Ekologia Szkockie drogi z plastikowych butelek 05 kwietnia 2020 Ekologia Szkockie drogi z plastikowych butelek 05 kwietnia 2020 Przeczytaj także Ekologia Uprawa roślin bez światła? To może być prawda Niedawno naukowcy zaproponowali alternatywne do fotosyntezy, czyli elektro-rolnictwo. Metoda ta ma zastąpić fotosyntezę – nie wymaga światła, a do tego radykalnie ogranicza ilość ziemi potrzebnej do upraw. Ekologia Czy chrząszcze będą rozkładać plastik? Naukowcy odkryli, że larwy pewnego gatunku chrząszcza żywią się… plastikiem. Czy to oznacza, że problem plastiku i jego recyklingu zostanie rozwiązany? Szkocki inżynier Tobby McCartney znalazł nietypowe zastosowanie dla nadmiernych ilości odpadów z tworzyw sztucznych. Opatentował formułę, dzięki której możliwa jest budowa drogi z plastikowych butelek pochodzących z recyklingu. Reklama Jak mówi twórca projektu i założyciel firmy Toby McCartney, inspiracją do stworzenia procedury pozwalającej stworzyć drogi z plastikowych butelek był widok odpadów dryfujących w morzach i oceanach. Postanowił on założyć firmę, która buduje drogi z plastikowych butelek pochodzących z recyklingu. Jego zdaniem, powstałe w ten sposób drogi są trzykrotnie bardziej wytrzymałe niż ich asfaltowe odpowiedniki. – Pomysł narodził się, gdy nasz prezes, Toby McCartney, pracował w południowych Indiach z organizacją charytatywną pomagającą ludziom, którzy pracują na wysypiskach jako zbieracze. Ich zadaniem jest zbieranie przedmiotów potencjalnie wielokrotnego użytku i sprzedawanie ich w celu przekształcenia ich ze śmieci w coś co znów będzie użyteczne. Niektóre odpady z tworzyw sztucznych odzyskane przez zbieraczy, były wrzucane do specjalnych dziur, gdy wylał się na nie olej napędowy, a zalane nim śmieci się zapaliły, tworzywa sztuczne stopiły się w kraterach, tworząc prowizoryczny plastikowy wypełniacz dziur. Zauważył to Toby, który postanowił wykorzystać to doświadczenie na większą skalę – czytamy na stronie firmy MacRuBur. Ekologiczne przetworzenie plastikowych butelek McCartney wiedział, że w Szkocji topienie czy spalanie plastiku nie jest akceptowane, dlatego wspólnie z przyjaciółmi – Gordonem Reidem i Nickiem Burnettem znaleźli sposób na uplastycznienie tworzyw sztucznych tak, by do minimum ograniczyć efekty uboczne ich spalania. Plastik zebrany zarówno z firm, jak i prywatnych gospodarstw domowych przy pomocy specjalnego granulatora zostaje rozdrobniony na kawałki nie większe niż 5 mm. – Następnie plastikowe granulaty są mieszane z naszym aktywatorem – to właśnie on sprawia, że plastik dobrze wiąże się na naszych drogach. Aktywator jest przez nas opatentowany i to, co w nim jest, jest tajemnicą! Powstała w ten sposób mieszanka plastikowych granulatów i aktywatora, nazywana MacRebur Mix, trafia do producenta asfaltu – podkreślają. Autorzy projektu zaznaczają, że koszt wybudowania drogi z plastiku nie przewyższa kosztów, jakie generuje budowa drogi asfaltowej. Według zapewnień twórców, jezdnie z tworzyw sztucznych są trzy razy bardziej wytrzymałe niż te tradycyjne. – Zwykły asfalt wytwarzany jest głównie z masy bitumicznej i kamienia, natomiast technologia MacRebur zastępuje kawałki bitumu użytego w asfalcie, co z kolei zmniejsza zużycie paliwa kopalnego. – zaznaczają. Źródło: whitemad.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.