Wiadomości OZE Izrael rezygnuje z paliw kopalnych 19 października 2018 Wiadomości OZE Izrael rezygnuje z paliw kopalnych 19 października 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Izraelski minister energetyki, Yuval Steinitz, przedstawił plan wycofania z kraju pojazdów zasilanych paliwami konwencjonalnymi do 2030 roku. Ma to pomóc Izraelowi w stopniowym uzyskiwaniu niezależności od surowców kopalnych. Reklama Minister w wypowiedzi dla Reutera powiedział, że rząd Izraela będzie dążył do uzyskania odpowiedniej ilości samochodów elektrycznych w kraju, co pozwoli rozpocząć rewolucję energetyczną w kierunku pełnej niezależności od paliw kopalnych. Według wstępnych szacunków ministerstwa do 2025 roku w tym kraju powinno pojawić się około 180 tys. samochodów elektrycznych. Póki co po w Izraelu z tego typu pojazdów korzysta tylko kilkadziesiąt osób. Steinitz przedstawił swoją strategię, która zostanie wdrożona na początku przyszłego roku i rozpocznie się od stopniowego uniezależniania się od złóż ropy. Minister zapowiedział, że jego kraj zamierza dążyć do tego, aby izraelski przemysł opierał się na przede wszystkim na gazie ziemnym, a w transporcie dominowały pojazdy napędzane gazem lub energią elektryczną. Dodał również, że „od 2030 roku nie pozwolimy już na import samochodów z silnikami wysokoprężnymi lub benzynowymi do Izraela„. Minister podkreślił, że wdrażana polityka transportowa obejmuje nie tylko osobowe samochody elektryczne, ale także autobusy i ciężarówki, które również muszą przejść na napęd alternatywny. Pomóc w motoryzacyjnej rewolucji powinny niedawno odkryte, ogromne złoża gazu ziemnego w Izraelu oraz odpowiednie przekształcenie tamtejszych elektrowni. Ponadto rząd zamierza już w październiku tego roku ogłosić przetarg na utworzenie ponad 2,5 tysiąca stacji ładowania w całym kraju. Kontrakty warte będą łącznie 25 milionów szekli (około 6 milionów euro). Przedstawiony przez Steinitza program wycofywania się z paliw kopalnych na rzecz samochodów o zerowej emisji izraelski rząd powinien zatwierdzić do końca tego roku. Foto: Flickr Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.