Ochrona środowiska Nielegalnie działania firmy odbierającej odpady w Bydgoszczy. Miasto zawiadomiło prokuraturę 06 listopada 2020 Ochrona środowiska Nielegalnie działania firmy odbierającej odpady w Bydgoszczy. Miasto zawiadomiło prokuraturę 06 listopada 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Nawet kilkadziesiąt nowych gniazd wiosną? Służby zlikwidowały szerszenia żółtonogiego pod Krakowem Pierwsze gniazdo szerszenia żółtonogiego w Polsce zostało zlikwidowane w Wielkiej Wsi pod Krakowem. Naukowcy ostrzegają jednak, że część młodych królowych mogła już opuścić kolonię i przezimować, a wiosną istnieje ryzyko powstania nowych gniazd. To niepokojąca perspektywa dla pszczelarzy, ponieważ inwazyjny gatunek poluje na pszczoły miodne i może poważnie osłabiać całe rodziny. Ochrona środowiska Import plastiku z UE zalewa Turcję. Wyzwanie ekologiczne przed szczytem klimatycznym COP31 Turcja pozostaje największym odbiorcą odpadów z tworzyw sztucznych z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, sprowadzając około 650 tys. ton śmieci rocznie. Władze miasta Bydgoszcz podejrzewają, że firma Komunalnik, która odbiera odpady od części miasta dopuściła się przestępstwa. Spółka oskarżana jest nie tylko o niesprawne wykonywanie swoich obowiązków, ale również oszustwa, które narażają miasto na straty. Jak zawsze chodzi o pieniądze Jak donosi Ekspress Bydgoski, ratusz powziął decyzję o zawiadomieniu prokuratury w sprawie popełnienia nadużyć przez firmę PHU Komunalnik. Jak czytamy w komunikacie prasowym bydgoskiego urzędu miasta: W związku z powzięciem informacji o możliwym popełnieniu przestępstwa przez PHU Komunalnik, mogącym polegać na ewidencjonowaniu odpadów z terenu innej gminy jako odpady pochodzące z Bydgoszczy, zastępca prezydenta Michał Sztybel skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Prezydent miasta Michał Sztybel nie ujawnia szczegółów sprawy, ale zgodnie z informacjami zdobytymi przez Ekspress Bydgoski może chodzić o spore oszustwo. Firma miała ponoć transportować śmieci z województwa wielkopolskiego, gdzie ustalona jest ryczałtowa opłata za odpady, a potem przewozić je do miasta, które płaci za tonę. Tak Komunalnik miał się bogacić dwukrotnie na tych samych śmieciach. Prezydent Sztybel uważa, że miasto ma mocne dowody w tej sprawie. Toksyczne odpady ze Szwecji użyte do budowy polskich dróg Wcześniej też nie było kolorowo Już wcześniej współpraca z dolnośląskim potentatem odpadowym nie układała się pomyślnie. W wyniku kontroli na składowiskach w Boguszowie-Gorcach, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu nakazał firmie wstrzymanie działalności i ukarał za brak wymaganego zezwolenia. Podatek za odpady opakowaniowe, które nie zostaną poddane recyklingowi Nie tylko władze miasta były niezadowolone. Skarżyli się również sami mieszkańcy jak i pracownicy firmy, a bałagan odpadowy trwał już prawie rok. W końcu miarka się przebrała. W tej chwili na firmę nałożone jest ponad 2,7 miliona kar umownych, a odbiór śmieci kontroluje Straż Miejska. Skorzystano również z pomocy spółki ProNatura, która organizuje odbiór zastępczy. W tej sprawie nie mamy jeszcze oficjalnego komunikatu firmy Komunalnik, ale rzeczniczka prasowa Danuta Wach zapewniła, że spółka odniesie się do sprawy i stawianych jej zarzutów. Źródło: Ekspress Bydgoski Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.