Energetyka Hawana pogrążona w mroku. Jak brak OZE i sankcje odcięły Kubę od prądu? 10 czerwca 2026 Energetyka Hawana pogrążona w mroku. Jak brak OZE i sankcje odcięły Kubę od prądu? 10 czerwca 2026 Przeczytaj także Energetyka Niższe ceny gazu do końca roku. Prezes URE zatwierdził przedłużenie taryfy 197,29 zł/MWh Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE), Renata Mroczek, podjęła decyzję o przedłużeniu obowiązywania taryfy myORLEN do 31 grudnia 2026 roku. Obniżka ceny gazu o ok. 3,4% oznacza spadek taryfy o blisko 7 zł/MWh, więc przesunięcie terminu obowiązywania taryfy na drugą połowę roku ma fundamentalne znaczenie dla domowych budżetów. Decyzja o przedłużeniu jest ważna z perspektywy 7 mln odbiorców gazu w Polsce, ponieważ pozwala uniknąć niepewności o wysokość rachunków w okresie, gdy zapotrzebowanie na paliwo gazowe jest najwyższe. W okresie grzewczym wiele gospodarstw domowych korzysta z gazu jako głównego źródła ciepła. Energetyka Europejscy operatorzy sieci rozwijają AI. PSE dołącza do 48 partnerów projektu UE Komisja Europejska zainaugurowała strategiczny projekt AI.Grids, którego celem jest stworzenie wspólnego europejskiego modelu sztucznej inteligencji do zarządzania systemami elektroenergetycznymi. Inicjatywa ma zapewnić Unii Europejskiej autonomię technologiczną i dostarczyć narzędzia niezbędne do bezpiecznej integracji coraz większej liczby odnawialnych źródeł energii. W czerwcu 2026 roku, po trwającej od czterech miesięcy morskiej blokadzie, Kuba znajduje się cywilizacyjnie na poziomie sprzed ponad stu lat – twierdzą obserwatorzy. Okresowe przerwy w dostawie prądu przekształciły się w totalny kolaps energetyczny, który zmusił rząd do przedwczesnego zakończenia roku szkolnego i sparaliżował niemal każdy aspekt życia na wyspie. Eksperci stawiają pytanie: czy można było tego uniknąć inwestując w OZE? Reklama Brak sojuszników i surowców Bezpośrednią przyczyną trwającego blackoutu stały się wydarzenia z początku 2026 roku. Kiedy 3 stycznia amerykańska interwencja w Wenezueli doprowadziła do ujęcia Nicolása Maduro, Kuba została pozbawiona głównego partnera handlowego surowców energetycznych. Tymczasem ponad 95% mocy w miksie energetycznym wyspy jest wytwarzane za pomocą elektrowni termicznych spalających węgiel, gaz lub ropę naftową. USA dążąc do zmiany reżimu w Hawanie, wprowadziło strategię „maksymalnej presji” i ogłosiło blokadę dla tankowców zmierzających na wyspę. W efekcie dostawy z Meksyku zostały wstrzymane, co doprowadziło do całkowitego wyczerpania zapasów oleju napędowego i mazutu (pochodnej destylacji ropy) w maju br. Bez paliwa do napędzania elektrowni, system przestał istnieć – przerwy w dostawach prądu stają się coraz dłuższe, w prowincji Matanzas mieszkańcy byli pozbawieni zasilania prawie 4 dni. W stolicy Kuby, Hawanie, elektryczność działa ok. dwie godziny na dobę. Transport publiczny przestał funkcjonować, szpitale wykonują tylko najprostsze lub najpotrzebniejsze zabiegi, a w domach brakuje bieżącej wody. Przy wysokiej wilgotności, temperaturach sięgających 35°C i piętrzących się na ulicach śmieciach, skutki braku prądu stają się niebezpieczne dla mieszkańców. Jednak eksperci wskazują, że blokada nie byłaby tak skuteczna, gdyby nie dekady systemowych zaniedbań i błędnych decyzji inwestycyjnych komunistycznych rządów rodziny Castro, którzy stanęli na czele rewolucji w latach 50. XX wieku. Chociaż formalnie prezydentem Kuby jest Miguel Díaz-Canel, to rodzina zmarłego w 2016 roku Fidela Castro wciąż zachowuje zakulisowe wpływy, przez co zmiany polityczne są trudne do wprowadzenia. Luksusowe życie rodziny dyktatora mocno kontrastuje z trudną sytuacją gospodarczą i ubóstwem większości mieszkańców wyspy. Przyszłość OZE na głębokiej wodzie. Chiny instalują największą na