Energetyka Nowe zasady przyłączania OZE. Rząd chce odblokować moce, mali inwestorzy protestują 09 stycznia 2026 Energetyka Nowe zasady przyłączania OZE. Rząd chce odblokować moce, mali inwestorzy protestują 09 stycznia 2026 Przeczytaj także Energetyka Farelki i przenośne grzejniki: jak korzystać z nich bezpiecznie w sezonie grzewczym? Gdy temperatury spadają, wiele osób sięga po dodatkowe źródła ciepła, nie zdając sobie sprawy z zagrożeń, jakie mogą one powodować. Przenośne grzejniki, farelki czy piecyki gazowe każdego roku stają się przyczyną pożarów i zatruć czadem, a służby ratunkowe apelują o ostrożność i przypominają podstawowe zasady bezpiecznego ogrzewania mieszkań. Energetyka Nordycka odporność energetyczna. Czego Polska może nauczyć się od Skandynawów? Szybki rozwój odnawialnych źródeł energii zmienia europejską energetykę, ale jednocześnie obnaża jej słabości – brak magazynów energii oraz przestarzała infrastruktura sieciowa. Problemy z bezpieczeństwem dostaw i stabilnością sieci w różnych częściach Europy pokazały, że transformacja energetyczna musi iść w parze ze zwiększeniem odporności systemu. Pozytywnym tego przykładem jest model krajów nordyckich. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy UC84, przygotowany przez Ministerstwo Energii, który zmienia zasady przyłączania instalacji do sieci elektroenergetycznych. Nowe regulacje mają usprawnić procedury, zwiększyć dostępność mocy przyłączeniowych oraz uporządkować rynek. O ile duzi inwestorzy nie zgłaszają sprzeciwu wobec projektowanych przepisów, o tyle mali inwestorzy protestują, nagłaśniając sprawę w mediach i kierując list otwarty do premiera Donalda Tuska. Reklama Nowe zasady przyłączania do sieci Projekt UC84 przygotowany przez Ministerstwo Energii zakłada przebudowę procesu przyłączeniowego, od lat wskazywanego przez branżę jako jeden z głównych problemów rozwoju OZE, który odpowiada za powstawanie wąskich gardeł inwestycyjnych i zablokowanie dalszej transformacji energetycznej. Resort określa przygotowane zmiany w prawie energetycznym jako uelastycznienie modelu umów przyłączeniowych, które ograniczają skutki lokalnych braków przepustowości i skracają czas realizacji inwestycji. Reforma odpowiada na postulaty branży energetycznej zgłaszane od lat: skraca czas przyłączeń, porządkuje planowanie rozwoju sieci i pozwala na optymalizację kosztów oraz nakładów inwestycyjnych. (…) Tworzymy korzyści dla całego rynku energii – stawiamy na szybsze procedury, większą przejrzystość i stabilniejsze warunki rozwoju nowych mocy wytwórczych. To kolejny krok w kierunku nowoczesnego, stabilnego i efektywnego systemu energetycznego – wskazuje Miłosz Motyka, Minister Energii. Istotnym elementem reformy jest wprowadzenie obowiązku realizowania kamieni milowych – kolejnych etapów projektów w określonym czasie. Według nowych przepisów np. brak uzyskania pozwolenia na budowę w określonym terminie będzie skutkowało rozwiązaniem umowy przyłączeniowej, co ma przeciwdziałać blokowaniu mocy przez projekty niebędące w fazie realnej realizacji. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) oceniają, że liczba wydanych warunków przyłączenia do sieci projektów OZE opiewa już 240 GW, czyli około osiem razy więcej niż aktualna moc produkowanej energii z wiatru i słońca. Jednakże większość z tych pozwoleń nie przekłada się na dalsze postępy prac, co blokuje dostęp do uzyskania pozwoleń dla inwestorów, którzy chcieliby rozwijać swoje projekty sprawniej. Temu rozwiązaniu sprzeciwiają się mali deweloperzy rozwijający projekty OZE, którzy skonsolidowani są wokół Polskiej Izby Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR), Krajowej Izby Klastrów