończą się pomyślnie, a elektrownia zostanie ulokowana na Oceanie Arktycznym, będzie to najdalej wysunięta na północ siłownia jądrowa. Foto: neimagazine.com Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.