Antarktyda: Góra lodowa oderwała się od lodowca

Góra lodowa o powierzchni 1270 kilometrów kwadratowych oderwała się od lodowca szelfowego Brunta na Antarktydzie. W pobliżu działa stacja badawcza British Antarctic Survey (BAS). Czy to skutki zmian klimatu?

Od pęknięcia do oderwania

Lodowiec szelfowy [przyp.red.: część lądolodu, która unosi się na wodzie, a jej podstawa jest zanurzona] Brunt to miejsce, w którym znajduje się Stacja Badawcza Halley należąca do British Antarctic Survey (BAS). Glacjolodzy z BAS stale monitorowali obszar na wypadek ewentualnego oddzielenia lodowca. Już dziesięć lat temu odnotowali wzrost rozległych pęknięć w lodzie. W listopadzie ubiegłego roku zauważyli trzecie duże pęknięcie szelfu lodowego, które uaktywniło się w ciągu ostatniej dekady. W styczniu zaobserwowali, że szczelina przesuwa się na północny wschód z prędkością do 1 km dziennie, przecinając pływający szelf lodowy o grubości 150 m. Rankiem 26 lutego pękniecie jeszcze się rozszerzyło uwalniając górę lodową od reszty pływającego lodowca szelfowego. Stało się to ok. 20 km od stacji badawczej.

Naukowcy byli przygotowani

Pomimo bliskiej odległości od stacji nikomu nic się nie stało. Od 2017 roku badacze stacjonują na stacji tylko podczas antarktycznego lata, ponieważ podczas zimowych miesięcy ewakuacja byłaby trudna. W czasie zdarzenia baza była pusta. Teren był stale monitorowany z powietrza.

– Nasze zespoły od lat były przygotowywane do oddzielenia się góry lodowej z lodowca szelfowego Brunt. Codziennie monitorujemy okolicę za pomocą zautomatyzowanej sieci precyzyjnych instrumentów GPS, które otaczają stację, mierzą, jak lodowiec odkształca się i porusza. Korzystamy również ze zdjęć satelitarnych z ESA, NASA i niemieckiego satelity TerraSAR-X. Wszystkie dane są przesyłane do Cambridge w celu analizy, dzięki czemu wiemy, co się dzieje nawet podczas zimy, kiedy na stacji nie ma personelu, jest ciemno, a temperatura spada poniżej -50°C (lub -58 F) – powiedziała profesor Jane E. Francis, dyrektor BAS.

Co dalej?

W nadchodzących tygodniach lub miesiącach góra lodowa może się oddalić albo osiąść na mieliźnie i pozostać blisko szelfu. Czy zatem stacja BAS jest bezpieczna?

– Stacja Halley znajduje się w głębi lądu, na części, która pozostaje połączona z kontynentem. Nasze narzędzia monitorujące dadzą nam wczesne ostrzeżenie, jeśli oderwanie się tej góry lodowej spowoduje zmiany w lodzie wokół naszej stacji – wyjaśnia Francis.

Czy to skutki zmian klimatu?

Naukowcy mówią, że oddzielanie się szelfów na Antarktydzie to zjawisko spotykane. Nawet w stabilnym klimacie mamy do czynienia z odrywaniem się lodowych półek. Choć zgodnie przyznają, że ostatnie wydarzenie trzeba zaliczyć do rzadkich i spektakularnych. Niestety faktem jest, że atmosfera na półwyspie Antarktycznym ociepla się najcieplej na świecie. Rozpad potężnych lodowców szelfowych może mieć ogromne konsekwencje i prowadzić do katastrofy galcjologicznej.

– Rozpad lodowców szelfowych oznacza ogromne zmiany dla lokalnych mórz, w tym dla ekologii. Istnienie lodowego dachu, który przez tysiące lat nie dopuszczał do głębin żadnego światła słonecznego, a także regulował zasolenie wody, powoduje całkowitą reorganizację łańcucha pokarmowego. Jednak przede wszystkim rozpad lodowców szelfowych wpływa na wzrost poziomu morza, choć pośrednio. Zanik unoszącej się na wodzie półki lodowej, nawet największej na Antarktydzie, nie wprowadza do morza nowej wody, bo już jest w wodzie zanurzona. Jego usunięcie sprawia jednak, że lądowe lodowce dopływowe, które dawniej dostarczały tworzywa do jego budowy, przyspieszają spływ do oceanu, co z kolei przyspiesza utratę ich masy i przyczynia się do wzrostu poziomu morza – czytamy na blogu Jakuba Małeckiego, glacjologa.

źródło: bas.ac.uk, glacjoblogia.wordpress.com

fot. Halley team, styczeń 2021