świecie pływającą turbinę Brak inwestycji w OZE to błąd? Kubańska sieć energetyczna opiera się na siedmiu elektrowniach cieplnych, które mają średnio ponad 30 lat i są w stanie kryzysu technicznego. Analiza przeprowadzona przez Cuba Study Group – think-tank założony przez emigrantów z Kuby wskazuje, że wytwarzanie energii elektrycznej na wyspie osiągnęło maksimum w 2019 roku, a następnie weszło w fazę trwałego spadku. W tym okresie produkcja spadła z 21 GWh w 2019 r. do 15,9 GWh w ubiegłym roku, co stanowi spadek o ok. 25%. Warto wspomnieć, że nawet górna wartość jest bardzo niska jak na kraj, którego liczba ludności wynosi 10,9 mln mieszkańców. W pracy pod tytułem „Without power, there is no country. Cuba’s electricity generation crisis” Ricardo Torres Pérez wykazuje, że „problem jest spowodowany pogorszeniem się stanu konwencjonalnych elektrowni, powtarzającymi się niedoborami paliwa oraz transformacją energetyczną, która pozostaje zbyt ograniczona i zbyt spóźniona”. Główny zakład kraju, elektrownia im. Antonio Guiterasa, regularnie ulega awariom, a jej pełny remont wymagałby co najmniej sześciomiesięcznego wyłączenia z eksploatacji. Jednak przez ostatnie kilka dekad zamiast modernizować infrastrukturę energetyczną w czasach lepszej koniunktury, rząd Kuby postawił na turystykę. W latach 2019-2024 ok. 40% wszystkich inwestycji państwowych kierowano na budowę luksusowych hoteli, podczas gdy na sektor energii, gazu i wody trafiało mniej niż 10% środków. To sprawiło, że projekty zielonej transformacji, które były planowane, nie powstały lub nie spełniają zakładanych celów. Zbudowana elektrownia na biomasę w Ciro Redondo, nie generuje energii z powodu braku trzciny cukrowej. Jednocześnie elektrownie wiatrowe i słoneczne, które mogłyby produkować energię bez konieczności zapewniania im surowców stanowią tylko 4-5% mocy w miksie energetycznym. Budowa największej w kraju farmy wiatrowej w pobliżu nadmorskiego miasta La Herradura od lat jest wstrzymana z przyczyn logistycznych i finansowych. Humanitarny koszt kolapsu Niezależne kubańskie media donoszą, że desperacja mieszkańców w obliczu postępującego kryzysu staje się coraz większa. Tylko w maju 2026 roku odnotowano 1311 protestów w całym kraju. Kubańczycy wychodzą na ulice, uderzając w garnki (tzw. cacerolazo) i domagając się przywrócenia dostaw prądu, co spotyka się z represjami i zatrzymaniami przez policję. Sytuacja ta cofa kubańską gospodarkę do poziomu niemal sprzed rewolucji industrialnej, zagrażając bezpieczeństwu żywnościowemu i stabilności państwa. Bez reform politycznych i inwestycji zewnętrznych, których minimalny szacowany koszt zaspokojenia bieżących potrzeb to od 6 do 10 mld dolarów, sprawia, że brak energii może doskwierać mieszkańcom wyspy jeszcze przez bardzo długi czas. Prezydent Donald Trump wezwał rząd w Hawanie do „zawarcia układu, zanim będzie za późno” i otwarcie zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby przeprowadzić zmianę reżimu Kuby. Jednak niechęć amerykańskiego prezydenta do odnawialnych źródeł energii może sprawić, że nawet w przypadku takiego scenariusza, miks energetyczny wyspy pozostanie wysokoemisyjny i uzależniony od łańcucha dostaw z innych krajów. Dla Europy może to być lekcja pokazująca, że konieczne jest zachowanie suwerenności energetycznej, a co za tym idzie – dywersyfikacja źródeł i szybka transformacja w stronę OZE. Nowoczesna sieć energetyczna oparta o rozwiązania z zakresu AI nie jest luksusem, lecz warunkiem koniecznym przetrwania nowoczesnego społeczeństwa. Zobacz też: Europejscy operatorzy sieci rozwijają AI. PSE dołącza do 48 partnerów projektu UE Źródła: Guardian, Cuba Study Group, PAP, ohchr.org, Diario Libre, periodismodebarrio.org, UNESCO Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.