Świat Straszny stan lwa odebranego z cyrku 13 czerwca 2020 Świat Straszny stan lwa odebranego z cyrku 13 czerwca 2020 Przeczytaj także Ekologia Zwrot opakowań na plaży i w parkach. System kaucyjny w miejscach turystycznych System kaucyjny w Polsce stopniowo przechodzi od modelu opartego na sklepach do rozproszonej sieci punktów zwrotu w przestrzeni publicznej. Szczególny nacisk kładziony jest obecnie na rozwój infrastruktury w miejscach turystycznych, gdzie natężenie ruchu związane z sezonem wakacyjnym znacząco zwiększa ilość odpadów. Ochrona środowiska 26 nowych gatunków inwazyjnych w UE. Statki z Cieśniny Ormuz przywożą obce organizmy? Problem inwazyjnych gatunków obcych w Polsce staje się jednym z kluczowych wyzwań dla ochrony przyrody. Skala zjawiska rośnie w całej Europie, gdzie gatunki inwazyjne odpowiadają za znaczącą część lokalnych wymierań, a ich kontrola generuje wielomiliardowe koszty. Wraz z nowymi unijnymi regulacjami Polska rozszerza odpowiedzialność samorządów za zwalczanie gatunków inwazyjnych. Organizacji One Voice, działającej na rzecz zwierząt, udało się odebrać lwa, który przebywał na terenie cyrku w Vironvay w zachodniej Francji. Dorosłe zwierzę ważyło zaledwie 116 kg, miało wyrwane paznokcie i zęby spiłowane do dziąseł. Reklama Choć policja odebrała zwierzę na wniosek organizacji One Voice, to Prefektura regionu Eure, której podlega Vironvay wyjaśnia, że powodem takiego działania był brak licencji – cyrk miał zezwolenie jedynie na cztery lwy. Służył jako reproduktor Odebrany samiec o imieniu Jon z trudem poruszał się w klatce, w której został wywieziony z cyrku, a która przez cały czas była jego stałym miejscem pobytu. Zwierzę ważyło zaledwie 116 kg – połowę tego, ile waży przeciętny samiec w wieku 10-15 lat. Lew Jon nie był wykorzystywany podczas pokazów cyrkowych – służył jedynie jako reproduktor. Najprawdopodobniej dlatego władze cyrku nie przykładały wagi do jego stanu zdrowia. Muriel Arnal z organizacji One Voice zwróciła uwagę, że lew jest bardziej zaniedbany niż zwierzęta w ogrodach zoologicznych znajdujących się w krajach ogarniętych działaniami wojennymi. Dégriffé, édenté, affamé… non, Jon ne vient pas du zoo d’un pays en guerre, nous venons de le secourir d’un cirque en France. Pour @Prefet27, dans ce cirque, les animaux sont en «bonne santé». Les #CirquesSansAnimaux, c’est quand ils seront morts?https://t.co/GeQMEcLUxH pic.twitter.com/9x4Qvi9JU2— One Voice (@onevoiceanimal) June 10, 2020 Kto zawinił? Jak donosi portal informacyjny actu.fr, proces odbierania lwa miał odbyć się w „spokojnej i serdecznej atmosferze”. Również kontrola odbywająca się na terenie cyrku w kwietniu 2020 roku nie odkryła żadnych nieprawidłowości, a inspektorzy weterynaryjni prefektury Eure ocenili, że lew „wydaje się być w dobrym zdrowiu”. Kłóci się to jednak z doniesieniami organizacji One Voice, która pierwszą skargę dotyczącą warunków życia wszystkich zwierząt przebywających na terenie zoo złożyła już w październiku 2018 r. Na te zarzuty prefektura odpowiedziała, że inspekcja taka ma ograniczać się jedynie do oceny wyglądu zwierząt. Co dalej z Jonem? Jak potoczą się losy Jona na razie nie wiadomo. Według portalu actu.fr „po uregulowaniu sytuacji” lew ma zostać cyrkowi zwrócony. Pozostałe cztery wielkie koty żyjące na terenie cyrku, przebywają w kontrolowanych warunkach. Źródło: rp.plFot. One Voice Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.