Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Powiaty apelują o dopłaty do autobusów spalinowych. Problemem są koszty, ładowanie i wiek taboru

Powiaty apelują o dopłaty do autobusów spalinowych. Problemem są koszty, ładowanie i wiek taboru

Polska od kilku lat rozwija elektromobilność w transporcie publicznym, a zakup bezemisyjnego taboru wspierają miliardowe programy finansowane m.in. przez UE. Jednak zdaniem samorządów rozwiązania sprawdzające się w dużych aglomeracjach nie odpowiadają potrzebom komunikacji powiatowej. Dlatego Związek Powiatów Polskich (ZPP) domaga się przywrócenia możliwości finansowania autobusów spalinowych oraz miękkich hybryd (MHEV).

925x200 6
Reklama

Polska rozwija elektromobilność

Liczba autobusów elektrycznych w polskich miastach rośnie szybko – według danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności oraz Centralnej Ewidencji Pojazdów pod koniec 2025 roku po polskich drogach jeździło już ponad 1,6 tys. autobusów zeroemisyjnych, z czego zdecydowaną większość stanowiły pojazdy elektryczne. Dodatkowo kilkadziesiąt autobusów wykorzystuje napęd wodorowy, a kolejne są zamawiane.

Rozwojowi rynku sprzyjają programy wsparcia, takie jak „Zielony Transport Publiczny”, z którego samorządy mogą otrzymać nawet 90% dofinansowania na zakup autobusów elektrycznych oraz budowę infrastruktury do ładowania. W ostatnich latach na ten cel przeznaczono kilka miliardów złotych, a największymi beneficjentami programu są duże miasta, gdzie autobusy kursują na stosunkowo krótkich trasach i regularnie wracają do zajezdni, co ułatwia ich ładowanie.

Problemy komunikacji powiatowej

Zdaniem Związku Powiatów Polskich sytuacja wygląda zupełnie inaczej w komunikacji powiatowej – linie często liczą kilkadziesiąt kilometrów, autobusy wykonują wiele kursów bez możliwości doładowania, a infrastruktura ładowania nadal jest ograniczona.

Samorządowcy zwracają uwagę, że jeszcze niedawno autobusy spalinowe oraz miękkie hybrydy mogły być finansowane w ramach części programów wspierających transport niskoemisyjny. Po zmianach przepisów wynikających zarówno z regulacji unijnych, jak i krajowych, zostały jednak wyłączone z możliwości uzyskania wsparcia.

Ponadto planowane modyfikacje w prawie zakładają, że od 2028 roku autobusy korzystające z państwowych dopłat będą mogły mieć maksymalnie 20 lat, a od 2036 roku – najwyżej 15 lat. Związek Powiatów Polskich ostrzega, że te przepisy mogą zmusić firmy transportowe do szybkiej wymiany starych pojazdów, bez możliwości uzyskania dofinansowania do zakupu nowych.

Dlaczego elektryki nie wszędzie się sprawdzają?

Eksperci podkreślają, że autobusy elektryczne najlepiej funkcjonują w komunikacji miejskiej, gdzie dzienny przebieg jest przewidywalny, a pojazdy mogą regularnie wracać do bazy. Na trasach powiatowych autobusy często pokonują ponad 300 kilometrów dziennie, obsługują rozproszone miejscowości i przez wiele godzin pozostają poza zajezdnią. Oznacza to konieczność budowy dodatkowych stacji szybkiego ładowania lub zakupu autobusów z większymi akumulatorami, co znacząco podnosi koszty.

Problemem pozostaje również czas ładowania – nawet szybkie ładowarki wymagają kilkudziesięciu minut postoju, co w przypadku napiętych rozkładów jazdy może oznaczać konieczność zakupu większej liczby autobusów tylko po to, aby utrzymać tę samą liczbę kursów.

Czy elektromobilność kosztuje więcej?

Koszt nowego autobusu elektrycznego wynosi zazwyczaj od 2,3 do nawet 3,5 mln zł, podczas gdy nowoczesny autobus z silnikiem Diesla kosztuje około 1,1-1,5 mln zł. Do tego dochodzi budowa infrastruktury ładowania, modernizacja zajezdni, a niekiedy zwiększenie mocy przyłączeniowej sieci elektroenergetycznej.

Samorządy podkreślają, że nawet przy wysokim poziomie dofinansowania muszą zapewnić wkład własny oraz pokrywać późniejsze koszty utrzymania infrastruktury. W mniejszych gminach i powiatach, dysponujących znacznie niższymi budżetami niż duże miasta, stanowi to poważne obciążenie finansowe.

Z drugiej strony analizy wskazują, że przy intensywnej eksploatacji autobusy elektryczne mogą generować niższe koszty energii i serwisowania. Warunkiem jest jednak odpowiednio duża liczba kursów oraz dobrze rozwinięta infrastruktura ładowania, co nie zawsze występuje na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach.

Zobacz też: Małe samochody elektryczne wracają do Europy. Producenci stawiają na niższe ceny

Źródła: ZPP, atut-bm.pl, CEPiK

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.