Energia jądrowa Energia z wiatru zawodzi. Niemcy żałują odejścia od atomu? 25 listopada 2024 Energia jądrowa Energia z wiatru zawodzi. Niemcy żałują odejścia od atomu? 25 listopada 2024 Przeczytaj także Energia jądrowa Napęd jądrowy wraca do żeglugi. SMR zyskują pierwsze zgody Branża morska dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku zgodnie z wymogami Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) i Unii Europejskiej. Transport morski, choć odpowiada za około 3% globalnych emisji gazów cieplarnianych, to jego dekarbonizacja jest uznawana za jedno z najtrudniejszych wyzwań technologicznych. W tym kontekście ważnym krokiem rozwojowym jest technologia napędów jądrowych w żegludze, która oferuje niskoemisyjne źródło energii mogące zastąpić tradycyjne paliwa kopalne. Dotychczas rozwój tej technologii ograniczały kwestie bezpieczeństwa, opłacalności oraz regulacji prawnych. Ostatnie decyzje dają nadzieję na przełamanie impasu. Energia jądrowa Polskie firmy przy budowie elektrowni jądrowej. Rząd deklaruje do 50% local contentu Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo, ma być według zapowiedzi rządu największą inwestycją infrastrukturalną w historii kraju, której wartość szacuje się na ok. 200 mld zł. W związku z tym jednym z kluczowych elementów strategii państwa w procesie budowy jest maksymalizacja udziału polskich przedsiębiorstw w łańcuchu dostaw, czyli tzw. local content. Dla polskiego biznesu to szansa na wejście do grona dostawców sektora nuklearnego na świecie. W wyniku wyjątkowo niekorzystnej pogody tegoroczny listopad był miesiącem, w którym niemieckie elektrownie wiatrowe niemal stanęły. Zmusiło to naszych zachodnich sąsiadów do importu aż 13 GW energii, czyli wartości, którą mogłyby wytworzyć 4 elektrownie jądrowe. Jak wiemy – w 2023 roku zapadła decyzja o wygaszeniu ostatniego z nich. Czy Niemcy żałują tej decyzji? Reklama Pogoda nie sprzyja Tegoroczny listopad to miesiąc, w którym farmy wiatrowej są wyjątkowo mało wydajne z powodu tzw. “suszy”. Odczuły to szczególnie kraje, które w wyniku transformacji większość energii pozyskują z odnawialnych źródeł. Jednym z nich są Niemcy, które w ostatnich latach przeszły proces Energiewende, czyli transformacji energetycznej. Niemcy zamykają elektrownie węglowe, inwestując głównie w farmy wiatrowe i słoneczne. Czy taki system się sprawdza? Okazuje się, że niekoniecznie. Efektywność tych źródeł jest w znacznym stopniu zależna od warunków atmosferycznych – nasłonecznienia i prędkości wiatru. Energetycy, zaniepokojeni sytuacją w kraju, apelują o zabezpieczenie dostaw prądu i podkreślają, że jedynie energetyka atomowa jest w stanie zapewnić państwu pełną niezależność w przyszłości. Za naszą zachodnią granicą działa aż 29 000 turbin, czyli prawie 48 razy więcej niż w Polsce. Energetyka wiatrowa stała się głównym filarem niemieckiego rynku, zapewniając 32% dostaw energii. – Na początku tego miesiąca niemieckie dostawy energii elektrycznej osiągnęły swoje granice. Wieczorem 6 listopada cena energii elektrycznej wzrosła niezwykle szybko i gwałtownie — do ponad 800 euro za megawatogodzinę. To sprawiło, że była około dziesięć razy droższa niż zwykle. Jednak cała sytuacja była czymś więcej niż tylko ostrzeżeniem– pisze Markus Krebber, prezes RWE. Niemcy odeszli od atomu, ale nadal stawiają na OZE. Niemal 60% niemieckiej energii w 2023 pochodziło ze źródeł odnawialnych Niemcy boją się energetyki jądrowej? W listopadzie produkcja energii wiatrowej spadła niemal do zera, podczas tzw. Dunkelflaute, czyli okresu, w którym niesprzyjające warunki wpłynęły negatywnie na działanie zarówno farm wiatrowych, jak i słonecznych. Jest to spowodowane działaniem antycyklonu, czyli słabego wiatr, połączonego z nisko zalegającą warstwą chmur. Sytuacja ta zmusiła Niemcy do zakupu energii. Zapotrzebowanie w tym okresie wyniosło 66 GW, co wymagało importu aż 13 GW. Jak zauważają eksperci – taka ilość odpowiada energii z 4 elektrowni jądrowych. Do 15 kwietnia 2023 roku Niemcy zdecydowały o zamknięciu trzech ostatnich reaktorów, a już następnego dnia potrzebne było wsparcie Francji, od której zakupiono 8,2% zapotrzebowania. Polityka atomowa Niemiec jest wypadkową wielu czynników. Zapoczątkowała ją decyzja rządu z 2002 roku, w czasie kadencji Gerharda Schroedera, którego postulaty poparła Angela Merkel, deklarująca podczas swojej kampanii, że do 2022 roku Niemcy całkowicie odejdą od atomu. – Konsekwencje wyłączenia atomu w Niemczech w postaci spadku produkcji energii elektrycznej były do przewidzenia. Ostatnie trzy reaktory dysponowały mocą około 4 GW i pokrywały 6 % rocznego zapotrzebowania na energię elektryczną – zauważa Adam Juszczak, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Zobacz też: Zaskakujące zjawisko ujemnych cen energii w Europie – problem z magazynowaniem energii z OZE? Źródło: spidersweb.pl, bbc.com Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.