Wiadomości OZE Pływająca farma wiatrowa zasili platformy wiertnicze 18 października 2019 Wiadomości OZE Pływająca farma wiatrowa zasili platformy wiertnicze 18 października 2019 Przeczytaj także Energia wiatrowa Niemiecka morska energetyka wiatrowa przekroczyła 10 GW. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego Niemcy szybko zwiększają moc morskich farm wiatrowych, lecz realizacja kolejnych inwestycji pozostaje niepewna. W pierwszej połowie 2026 roku łączna moc instalacji przekroczyła 10 GW, ale znaczna część przyznanych projektów nie ma jeszcze ostatecznych decyzji inwestycyjnych. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego i wprowadzenie dwustronnych kontraktów różnicowych. Fotowoltaika 0 zł rachunków za prąd w pięcioosobowym domu. Na jakich zasadach działa ZENERA? Rachunki za energię są jednym ze stałych kosztów utrzymania domu, dlatego możliwość ograniczenia ich do minimum może być atrakcyjna dla wielu gospodarstw. Rachunek za prąd w wysokości 0 zł jest główną obietnicą oferty ZENERA. W przypadku pięcioosobowej rodziny z Dolnego Śląska taki wynik ma zapewniać połączenie fotowoltaiki, magazynu energii i systemu zarządzającego jej przepływem. Sprawdzamy, jakie warunki trzeba spełnić, ile kosztowała rozbudowa instalacji i co dzieje się po przekroczeniu ustalonego limitu zużycia. Norweski koncern paliwowy Equinor sfinalizował decyzję inwestycyjną dotyczącą budowy pływającej farmy wiatrowej. Wyprodukowany przez nią prąd będzie zasilał platformy wiertnicze koncernu. Reklama Jak podaje portal Gram w Zielone, platformy oddalone o około 140 km od norweskiej linii brzegowej będą zasilane z wiatrowej farmy Hywind Tampen o mocy 88 MW. Będzie to pierwsze na świecie rozwiązanie tego typu. Turbiny wiatrowe nie będą przytwierdzone do dna morskiego. Equinor jest pionierem tego typu rozwiązań. Pierwsza farma typu “floating” powstała w 2017 u wybrzeży Szkocji, oddalona o 25 km od miasta Peterhead. Farma składa się z sześciu turbin o mocy 5 MW każda i ma produkować energię zdolną zaspokoić potrzeby energetyczne blisko 20 000 domostw. Norwedzy dodatkowo dla tej farmy zamontowali specjalny akumulator o mocy 1 MW i pojemności 1,3 MWh. Za tego typu rozwiązaniem przemawia argument silnych wiatrów w miejscach, gdzie wody morskie i oceaniczne są bardzo głębokie i stawianie tam masztów na fundamentach na dnie nie opłaca się lub jest po prostu niewykonalne. Może to dotyczyć nawet 80% tego typu zasobów. Technologia floating polega więc na postawieniu wiatraku na specjalnych balastach przytwierdzonych do dna i powstrzymujących zatopienie konstrukcji. Farma Hywind Tampen ma kosztować około 5 miliardów norweskich koron (2, 137 mld zł). Przedsiębiorstwo chce postawić 11 turbin o mocy 8 MW każda. Mają pokrywać 35% zapotrzebowania energetycznego platform wiertniczych. Obecnie zasilanie czerpią z generatorów spalających ropę. Takie przejście na OZE może zredukować emisję CO2 o ponad 200 000 ton rocznie. Według Equinor koszt produkcji energii z pływających wiatrowych farm do 2030 roku może spaść do 40-60 €/MWh. fot: Øyvind Gravås / Woldcam – Statoil ASA Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.