Energia jądrowa Amerykański resort energetyki nawołuje do wspierania energetyki węglowej i jądrowej 20 października 2017 Energia jądrowa Amerykański resort energetyki nawołuje do wspierania energetyki węglowej i jądrowej 20 października 2017 Przeczytaj także Energia jądrowa Niemcy przyznają się do atomowego błędu. Polska buduje zaplecze kadrowe dla energetyki jądrowej W najbliższych miesiącach minie czterdzieści lat od katastrofy w Czarnobylu oraz piętnaście lat od katastrofy w Fukushimie. Oba wydarzenia znacząco wpłynęły na opinię publiczną i zaufanie jakim społeczeństwa darzyły cywilne wykorzystanie energii jądrowej. Wiele rządów zdecydowało się na wygaszanie istniejących reaktorów, inne odkładały plany budowy nowych. Po latach przyznają – to był błąd. Energia jądrowa Powrót Japonii do energetyki jądrowej. Protesty wokół elektrowni Kashiwazaki-Kariwa Powrót Japonii do energetyki jądrowej wchodzi w decydującą fazę, a planowane ponowne uruchomienie elektrowni Kashiwazaki-Kariwa staje się jednym z najważniejszych testów dla krajowej polityki energetycznej po katastrofie w Fukushimie. Sprawa pokazuje nie tylko ambicje energetyczne rządu, ale także bariery społeczne, które wciąż stoją na drodze rozwoju atomu. Z raportu przekazanego przez Ministerstwo Energetyki Stanów Zjednoczonych, dotyczącego oceny niezawodności sieci energetycznej wynika, że USA powinno coraz śmielej inwestować w energetykę jądrową oraz węglową, rezygnując jednocześnie z nowych odnawialnych inwestycji. Badanie zostało przeprowadzone między innymi po to, aby zbadać, czy przepisy zatwierdzone przez poprzedników Donalda Trumpa nie wpłynęły negatywnie na stabilność amerykańskiej sieci energetycznej. Reklama Raport opracowano na zlecenie Ricka Perry’ego, pełniącego funkcję ministra energetyki w rządzie Donalda Trumpa. Przygotowanie tego sprawozdania zajęło ponad dwa miesiące, a opracowane wnioski po raz kolejny potwierdzają, że nowy prezydent USA oraz odnawialne źródła energii nie mają się ku sobie. Przygotowana analiza wskazuje, że próby ograniczenia emisji gazów cieplarnianych przez Baracka Obamę były błędem z perspektywy energetycznego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Zamknięto wówczas niektóre elektrownie węglowe i przyspieszono inwestowanie w zieloną energię. W raporcie stwierdzono, że pośrednio z powodu decyzji prezydenta Obamy nie można nazwać energetyki USA stabilną, bowiem w dużej mierze jest ona zależna od warunków atmosferycznych. Co ważne, protokół nie został jeszcze oficjalnie zatwierdzony przez amerykańskie Ministerstwo Energetyki, mimo to zawarte w nim wnioski mogą nieco martwić. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.