Wiadomości OZE Sytuacja energetyczna w Japonii 07 grudnia 2016 Wiadomości OZE Sytuacja energetyczna w Japonii 07 grudnia 2016 Przeczytaj także Energia jądrowa Susza zatrzymała elektrownię jądrową na Węgrzech. Ocieplający się Bałtyk zagraża polskiemu atomowi? Rekordowo niski poziom Dunaju zmusił operatora do wyłączenia elektrowni jądrowej w Paks, po raz pierwszy od jej uruchomienia 44 lata temu. Eksperci podkreślają, że nawet energetyka jądrowa, uznawana za jedno z najbardziej stabilnych źródeł energii, nie jest odporna na skutki postępujących zmian klimatu. W Polsce pierwsza elektrownia jądrowa dopiero powstaje, jednak już dziś analizowane jest, jak ocieplenie Bałtyku może wpływać na jej pracę w przyszłości. Energia jądrowa Beton jądrowy i tysiące pracowników. Ruszają wielkie przygotowania w Lubiatowie-Kopalinie Polska energetyka jądrowa oficjalnie przechodzi z fazy planowania do intensywnej realizacji w terenie. 1 lipca 2026 roku spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) otrzymała od Wojewody Pomorskiego kluczowe pozwolenie na rozpoczęcie drugiego etapu prac przygotowawczych w gminie Choczewo. Decyzja ta otwiera drogę do stworzenia infrastruktury, która umożliwi rozpoczęcie zasadniczej budowy w 2028 roku. Energetyka jądrowa ma wiele zalet – jest względnie tania i podczas normalnej pracy nie wydziela do środowiska szkodliwych gazów, powodujących smog lub efekt cieplarniany. Jej największą wadą okazuje się możliwość awarii – takiej jak w Fukushimie. To wydarzenie miało ogromny wpływ na przemysł nuklearny na świecie – m.in. Niemcy ogłosili stopniowe wygaszanie starszych bloków jądrowych. Jak na katastrofę zareagowała sama Japonia i dlaczego wydarzenie to wywarło tak silną presję na tamtejszą politykę korzystania z odnawialnych źródeł energii? Reklama Przede wszystkim należy podkreślić, że kraj ten cechuje ogromne zużycie prądu elektrycznego –wpływa na to przywiązanie do elektroniki ale również masowe ogrzewanie domów mieszkalnych. To wymusza ciągłe dostawy po cenie akceptowalnej przez przeciętnego obywatela. Przed wspomnianą katastrofą większość społeczeństwa miała pozytywne zdanie o blokach jądrowych. Sytuacja diametralnie zmieniła się po 2011 roku. Obywatele Japonii zaczęli wymuszać na rządzie zmianę polityki – ten początkowo odwrócił się w stronę źródeł odnawialnych. Ustalono cel: wzrost udziału energii z OZE z 10% do 24% w 2030 roku. Miały one zapełnić lukę po niemal całkowicie wygaszonej energetyce nuklearnej, której wkład obniżył się z 30% do 1,5%. Cały proces był wspierany przez wysokie taryfy gwarantowane, które pozwalały sprzedawać niewykorzystany prąd wytworzony za pomocą OZE drożej, niż ten kupowany z sieci. W ciągu kilku lat ich udział wzrósł o ponad połowę. Lwią część z nich stanowiła fotowoltaika. Później jednak, w wyniku redukcji dopłat, cały proces spowolnił. Obecnie odnawialne źródła energii stanowią 15% japońskiego miksu energetycznego. Jak więc została zapełniona luka po ponad 30% udziale „atomu”? Za pomocą elektrowni węglowych oraz gazowych. Rozwiązanie to okazało się tanie, ze względu na łatwy import surowców z Chin. Jednak uzależnia ono Japończyków od innego państwa, gdyż sami posiadają bardzo małe złoża zasobów naturalnych. Dodatkowo coraz częściej słychać opinie, że takie podejście jest szkodliwe nie tylko dla suwerenności, ale też środowiska naturalnego. Niedługo kraj będzie musiał dokonać ponownej transformacji. Reaktory nuklearne cieszą się złą sławą – wydaje się, że obranie kierunku tylko na OZE jest jedynie kwestią czasu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.