Świat Straszny stan lwa odebranego z cyrku 13 czerwca 2020 Świat Straszny stan lwa odebranego z cyrku 13 czerwca 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Liczebność kręgowców spadła o 73%. Bioróżnorodność osiąga punkty krytyczne Populacje dzikich zwierząt na świecie kurczą się w alarmującym tempie. Z najnowszego raportu wynika, że średnia liczebność monitorowanych populacji kręgowców spadła o 73% w latach 1970-2020. Naukowcy ostrzegają, że jeśli ten trend się utrzyma, ekosystemy mogą zbliżyć się do niebezpiecznych punktów krytycznych. Ochrona środowiska Jeże giną na drogach. Ultradźwięki mogą ostrzegać zwierzęta przed samochodami Populacja jeża europejskiego w ostatnich latach wyraźnie maleje, a jedną z głównych przyczyn są kolizje z samochodami podczas nocnych wędrówek. W odpowiedzi na ten problem naukowcy opracowali rozwiązanie, które może ograniczyć liczbę takich wypadków – wykorzystanie ultradźwięków ostrzegających jeże przed zbliżającym się pojazdem. Organizacji One Voice, działającej na rzecz zwierząt, udało się odebrać lwa, który przebywał na terenie cyrku w Vironvay w zachodniej Francji. Dorosłe zwierzę ważyło zaledwie 116 kg, miało wyrwane paznokcie i zęby spiłowane do dziąseł. Reklama Choć policja odebrała zwierzę na wniosek organizacji One Voice, to Prefektura regionu Eure, której podlega Vironvay wyjaśnia, że powodem takiego działania był brak licencji – cyrk miał zezwolenie jedynie na cztery lwy. Służył jako reproduktor Odebrany samiec o imieniu Jon z trudem poruszał się w klatce, w której został wywieziony z cyrku, a która przez cały czas była jego stałym miejscem pobytu. Zwierzę ważyło zaledwie 116 kg – połowę tego, ile waży przeciętny samiec w wieku 10-15 lat. Lew Jon nie był wykorzystywany podczas pokazów cyrkowych – służył jedynie jako reproduktor. Najprawdopodobniej dlatego władze cyrku nie przykładały wagi do jego stanu zdrowia. Muriel Arnal z organizacji One Voice zwróciła uwagę, że lew jest bardziej zaniedbany niż zwierzęta w ogrodach zoologicznych znajdujących się w krajach ogarniętych działaniami wojennymi. Dégriffé, édenté, affamé… non, Jon ne vient pas du zoo d’un pays en guerre, nous venons de le secourir d’un cirque en France. Pour @Prefet27, dans ce cirque, les animaux sont en «bonne santé». Les #CirquesSansAnimaux, c’est quand ils seront morts?https://t.co/GeQMEcLUxH pic.twitter.com/9x4Qvi9JU2— One Voice (@onevoiceanimal) June 10, 2020 Kto zawinił? Jak donosi portal informacyjny actu.fr, proces odbierania lwa miał odbyć się w „spokojnej i serdecznej atmosferze”. Również kontrola odbywająca się na terenie cyrku w kwietniu 2020 roku nie odkryła żadnych nieprawidłowości, a inspektorzy weterynaryjni prefektury Eure ocenili, że lew „wydaje się być w dobrym zdrowiu”. Kłóci się to jednak z doniesieniami organizacji One Voice, która pierwszą skargę dotyczącą warunków życia wszystkich zwierząt przebywających na terenie zoo złożyła już w październiku 2018 r. Na te zarzuty prefektura odpowiedziała, że inspekcja taka ma ograniczać się jedynie do oceny wyglądu zwierząt. Co dalej z Jonem? Jak potoczą się losy Jona na razie nie wiadomo. Według portalu actu.fr „po uregulowaniu sytuacji” lew ma zostać cyrkowi zwrócony. Pozostałe cztery wielkie koty żyjące na terenie cyrku, przebywają w kontrolowanych warunkach. Źródło: rp.plFot. One Voice Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.