Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Minister podsumował kontrole na stacjach paliw. 6% nieprawidłowości w stosowaniu CPN

Minister podsumował kontrole na stacjach paliw. 6% nieprawidłowości w stosowaniu CPN

Minister energii Miłosz Motyka podsumował wyniki kontroli przeprowadzonych na polskich stacjach paliw, które miały sprawdzić przestrzeganie przepisów dotyczących cen maksymalnych.

925x200 6
Reklama

Z analizy blisko 8 tysięcy placówek wynika, że choć nieprawidłowości wystąpiły, branża paliwowa w przeważającej mierze dostosowała się do wymogów programu „Ceny Paliwa Niżej”. 

Kontrole cen na rynku paliw

W ramach monitorowania rynku paliw, Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) przeprowadziła inspekcje w ok. 8 tys. punktów sprzedaży paliw. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że nieprawidłowości dotyczące stosowania cen maksymalnych, określonych w rządowym programie Ceny Paliwa Niżej, wykryto w około 6% skontrolowanych obiektów. Oznacza to, że problem dotyczył niespełna 500 stacji paliw.

Nie mamy informacji o intencjonalnym łamaniu tej ustawy. Mamy natomiast sygnały o tym, że dochodziło do różnicy pomiędzy ceną na pylonie a ceną zakupu – podkreślił Miłosz Motyka.

Większość odnotowanych uchybień wynikała z problemów technicznych lub ludzkich pomyłek. Odnotowano sygnały o rozbieżnościach między ceną widoczną na pylonie a rzeczywistą ceną zakupu, która była zgodna z wymogami. Częstym przypadkiem było również mylne stosowanie przez sprzedawców stawek z dnia poprzedniego, bez dokonania niezbędnej aktualizacji. Mimo wykrytych incydentów zarówno wdrożenie jak i skutki ustawy są pozytywnie oceniane.

Ta ustawa funkcjonuje dobrze, a branża się do tego bardzo dobrze dostosowała – stwierdził minister Motyka.

Każdy przypadek naruszenia przepisów jest indywidualnie oceniany przez KAS, a kary finansowe za uchybienia nie zostały jeszcze nałożone na właścicieli stacji. 

Co dalej z programem CPN?

Program Ceny Paliw Niżej miał pierwotnie funkcjonować do 15 maja br. W wyniku wspólnej decyzji Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Energii została podjęta decyzja o przedłużeniu jego działania do końca maja. Dla budżetu państwa jest to obciążenie w wysokości ok. 1,6 mld zł miesięcznie, ale jednocześnie dla kierowców generuje to 3 mld zł oszczędności. Resort energii zapowiadał, że powrót do rynkowych stawek będzie możliwy dopiero, gdy cena baryłki ropy spadnie poniżej 80 dolarów na rynkach w Europie.

Na dzisiaj nie ma daty, kiedy z tego programu będziemy wychodzić. Nie ma takiego polityka, który byłby w stanie określić, kiedy sytuacja (na rynkach surowców energetycznych – przypis) się unormuje, nawet włączając w to prezydenta Stanów Zjednoczonych – powiedział Miłosz Motyka.

Wprowadzenie programu było bezpośrednią odpowiedzią rządu na wzrost hurtowych cen paliw, spowodowany m.in. napiętą sytuacją międzynarodową na Bliskim Wschodzie, w tym blokadą cieśniny Ormuz. Program opiera się na obniżeniu podatków, które składają się na cenę dla konsumenta detalicznego – obniżono stawkę VAT oraz akcyzę. Minister Energii w każdy dzień roboczy publikuje w Monitorze Polskim obwieszczenia określające ceny maksymalne na kolejny dzień lub weekend.

Zobacz też: Świat traci 100 mln baryłek ropy tygodniowo. Skutki kryzysu w Cieśninie Ormuz

Źródła: Polskie Radio 24, PAP, ME, Impact 

Fot. ME 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.