Na wodór Światło zamiast spalin, czyli ekologiczna produkcja wodoru 03 grudnia 2024 Na wodór Światło zamiast spalin, czyli ekologiczna produkcja wodoru 03 grudnia 2024 Przeczytaj także Na wodór Parowozownia w Gnieźnie ma zyskać nowe życie. Powstaje koncepcja centrum nauk o wodorze Zabytkowa parowozownia w Gnieźnie – jeden z największych tego typu obiektów kolejowych w Europie – może stać się elementem rozwoju zielonego wodoru w Polsce. Koncepcja zakłada przekształcenie obiektu w centrum badań nad zielonym wodorem, muzeum kolejnictwa oraz przestrzeń biznesowo-kulturalną. Na wodór Wodór z unijnym statusem strategicznym. Polska wchodzi do europejskiej układanki PCI Dwa kluczowe projekty z Polski trafiły na unijną listę inwestycji strategicznych. To ważny sygnał dla rozwoju rynku wodoru i budowy nowej infrastruktury energetycznej w Europie. Decyzja ta pokazuje również rosnącą rolę Polski w transformacji energetycznej regionu. Naukowcy opracowali metodę, która pozwala na produkcję wodoru w sposób bardziej wydajny, przyjazny środowisku i nieemitujący dwutlenku węgla. Co to za metoda? Reklama Jest wodór, jest dwutlenek węgla Reforming parowy gazu ziemnego jest obecnie najczęściej stosowaną metodą produkcji wodor. Polega on na reakcji metanu z parą wodną w wysokich temperaturach (powyżej 800 stopni Celsjusza) i w obecności katalizatora niklowego, w wyniku czego dochodzi do wytworzenia wodoru oraz tlenku węgla. Następnie tlenek węgla reaguje z parą wodną i tworzy dodatkowy wodór i dwutlenek węgla. Zasadniczą wadą reformingu parowego jest to, że emituje nawet 2,5 razy więcej CO2 niż produkowanego wodoru. Żeby ograniczyć tę emisję, stosuje się kosztowne technologie wychwytu i składowaniu dwutlenku węgla, które nadal nie są w pełni rozwinięte. Zobacz też: Samoloty na wodór? To możliwe! Ekologiczna produkcja wodoru Naukowcy z Rice University w Teksasie opracowali katalizator, który może całkowicie wyeliminować emisje z reformingu parowego poprzez użycie światła zamiast ciepła do napędzania reakcji. Ponadto, badania mogą okazać się pomocne w ogólnym wydłużeniu żywotności katalizatorów, poprawie wydajności i obniżeniu kosztów wielu procesów przemysłowych obciążonych koksowaniem, tj. formą nagromadzenia węgla, która może dezaktywować katalizatory. Nowy fotokatalizator ma konstrukcję anteny-reaktora, która po wystawieniu na działanie określonej długości fali światła rozkłada metan i parę wodną na wodór i tlenek węgla – bez zewnętrznego ogrzewania. Ten drugi nie jest gazem cieplarnianym i jest jest cennym surowcem dla przemysłu chemicznego. W opracowaniu nowego rozwiązania naukowcy wykorzystali odkrycie z 2011 roku – wtedy badacze wykazali, że plazmony – zbiorowe oscylacje elektronów, które występują, gdy nanocząstki metalu są wystawione na działanie światła – mogą emitować “gorące nośniki” lub wysokoenergetyczne elektrony i dziury, które mogą być wykorzystywane do napędzania reakcji chemicznych. – To jedno z naszych najbardziej znaczących odkryć do tej pory, ponieważ oferuje ulepszoną alternatywę dla prawdopodobnie najważniejszej reakcji chemicznej dla współczesnego społeczeństwa – mówi profesor Peter Nordlander, jeden ze współautorów badania. – Opracowaliśmy zupełnie nowy, znacznie bardziej zrównoważony sposób przeprowadzania reformingu parowego. Nowoopracowany system wykorzystuje nanocząstki miedzi jako anteny zbierające energię. Aby jednak powierzchnia plazmoniczna nanocząstek miedzi mogła związać się z metanem, potrzebne były atomy rodu. Wiążą one wodę i cząsteczki metanu z powierzchnią plazmoniczną, wykorzystując energię gorących nośników do zasilania reakcji reformingu parowego. Oprócz produkcji wodoru, metoda ta może być wykorzystywana do regeneracji katalizatorów stosowanych w innych reakcjach chemicznych, co pozwala na obniżenie kosztów i zmniejszenie ilości odpadów przemysłowych. – Światło jest najczystszym i najpowszechniejszym źródłem energii – podkreśla profesor Naomi Halas, jeden ze współautorów badania. – Jeśli możemy je wykorzystać w sposób efektywny, możliwości są niemal nieograniczone. Przeczytaj też: Energia nie zginie z baterią w płynie. Nowy pomysł naukowców ze Stanforda Źródło: focus.pl, news.rice.edu Fot.: Canva (Olemedia/Getty Images Signature) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.