Smog Pszczyna bez bieżącego monitoringu powietrza. GIOŚ jest na NIE 07 kwietnia 2020 Smog Pszczyna bez bieżącego monitoringu powietrza. GIOŚ jest na NIE 07 kwietnia 2020 Przeczytaj także Smog Mundial 2026 może być rekordowo emisyjny. Szacunki mówią o 7,8 mln ton CO₂ Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2026 mają być jednym z największych turniejów w historii futbolu, ale też jednym z najbardziej emisyjnych wydarzeń sportowych. Według szacunków ślad węglowy imprezy może sięgnąć nawet dwukrotnie więcej niż podczas mundialu w Katarze. Głównym źródłem emisji mają być podróże lotnicze kibiców i drużyn. Smog Ślad węglowy w cieniu referendum. Krakowska SCT jako walka o zdrowie czy konflikt klasowy? Kraków, dawniej nieoficjalna stolica smogu w Polsce, stał się w kilka lat europejskim liderem walki z niską emisją. Liczba dni smogowych została zredukowana z ponad stu do zaledwie 20 w roku. Jak pokazały niedawne referendum, w wyniku którego odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, oraz powszechny sprzeciw wobec zasad funkcjonowania krakowskiej Strefy Czystego Transportu (SCT) – dalszy sukces ekologiczny stoi przed wyzwaniem pogodzenia ambicji klimatycznych ze sprawiedliwością społeczną. Aktywiści z Pszczyńskiego Alarmu Smogowego zaapelowali do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) o uruchomienie w Pszczynie automatycznej stacji monitorowania jakości powietrza. Inspektorat nie zgodził się i powołał na przepisy prawne. Reklama W Pszczynie, mieście w województwie śląskim, funkcjonuje jedynie stacja manualna. Z niej pobiera się próbki, które następnie poddaje się analizie laboratoryjnej. Faktycznie otrzymuje się szczegółowe wyniki dotyczące różnych rodzajów zanieczyszczeń, nie tylko pyłów zawieszonych, ale nawet stężenia jonów metali. Rozwiązanie ma jedną zasadniczą wadę – nie podaje danych na bieżąco. Można je uzyskać dopiero po fakcie. Automatyczna stacja monitorowania jakości powietrza Pszczyński Alarm Smogowy „Nie Dokarmiaj Smoga” zaapelował do GIOŚ o uruchomienie w mieście automatycznej stacji monitorowania jakości powietrza. Inspektorat odmówił zaznaczając, że taka stacja znajduje się już w jednej z sąsiednich gmin, a liczba stacji pomiarowych w regionie zgodnie z obowiązującym prawem jest wystarczająca. ”Liczba stanowisk pracujących w strefie śląskiej (w tym powiat pszczyński) jest wyższa niż minimalna”- podało GIOŚ. Według aktywistów zły stan powietrza w rejonie wymaga monitorowania na bieżąco. I poza kosztem jednostkowym nie wiąże się z późniejszymi dużymi kosztami eksploatacji. -„Ze względu na fakt, iż stacja już funkcjonuje, koszt dodatkowej obsługi nie będzie zbyt duży (już w chwili obecnej inspektorzy muszą serwisować stację, przyjeżdżać w celu wymiany filtrów itd.)”– napisał w dokumencie prezes PAS, Andrzej Guła. Według Polskiego Alarmu Smogowego koszt wyposażenia wynosi 100 tys. złotych. Publikowane wyniki ze stacji manualnej mają nawet miesięczne opóźnienie. Źródło: smoglab.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.