Ochrona środowiska Niedźwiedź na trampolinie i fałszywe watahy. Cyfrowa dezinformacja infekuje polskie lasy 30 czerwca 2026 Ochrona środowiska Niedźwiedź na trampolinie i fałszywe watahy. Cyfrowa dezinformacja infekuje polskie lasy 30 czerwca 2026 Przeczytaj także Ochrona środowiska Publiczny rejestr polowań i bezpieczeństwo lasów. Nowa inicjatywa obywatelska w Sejmie Polskie prawo łowieckie od lat pozostaje przedmiotem sporu w polityce ochrony środowiska. Z jednej strony odpowiada za zarządzanie populacjami zwierząt i ograniczanie szkód w rolnictwie, ale według organizacji społecznych obecny system jest mało transparentny, a dane o polowaniach i odstrzałach pozostają częściowo poza kontrolą publiczną. Ochrona środowiska Renaturyzacja rzek w Polsce opóźniona o 20 lat. 80 tys. barier blokuje rzeki Polska jest spóźniona nawet o 20 lat w przywracaniu swobodnego przepływu rzek i renaturyzacji ekosystemów wodnych. Według nowego raportu w naszym kraju istnieje nawet 80 tys. barier hydrotechnicznych, a proces ich usuwania jest dopiero w fazie początkowej, mimo rosnącej presji unijnej. W sieci narasta fala dezinformacji dotyczącej dużych drapieżników żyjących w polskich lasach. Wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy i filmy, przedstawiające wilki oraz niedźwiedzie zyskują milionowe zasięgi, jednocześnie budując w społeczeństwie nieuzasadniony lęk. Eksperci ostrzegają, że to zjawisko o niespotykanej dotąd skali, które wymaga natychmiastowej reakcji i edukacji. Reklama Spis treści ToggleEmocje generują zasięgCudowni ocaleni oraz agresywne watahy Jak często wilki i niedźwiedzie atakują?Nauka kontra mity Emocje generują zasięg Podczas spotkania zorganizowanego w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ) rozmawiano o zagrożeniach związanych z fałszywymi treściami o dzikich zwierzętach. Wiceminister klimatu i środowiska, a zarazem główny konserwator przyrody, Mikołaj Dorożała podkreślał, że nigdy dotąd dezinformacja związana z wilkami i niedźwiedziami nie była tak rozpowszechniona jak dziś. Wskazywał, że współczesna technologia pozwala na wykorzystanie w dezinformacji naszych głęboko zakorzenionych lęków utrwalanych przez kulturę – takich jak bajka o Czerwonym Kapturku. Ministerstwo upatruje problemu w tym, że sztuczna inteligencja pozwala tworzyć niezwykle realistyczne materiały, które przeciętnemu odbiorcy trudno odróżnić od prawdy. Katarzyna Lipka z Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK), zajmującej się m.in. cyberbezpieczeństwem, zauważa, że celem takich działań jest nie tylko zdobywanie „lajków”. Chodzi o celowe manipulowanie nastrojami społecznymi. Opisywane zdarzenia są sensacyjne, co do zasady brakuje w nich dowodów i zwykle okazuje się, że są nieprawdziwe. W debacie stosowany jest język emocjonalny, co ma na celu wywołanie poczucia zagrożenia i mobilizację opinii publicznej – mówiła Katarzyna Lipka. Publiczny rejestr polowań i bezpieczeństwo lasów. Nowa inicjatywa obywatelska w Sejmie Cudowni ocaleni oraz agresywne watahy Dezinformacja nie zawsze musi ukazywać zwierzęta w złym świetle Przykładem jest wygenerowane przez AI zdjęcie chłopca, który rzekomo zgubił się w lesie. Ponieważ służby nie mogły go odszukać, z pomocą miały mu przyjść wilki. Chociaż historia brzmi bardzo sensacyjnie i mogłaby budzić wątpliwości, to dołączona na potwierdzenie grafika, stylizowana na kadr z fotopułapki, mogła uśpić czujność wielu internautów. Z kolei Piotr Kalata z World Wide Fund for Nature (WWF Polska) wskazuje na inny wymiar problemu – sieć zalewają m.in. nagrania niedźwiedzi walczących z kotami czy skaczących na trampolinach, co ma służyć jedynie rozrywce, a w rzeczywistości zakłamuje obraz dzikiej przyrody. Skutki takich działań mogą być znacznie poważniejsze niż wyobrażają sobie ich sprawcy – w Korei Południowej doszło do aresztowania mężczyzny za publikację zdjęcia wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, które przedstawiało rzekomo zbiegłego wilka. Powodem zatrzymania było nieuzasadnione postawienie w stan gotowości służb publicznych, w tym policji. Jak często wilki i niedźwiedzie atakują? Dostępne dane naukowe pozwalają zweryfikować pojawiające się w internecie mity. Resort Klimatu i Środowiska przypomina, że wilki należą do najmniej niebezpiecznych dużych drapieżników w Europie. Świadczy o tym historia ostatnich dekad – na całym kontynencie w latach 2002-2020 nie odnotowano ani jednego śmiertelnego przypadku ataku wilka na człowieka. W ostatnich latach doszło do incydentów w Holandii i Niemczech, w wyniku których zwierzęta te raniły ludzi. Eksperci podkreślają, że wilki unikają kontaktu z człowiekiem, a sporadyczna agresja wynika z zarażenia wścieklizną, obecności towarzyszących człowiekowi psów lub zbytniego oswojenia drapieżników z ludźmi. Również niedźwiedzie zazwyczaj unikają kontaktu z ludźmi. Badanie opublikowane w Scientific Reports, które obejmowało lata 2000-2015 wskazywało, że w tym okresie odnotowano 291 ataków, a śmiertelność wynosiła ok. 5-6%, co oznacza, że większość ataków kończyła się obrażeniami, a nie śmiercią. Najnowsze dane unijne pokazują, że problem koncentruje się w Rumunii i Słowacji, gdzie żyje liczna transgraniczna populacja ok. 8 tys. niedźwiedzi. W Polsce, gdzie żyje ok. 150 osobników, ataki są incydentalne. Głośną tragedią w Polsce był atak z kwietnia 2026 r., gdy w Bieszczadach zginęła 58-letnia kobieta, jednak był to pierwszy śmiertelny atak niedźwiedzia w Polsce od 1927 roku. Podkreślić należy, że do tego rodzaju zdarzeń najczęściej dochodzi na skutek instynktu obronnego, a nie łowieckiego. Nauka kontra mity Eksperci z NASK i organizacji ekologicznych są zgodni, że wiedza i zachowanie ostrożności podczas ewentualnego spotkania w lesie to kluczowa kwestia pozwalająca na ograniczenie niechcianych interakcji z drapieżnikami. Zwracają jednak uwagę na to, że w obecnych czasach równie ważne jest powstrzymanie fali internetowej dezinformacji o zwierzętach. W tym celu konieczny jest rozwój naszej własnej cyfrowej higieny i krytycznego myślenia. Zanim udostępnimy sensacyjne nagranie wilków pod Warszawą czy niedźwiedzia spacerującego po kempingu, powinniśmy zweryfikować źródło filmu i nie ulegać panice wywołanej przez technologię deepfake, ufając bardziej twardym danym naukowym i instytucjom przyrodniczym. Zobacz też: Bieszczadzkie niedźwiedzie z obrożami GPS. RDOŚ monitoruje zwierzęta podchodzące pod domy Źródła: PAP, MKiŚ, Demagog, Lasy Państwowe, Scientific Reports, carpathianbear.pl Fot. Canva (Tom Fisk, Jupiterimages, Michel Viard) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.