Budownictwo Czujniki dymu i czadu: obowiązek prawny w polskich domach. Jak je wybrać i zamontować? 10 października 2025 Budownictwo Czujniki dymu i czadu: obowiązek prawny w polskich domach. Jak je wybrać i zamontować? 10 października 2025 Przeczytaj także Budownictwo Obowiązek zgłoszenia azbestu w budynkach do 31 stycznia. Co z termomodernizacją? Setki tysięcy polskich budynków wciąż mają pokrycia dachowe z toksycznego azbestu. Właściciele nieruchomości mają obowiązek corocznego zgłoszenia wyrobów azbestowych do urzędu do 31 stycznia. Co istotne, posiadanie pokrywy eternitowej nie przekreśla możliwości skorzystania z programów termomodernizacyjnych i wymiany instalacji grzewczej, choć jej bezpieczne usunięcie pozostaje kluczowe dla zdrowia i środowiska. Budownictwo Zielone budownictwo rośnie szybciej niż kompetencje. Polska przed kadrowym wyzwaniem Liczba budynków z certyfikatami ekologicznymi w Polsce rośnie, a technologie zwiększające efektywność energetyczną coraz częściej trafiają do standardowych projektów mieszkaniowych. Eksperci zwracają jednak uwagę, że dalszy rozwój ekologicznego budownictwa może hamować niedobór wykwalifikowanych specjalistów, zdolnych do zarządzania nowoczesnymi, energooszczędnymi obiektami. Od grudnia 2024 roku każdy dom i mieszkanie w Polsce musi być wyposażone w czujnik dymu, a tam, gdzie występuje spalanie paliw – także w czujnik tlenku węgla. To krok, który ma uratować życie setek osób rocznie. Problem w tym, że rynek czujników jest pełen tanich i niesprawdzonych urządzeń. Jak je dobrać, by spełniały normy bezpieczeństwa, i gdzie je zamontować, żeby faktycznie działały? Reklama Spis treści ToggleDlaczego to tak ważne?Jakie czujniki spełniają normy?Ile i gdzie ich potrzebujemy?Najczęstsze błędyJak dbać o czujniki?Ile to kosztuje?Obowiązek od grudnia 2024Mały koszt, ogromna ochrona Dlaczego to tak ważne? Według danych Państwowej Straży Pożarnej co roku w pożarach domów i mieszkaniach ginie kilkaset osób, a tysiące doznają obrażeń w wyniku zaczadzenia. Tlenku węgla nie da się wyczuć ani zobaczyć, a dym może uśpić zanim zorientujemy się, że w budynku wybuchł pożar. Dlatego właśnie ustawodawca zdecydował, że czujniki nie będą już opcją – stały się obowiązkiem. Jakie czujniki spełniają normy? Czujniki dymu, aby były dopuszczone do sprzedaży, muszą spełniać normę PN-EN 14604, natomiast czujniki tlenku węgla – PN-EN 50291-1 (najlepiej w wydaniu z 2018 lub 2021 roku). Na każdym urządzeniu powinny znajdować się wyraźne oznaczenia: znak CE, nazwa producenta lub importera, numer modelu oraz instrukcja w języku polskim. Ważna jest również informacja o okresie eksploatacji, bo czujniki nie są wieczne. UOKiK i Inspekcja Handlowa regularnie kontrolują rynek i co roku wykrywają nieprawidłowości. W jednej z ostatnich kontroli okazało się, że prawie połowa z 12 przebadanych czujników była źle oznakowana lub nie miała pełnej dokumentacji. To pokazuje, że szczególnie ryzykowny jest zakup najtańszych urządzeń z niepewnego źródła. Nowy obowiązek dla milionów Polaków mieszkających w blokach Ile i gdzie ich potrzebujemy? Straż Pożarna zaleca, aby w każdym domu lub mieszkaniu znajdowała się przynajmniej jedna czujka dymu na każdej kondygnacji. Najlepiej umieścić ją w korytarzu