Browarnicy z Ohio w walce o czystą wodę

Jezioro Erie jest czwartym co do wielkości z pięciu Wielkich Jezior w Ameryce Północnej. Wiele osób na świecie o nim słyszało – choć powód nie napawa dumą.  Co jakiś czas i przy odpowiedniej pogodzie jezioro „świeci”. Przyczyną tego zjawiska są szkodliwe zakwity glonów, które tworzą widmową zieloną poświatę. To ogromny problem, nie tylko dla ryb i innych stworzeń żyjących w wodzie, ale również dla lokalnych piwowarów, którzy wykorzystują wodę do produkcji piwa.

Jeden z browarów postanowił wykorzystać sytuację i zwrócić uwagę na problem zanieczyszczonej wody. Stworzył limitowaną partię mrocznego, zielonego piwa o nazwie “Stworzenie z Algi Bloom”. Podwójna IPA o zawartości 7,2% alk. warzona z herbatą Matcha i kiwi ma kwaśny smak i zielony kolor przypominający wodę z jeziora. “Będziemy to robić, dopóki rozkwit glonów nie zniknie”, powiedział menedżer browaru, Craig Kerr.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Kwitnienie glonów pogłębia proces zwany eutrofizacją. Fosfor i inne chemiczne substancje odżywcze z nawozów, które przenikają do jeziora i powodują szaleństwo żywieniowe wpływa na wzrost występowania Microcystis, rodzaju słodkowodnych cyjanobakterii. W bardzo krótkim czasie zielone algi mogą zalać całe jezioro.

Te fitoplanktony produkują toksyny, które zanieczyszczają wodę pitną i stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.  Wywołują podrażnienie skóry i problemy z oddychaniem. Proces eutrofizacji wpływa na obniżenie poziomu tlenu w wodzie, powodując cierpienie ryb i innych organizmów. Co więcej, tak ogromna liczba glonów może powodować smród.

To nie pierwszy raz, gdy browarnicy starają się oczyścić jezioro Erie. Czy pomysł ten wpłynie na zwiększenie świadomości na temat znaczenia wody w browarnictwie, tego nie wiadomo. Jednak podejmowanie wszelkich inicjatyw służących podniesieniu jakości powietrza i wody można uznać za pozytywny. Czasem ingerencja człowieka jest po prostu niezbędna.