Administracja Donalda Trumpa niechętnie nakłada kary na firmy zatruwające środowisko

Donald Trump dał się poznać jako tradycjonalista przywiązany do reguł, zwolennik konwencjonalnych źródeł energii a także osoba wątpiąca w naukowców, negując m.in. zjawisko globalnego ocieplenia. Nie przywiązuje także zbyt dużej wagi do ochrony środowiska, co potwierdzają działania jego administracji.

Odkąd Donald Trump objął urząd prezydenta, Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) zdecydowanie zmniejszyła swoje wymagania, o czym mówią statystyki. EPA nałożyła o 49% mniej kar w pierwszym roku urzędowania Trumpa w porównaniu do trzech ostatnich prezydentur na przedsiębiorstwa łamiące federalne przepisy ochrony środowiska.

Jak mówi Eric Shaeffer, który jeszcze do niedawna pełnił funkcję dyrektora biura egzekwowania prawa cywilnego w EPA, „oznacza to, że prawdopodobieństwo złapania sprawców naruszenia prawa jest obecnie znacznie mniejsze, co powoduje, że nielegalne zanieczyszczanie środowiska nie jest już tak kosztowne”.