Wiadomości OZE Sytuacja energetyczna w Japonii 07 grudnia 2016 Wiadomości OZE Sytuacja energetyczna w Japonii 07 grudnia 2016 Przeczytaj także Energia jądrowa Napęd jądrowy wraca do żeglugi. SMR zyskują pierwsze zgody Branża morska dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku zgodnie z wymogami Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) i Unii Europejskiej. Transport morski, choć odpowiada za około 3% globalnych emisji gazów cieplarnianych, to jego dekarbonizacja jest uznawana za jedno z najtrudniejszych wyzwań technologicznych. W tym kontekście ważnym krokiem rozwojowym jest technologia napędów jądrowych w żegludze, która oferuje niskoemisyjne źródło energii mogące zastąpić tradycyjne paliwa kopalne. Dotychczas rozwój tej technologii ograniczały kwestie bezpieczeństwa, opłacalności oraz regulacji prawnych. Ostatnie decyzje dają nadzieję na przełamanie impasu. Energia jądrowa Polskie firmy przy budowie elektrowni jądrowej. Rząd deklaruje do 50% local contentu Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo, ma być według zapowiedzi rządu największą inwestycją infrastrukturalną w historii kraju, której wartość szacuje się na ok. 200 mld zł. W związku z tym jednym z kluczowych elementów strategii państwa w procesie budowy jest maksymalizacja udziału polskich przedsiębiorstw w łańcuchu dostaw, czyli tzw. local content. Dla polskiego biznesu to szansa na wejście do grona dostawców sektora nuklearnego na świecie. Energetyka jądrowa ma wiele zalet – jest względnie tania i podczas normalnej pracy nie wydziela do środowiska szkodliwych gazów, powodujących smog lub efekt cieplarniany. Jej największą wadą okazuje się możliwość awarii – takiej jak w Fukushimie. To wydarzenie miało ogromny wpływ na przemysł nuklearny na świecie – m.in. Niemcy ogłosili stopniowe wygaszanie starszych bloków jądrowych. Jak na katastrofę zareagowała sama Japonia i dlaczego wydarzenie to wywarło tak silną presję na tamtejszą politykę korzystania z odnawialnych źródeł energii? Reklama Przede wszystkim należy podkreślić, że kraj ten cechuje ogromne zużycie prądu elektrycznego –wpływa na to przywiązanie do elektroniki ale również masowe ogrzewanie domów mieszkalnych. To wymusza ciągłe dostawy po cenie akceptowalnej przez przeciętnego obywatela. Przed wspomnianą katastrofą większość społeczeństwa miała pozytywne zdanie o blokach jądrowych. Sytuacja diametralnie zmieniła się po 2011 roku. Obywatele Japonii zaczęli wymuszać na rządzie zmianę polityki – ten początkowo odwrócił się w stronę źródeł odnawialnych. Ustalono cel: wzrost udziału energii z OZE z 10% do 24% w 2030 roku. Miały one zapełnić lukę po niemal całkowicie wygaszonej energetyce nuklearnej, której wkład obniżył się z 30% do 1,5%. Cały proces był wspierany przez wysokie taryfy gwarantowane, które pozwalały sprzedawać niewykorzystany prąd wytworzony za pomocą OZE drożej, niż ten kupowany z sieci. W ciągu kilku lat ich udział wzrósł o ponad połowę. Lwią część z nich stanowiła fotowoltaika. Później jednak, w wyniku redukcji dopłat, cały proces spowolnił. Obecnie odnawialne źródła energii stanowią 15% japońskiego miksu energetycznego. Jak więc została zapełniona luka po ponad 30% udziale „atomu”? Za pomocą elektrowni węglowych oraz gazowych. Rozwiązanie to okazało się tanie, ze względu na łatwy import surowców z Chin. Jednak uzależnia ono Japończyków od innego państwa, gdyż sami posiadają bardzo małe złoża zasobów naturalnych. Dodatkowo coraz częściej słychać opinie, że takie podejście jest szkodliwe nie tylko dla suwerenności, ale też środowiska naturalnego. Niedługo kraj będzie musiał dokonać ponownej transformacji. Reaktory nuklearne cieszą się złą sławą – wydaje się, że obranie kierunku tylko na OZE jest jedynie kwestią czasu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.