Energii, Stowarzyszenia Branży PV i Magazynowania Energii, Polskiej Izby Magazynowania Energii oraz Polskiego Stowarzyszenia Energii Słonecznej. Bez węgla, z OZE, magazynami i SMR. Jak PSE chce utrzymać stabilność systemu do 2040 roku Sieć niezgody między rządem a przedsiębiorcami Choć PSE uzyskały w ubiegłym roku rekordowe wsparcie – łącznie ponad 12 mld złotych na modernizację sieci, co pozwala spodziewać się w kolejnych latach inwestycji w nowoczesną sieć przesyłową i nowe stacje elektroenergetyczne. W interesie państwa jest również odblokowanie mocy przyłączeniowych rezerwowanych przez projekty OZE, z których znaczna część (z 240 GW) nie wychodzi poza fazę spekulacyjną. Nowe przepisy przewidują m.in. skrócenie ważności warunków przyłączenia z dwóch lat do jednego roku. To ma ograniczyć zasadność istnienia mniejszych podmiotów na tym rynku, które swoją działalność opierały na pracy u podstaw – negocjowaniu dzierżawy ziemi, uzyskiwaniu kolejnych pozwoleń od urzędów, by mając zebraną dokumentację sprzedać projekt większej firmie. Naturalną praktyką w takim modelu biznesowym było rozwijanie jednocześnie wielu projektów, nawet przy ryzyku, że część z nich pozostanie niezrealizowana, bo nie uda się dopełnić wszystkich formalności lub znaleźć kupca. W liście otwartym do premiera sygnatariusze wskazują, że projekt w obecnym kształcie budzi ich „sprzeciw i niepokój”. Projektowane przepisy zmieniają zasady gry w trakcie jej trwania. Nowe, wysokie opłaty i zabezpieczenia finansowe mają objąć również inwestycje, które już uzyskały warunki przyłączenia lub podpisały umowy z operatorami sieci. Oznacza to w praktyce działanie prawa wstecz i podważenie zaufania do państwa. Dla tysięcy inwestorów – w większości polskich firm – oznacza to ryzyko utraty wielomilionowych środków, które zostały zainwestowane zgodnie z obowiązującym prawem – czytamy w liście do premiera. Choć jak piszą dalej w liście – rozumieją potrzebę uporządkowania rynku i walki ze spekulacją, ale obecna forma przyjętych przez Radę Ministrów przepisów sprawia, że to oni poniosą koszt zmian, co w ich opinii łamie podstawowe zasady państwa prawa. Z tego powodu apelują o interwencję w projekcie UC84, która miałaby objąć: ochronę praw nabytych, wyłączenie reaktywnego stosowania nowych opłat i zabezpieczeń, wprowadzenie racjonalnych kryteriów realizacji kolejnych kamieni milowych. Co dalej z projektem UC84? Po przyjęciu przez Radę Ministrów projekt trafi do parlamentu, gdzie podczas prac sejmowych brzmienie poszczególnych przepisów może ulec zmianie. Nowelizacja najprawdopodobniej zacznie być procedowana na kolejnym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w dniach 21-23 stycznia 2026 roku. Na tym etapie można spodziewać się intensywnych negocjacji oraz prób wpłynięcia na ostateczny kształt przepisów. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że jedności co do oceny projektu nie ma również pomiędzy Ministerstwem Energii, a Ministerstwem Klimatu i Środowiska, które zgłaszało poprawki. Nawet w przypadku pomyślnego przejścia ministerialnego projektu przez Sejm i Senat, to jego wejście w życie będzie uzależnione od decyzji prezydenta. Karol Nawrocki dotychczas często rozstrzygał dalsze losy rządowych projektów na niekorzyść koalicji tworzącej rząd Donalda Tuska. Na obecnym etapie kadencji prezydent zawetował już 20 projektów ustaw, w tym kilka dotyczących energetyki. Zobacz też: PSE z rekordowym wsparciem z KPO. Modernizacja sieci za 1,3 mld zł odblokuje OZE? Źródła: ME, PSE, Wysokie Napięcie, Sejm Gov, Kancelaria Prezydenta RP, URE, MKiŚ, PIGEOR Fot. Canva (lange x, SharpPhotoPro) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.