prowadzącym do sypialni, tak aby ostrzegła domowników w nocy. Czujniki tlenku węgla powinny być instalowane w każdym pomieszczeniu, w którym znajduje się urządzenie spalające paliwa – kominek, piec gazowy, kocioł na paliwo stałe czy podgrzewacz wody. Czujniki dymu montuje się na suficie, najlepiej w centralnym punkcie pomieszczenia, a jeśli bliżej ściany, to co najmniej 10 cm poniżej sufitu. Czujnik czadu powinien wisieć na ścianie, mniej więcej na wysokości wzroku, czyli 1,5-1,9 m nad podłogą, w odległości 1-3 metrów od źródła spalania. Należy unikać instalowania go w pobliżu nawiewów czy okien, bo przepływ powietrza może zaburzać pomiar. Najczęstsze błędy Montowanie dymówki w kuchni lub łazience – kończy się fałszywymi alarmami przez parę i dym z gotowania. W kuchni sprawdzi się czujnik ciepła lub czujka dymu w korytarzu tuż obok. Instalacja czujnika CO tuż nad piecykiem albo przy kratce wentylacyjnej – przepływ powietrza może zniekształcić pomiar. Ograniczenie się do jednego czujnika w całym domu – w praktyce może nie zadziałać na czas. Kupowanie tanich urządzeń bez norm i certyfikatów – według UOKiK takie produkty są realnym zagrożeniem, bo mogą w ogóle nie zadziałać. Jak dbać o czujniki? Raz w miesiącu sprawdź je przyciskiem testowym. Odkurz otwory wentylacyjne, by nie zalegał kurz. Baterie wymieniaj, gdy czujnik sygnalizuje niski poziom – w wielu modelach bateria jest „zamknięta” i wystarcza na 10 lat. Pamiętaj, że czujniki mają swój „termin ważności” – zwykle 5-10 lat, zależnie od modelu i rodzaju sensora. Ile to kosztuje? Ceny urządzeń są zróżnicowane, ale nie należą do wygórowanych. Czujnik dymu zgodny z normą PN-EN 14604 kosztuje zazwyczaj od 50 do 120 zł. W przypadku czujników tlenku węgla, spełniających normę PN-EN 50291-1, ceny zaczynają się od około 100 zł i mogą sięgać nawet 250 zł w przypadku markowych modeli. Dostępne są również urządzenia 2w1, łączące funkcję wykrywania dymu i czadu, których cena waha się w granicach 200-300 zł. To wydatek jednorazowy na kilka, a nawet kilkanaście lat, stosunkowo niewielki w porównaniu z codziennymi rachunkami, a mogący realnie uratować życie. Obowiązek od grudnia 2024 Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA, od 23 grudnia 2024 r. każdy lokal mieszkalny w Polsce musi być wyposażony w co najmniej jedną czujkę dymu a tam, gdzie występuje spalanie paliw, także w czujkę tlenku węgla. To minimum prawne, eksperci zalecają jednak więcej niż jedno urządzenie, zwłaszcza w domach wielopoziomowych. Przepisy te obowiązują już od kilku miesięcy i dotyczą wszystkich lokali, nie tylko nowych. Mały koszt, ogromna ochrona Czujniki dymu i czadu nie są luksusem, są podstawowym elementem bezpieczeństwa. Kosztują niewiele, ale wymagają świadomego wyboru. Kupując sprawdzony model z odpowiednimi normami i montując go we właściwym miejscu, chronimy nie tylko siebie, ale i sąsiadów. Nowy obowiązek prawny to dobra okazja, by wreszcie potraktować ten temat poważnie i zrobić krok w stronę realnego bezpieczeństwa w polskich domach. Zobacz też: Nowoczesny dom: budować czy modernizować? Ekspert od termomodernizacji [WYWIAD] Źródło: PSP, PN-EN 14604, PN-EN 50291-1, UOKiK, Inspekcja Handlowa Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.