Wiadomości OZE Drożeje węgiel do ogrzewania domów 21 września 2017 Wiadomości OZE Drożeje węgiel do ogrzewania domów 21 września 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Brak polskiego węgla odpowiedniej jakości i rosnące ceny z importu sprawiają, że w tym roku za ogrzewanie domów zapłacimy znacznie więcej. Zdaniem ekspertów to nie koniec podwyżek. Cena węgla może przebić nawet 1000 zł za tonę. Reklama – Wzrosty cen są wręcz dramatyczne. Nie przypominam sobie tak wysokich cen węgla na składach – mówi w rozmowie z WysokieNapiecie.pl Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Ceny na składach są już o 10-20% wyższe w porównaniu do września ubiegłego roku. Zdaniem Horbacza to jeszcze nie koniec podwyżek. – Ceny nie przebiły jeszcze magicznej kwoty 1000 złotych za tonę węgla grubego, ale sezon dopiero się rozpoczyna i trzeba się liczyć z dalszymi wzrostami. Myślę, że cena w przedziale od 900 do 1100 zł za tonę popularnego „orzecha” to będzie realny poziom – prognozuje Horbacz. Przebicie poziomu 1000 zł za „orzecha” w szczycie sezonu grzewczego przewiduje także członek zarządu jednej z polskich grup energetycznych, z którym rozmawiali dziennikarze portalu WysokieNapiecie.pl. Ten sortyment węgla jest najczęściej kupowany choćby w Poznaniu. – Idealnie nadaje się bowiem do starych pieców, m.in. kaflowych – przyznaje Sylwia Pospieszna z poznańskiego składu węgla TaniePalenie.pl. Dzisiaj w tym składzie orzech kosztuje jeszcze 850 zł/t, ale Pospieszna zwraca uwagę, że to już 10-20% więcej, niż rok temu. – Takiego węgla z polskich kopalń brakuje, większość to importowany, głównie z Rosji – tłumaczy. Dlaczego węgiel drożeje? Przyczyn wzrostu cen węgla jest kilka. Po pierwsze, dołek cenowy trwający od 2014 do połowy 2016 roku zmusił spółki węglowe do ograniczenia inwestycji. Gdy węgiel energetyczny w europejskim hubie – portach ARA (Amsterdam, Antwerpia, Rotterdam) – kosztował tylko 45 dolarów za tonę, kopalnie otwierały mniej ścian wydobywczych i dziś, chociaż ceny w portach ARA przekraczają już 90 dol./t wciąż mają mniejsze zdolności produkcyjne. Nadmiaru węgla na eksport nie ma nawet u największego producenta w regionie – Rosji. Luki od lat nie zapełniają także krajowe kopalnie, które w ostatnim czasie także mniej inwestowały – Przez ostatnie trzy lata kopalnie wchodzące w skład Polskiej Grupy Górniczej walczyły o przetrwanie, nie myślano o otwieraniu nowych frontów wydobywczych, co pozwoliłoby utrzymać stabilne wydobycie. Teraz odczuwamy tego oczywiste skutki – wyjaśnia Łukasz Horbacz. Zdaniem Horbacza trzecim powodem wzrostu cen jest walka ze smogiem. Ze względu na uchwały antysmogowe województw śląskiego i małopolskiego górnictwo wycofało się ze sprzedaży mułów i flotów. – To tworzy lukę 500-600 tys. ton węgla na potrzeby komunalno-bytowe, którą można byłoby zasypać miałami węglowymi, których jednak także brakuje – dodaje. Czwartym czynnikiem może być po prostu spekulacja. Tuż przed rozpoczęciem kryzysu finansowego w 2008 roku ceny węgla na światowych rynkach przebiły 200 dolarów za tonę. W ten sam sposób rosły wówczas ceny wielu innych surowców, czego nie dało się uzasadnić jedynie ich dostępnością na rynkach. Czy i kiedy możemy się spodziewać ponownych spadków cen węgla? O tym w dokończeniu artykułu na WysokieNapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.