Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Zima testuje autobusy elektryczne. Przeszkody dla transportu miejskiego w Polsce

Zima testuje autobusy elektryczne. Przeszkody dla transportu miejskiego w Polsce

Niskie temperatury, większe zużycie energii i konieczność częstszego ładowania sprawiają, że zimą transport publiczny oparty na autobusach elektrycznych działa w trudniejszych warunkach niż latem. Przykłady z polskich miast pokazują, że problem nie dotyczy samej technologii, lecz sposobu jej wdrożenia i przygotowania systemu transportowego na sezon zimowy.

925x200 6
Reklama

Elektryki zawodzą zimą?

Zimowe miesiące pokazują, że warunki atmosferyczne mają ogromny wpływ na funkcjonowanie transportu miejskiego, w tym nowoczesnych elektrycznych autobusów. Przykładem jest Kraków, który od kilku lat rozwija flotę pojazdów zeroemisyjnych, wprowadzając je zarówno w centrum, jak i w nowych strefach miejskich. Problemy z eksploatacją pojawiają się jednak podczas niskich temperatur, szczególnie poniżej zera, gdy konieczne staje się intensywne ogrzewanie wnętrza pojazdów, a służby miejskie mierzą się z trudnymi warunkami drogowymi. 

Z podobnymi wyzwaniami borykają się inne miasta w Polsce, m.in. Warszawa, Wrocław i Gdańsk, gdzie zimą odnotowano spadek średniego zasięgu elektrycznych autobusów i wydłużenie czasu postoju przy ładowarkach, co wpływa na płynność kursowania.

Autobusy elektryczne a mrozy

Spadek wydajności elektrycznych autobusów w niskich temperaturach nie wynika z awarii technologii, lecz z fizycznych właściwości baterii i konstrukcji pojazdów. Akumulatory litowo-jonowe, stosowane w większości elektryków miejskich, w temperaturze poniżej 0°C tracą część swojej pojemności, a jednocześnie energia z nich wykorzystywana jest częściowo na ogrzewanie wnętrza pojazdu i samej baterii. Dodatkowo zimowe warunki drogowe zwiększają opór toczenia i wymagają częstszego hamowania i ruszania, co ogranicza efektywność odzysku energii. 

Badania przeprowadzone w Montrealu wykazały, że zużycie energii w autobusach elektrycznych w zimie może wzrosnąć średnio o 26% w porównaniu z latem, a w ekstremalnych warunkach nawet o 48%. W praktyce oznacza to, że pojazdy, które latem pokonują 200-300 km na jednym ładowaniu, zimą mogą przejechać zaledwie kilkadziesiąt kilometrów, co wymusza częstsze doładowania i zmiany w grafiku kursowania.

Jak ZTM radzi sobie zimą?

Operatorzy flot pojazdów elektrycznych starają się minimalizować skutki zimowych ograniczeń poprzez różne strategie techniczne i organizacyjne. W Krakowie i Warszawie pojazdy są często przechowywane w ogrzewanych lub izolowanych zajezdniach, co pozwala utrzymać temperaturę baterii na poziomie zapewniającym pełną wydajność. Wprowadzane są także szybkie ładowarki na pętlach przystankowych oraz centralne systemy monitorowania stanu baterii, które umożliwiają planowanie tras w zależności od realnego zasięgu pojazdów. Niektóre miasta stosują model mieszany – w najbardziej wymagających warunkach, np. podczas silnych mrozów czy intensywnych opadów śniegu, elektryki wspierane są autobusami hybrydowymi lub spalinowymi, aby zapewnić ciągłość kursowania, bez przerw i opóźnień.

Miasta przygotowane na zimę

Warto zaznaczyć, że nie we wszystkich miastach w Polsce elektromobilność napotyka przeszkody w postaci mrozu, a komunikacja autobusowa funkcjonuje tam relatywnie dobrze. W Jaworznie, które od lat jest jednym z liderów elektromobilności w Polsce, elektryczne autobusy realizują większość kursów także w sezonie zimowym, a operator PKM podkreśla, że spadek zasięgu jest uwzględniany w planowaniu tras i harmonogramów. W Warszawie MZA dysponuje jedną z największych flot autobusów elektrycznych w kraju, stosuje zimą m.in. dodatkowe rezerwy taborowe oraz strategię częstego doładowywania pojazdów na pętlach, co pozwala utrzymać regularność kursów nawet przy temperaturach poniżej zera. 

Podobne rozwiązania stosowane są w Poznaniu, gdzie ZTM rozwija sieć ładowarek pantografowych i depotowych, a zimowe spadki zasięgu – szacowane przez operatorów zwykle na około 20-30% – nie prowadzą do masowych wycofań z ruchu. Również w Gdyni i Gdańsku, gdzie elektryczne autobusy kursują w warunkach silnego wiatru i niskich temperatur, operatorzy wskazują, że największym wyzwaniem nie jest zima i niskie temperatury, ale odpowiedzialne zarządzanie energią i dostępność infrastruktury ładowania.

Zobacz też: Dotacje na e-busy w Tatrach pod krytyką NIK. Problemy z planowaniem i nadzorem

Źródła: AutoCentrum, Trójmiasto.pl, Gniezno24.com, 

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.