Bezwonna i niskoemisyjna gospodarka odpadowa – jak to robią Estończycy?

Powstające zakłady termicznego przekształcania odpadów to dobry plan na zagospodarowanie wytwarzanych przez mieszkańców miast, śmieci. Dzięki spalaniu można ograniczyć nie tylko ich ilość czy liczbę wysypisk, ale przede wszystkim sposób ten pozwala na odzyskanie energii cieplnej i elektrycznej. Kraje europejskie mają na tym poletku ogromne doświadczenie. Wśród państw, które technologie te wykorzystują w naprawdę dużym stopniu, są przede wszystkim kraje skandynawskie (Norwegia, Szwecja, Estonia).

W 2013 roku koncern energetyczny Eesti Energia uruchomił elektrociepłownię koło Tallina. Zakład ten rocznie przekształca aż 250 tys. ton zmieszanych odpadów. To pozwala zaoszczędzić ok. 70 mln m3 gazu ziemnego. Obróbka termiczna śmieci pozwala odzyskać ok. 85% energii i zniwelować ich przykry zapach. Dla porównania krakowska spalarnia rocznie jest w stanie przerobić ok. 220 tys. ton odpadów, które przekształca na w ok. 65 MW energii elektrycznej i 28 MW energii cieplnej. To dobry wynik.

Fotowoltaika od Columbus Energy

W Polsce w samym 2016 roku wyprodukowano 139 mln. ton śmieci, z czego ok. 8,5% stanowiły odpady komunalne. Wydaje się być oczywistym więc, że powinniśmy w jak największym stopniu poddawać je spalaniu, które pozwoli w bezpieczny i bezwonny sposób przekształcić je w prąd i ogrzewanie dla dziesiątek tysięcy domów. Do 2021 roku w Polsce będzie działać 8 spalarni. Budowa takich przedsiębiorstw jest bardzo kosztowna ze względu na warunki technologiczne, które muszą zostać spełnione, by mogły legalnie działać.

Estończycy w 31% odpady poddają recyklingowi lub kompostują je, a aż 53% w wyniku spalania produkuje energię. Jak to działa? Odpady, które z różnych przyczyn nie mogły zostać przetworzone i ponownie wykorzystane trafiają do komory, w której są mieszane. Tak powstaje jednorodne kalorycznie paliwo, które następnie przenoszone jest do pieców. Proces spalania dzięki ciągłej kontroli jest bezpieczny dla środowiska i mieszkańców.