Smog BMW chce zmniejszyć swoje emisje gazów cieplarnianych 30 lipca 2020 Smog BMW chce zmniejszyć swoje emisje gazów cieplarnianych 30 lipca 2020 Przeczytaj także Smog Mundial 2026 może być rekordowo emisyjny. Szacunki mówią o 7,8 mln ton CO₂ Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2026 mają być jednym z największych turniejów w historii futbolu, ale też jednym z najbardziej emisyjnych wydarzeń sportowych. Według szacunków ślad węglowy imprezy może sięgnąć nawet dwukrotnie więcej niż podczas mundialu w Katarze. Głównym źródłem emisji mają być podróże lotnicze kibiców i drużyn. Smog Ślad węglowy w cieniu referendum. Krakowska SCT jako walka o zdrowie czy konflikt klasowy? Kraków, dawniej nieoficjalna stolica smogu w Polsce, stał się w kilka lat europejskim liderem walki z niską emisją. Liczba dni smogowych została zredukowana z ponad stu do zaledwie 20 w roku. Jak pokazały niedawne referendum, w wyniku którego odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, oraz powszechny sprzeciw wobec zasad funkcjonowania krakowskiej Strefy Czystego Transportu (SCT) – dalszy sukces ekologiczny stoi przed wyzwaniem pogodzenia ambicji klimatycznych ze sprawiedliwością społeczną. Niemiecka marka motoryzacyjna BMW chce zmniejszyć swoje emisje. Podejście do tej sprawy opiera jednak na zupełnie innych założeniach. Podstawą nie będzie elektryfikacja oferty samochodowej, ale redukcja wszelkich emisji koncernu. Reklama Redukcja emisji w branży samochodowej W ostatnim czasie firmy związane z motoryzacją (między innymi Daimler, Volvo czy też Bosch) ogłosiły swoje cele redukcji emisji CO2. Przykładowo, Daimler ze Stuttgartu (Mercedes-Benz) zobowiązał się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2039 roku. Z kolei monachijskie BMW podchodzi do tego tematu w odmienny sposób. Koncern nie ogłosił żadnego terminu neutralności. Gazeta “Süddeutsche Zeitung” cytuje szefa marki, Olivera Zipse, który chce, aby emisja zanieczyszczeń w przeliczeniu na jedno auto BMW była do 2030 roku mniejsza o 1/3. Jak ma to osiągnąć? Szersze ujęcie zanieczyszczeń BMW Podstawą w tym problemie nie ma być wzmożenie elektryfikacji swojej oferty. Chodzi o emisje, które wynikają z całego cyklu życia samochodu – począwszy od produkcji i transportu surowców, przez produkcję samych aut, a na ich użyciu oraz recyklingu kończąc. Nie samochody elektryczne, ale mniejsze emisje z produkcji Koncern chce zmniejszyć emisje szczególnie w pierwszej fazie: dostawcy surowców i komponentów powinni zredukować je o 20 procent do końca dekady. Oprócz tego, o 80 procent ma też spaść zużycie energii na etapie produkcji. Warto zauważyć, że wytworzenie komponentów oraz składanie pojazdów elektrycznych jest bardziej energochłonne w przypadków tych z napędem konwencjonalnym. Dodatkowo BMW chce zwiększyć ilość swoich artykułów uzyskanych z recyklingu, a także zasilać fabryki energią ze źródeł odnawialnych. źrodło: 300gospodarka.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.