Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Przeczytaj także Energia wiatrowa 20 tys. zł dla mieszkańców przy wiatrakach. Rząd przyspiesza zmiany w energetyce wiatrowej Nowy projekt zmian w ustawie o OZE przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) przewiduje rekompensaty sięgające 20 tys. zł rocznie dla mieszkańców żyjących w sąsiedztwie turbin wiatrowych. Rząd liczy, że bezpośrednie wsparcie finansowe dla lokalnych społeczności ograniczy sprzeciw wobec nowych inwestycji wiatrowych. Energia wiatrowa Styczeń 2026 bez wiatru. Produkcja energii wiatrowej w Polsce spadła o 29% Styczeń 2026 okazał się jednym z najsłabszych miesięcy dla energetyki wiatrowej w Polsce od kilku lat. Produkcja energii z wiatru była o 29% niższa niż rok wcześniej, mimo dalszego wzrostu mocy zainstalowanej. Spadek wietrzności wymusił większe wykorzystanie elektrowni konwencjonalnych, ujawniając wrażliwość systemu elektroenergetycznego na długotrwałe okresy bezwietrzne. Budowa wiatraków w jednej z wielkopolskich gmin mogła skończyć się tragicznie. Inwestor chciał postawić konstrukcję na… słupach do lamp oświetleniowych. Reklama Miała być zielona inwestycja, będzie rozbiórka Władze wielkopolskiej gminy Dobrzyca zdecydowały się na inwestycję w trzy turbiny wiatrowe, które miały dostarczyć mieszkańcom energię elektryczną. Każda z konstrukcji miała mieć 20 metrów wysokości oraz średnicę łopat około 10 m. Koszt jednego wiatraka to 300 tys. zł. – Celem miała być dywersyfikacja dostaw i produkcji źródeł energii, powodem była oszczędność i zapewnienie gminie bezpieczeństwa energetycznego. Na szkołach zamontowano panele fotowoltaiczne, przy hali sportowej miał stanąć wiatrak – powiedział burmistrz Dobrzycy Jarosław Pietrzak. Las wiatraków? Lasy Państwowe postawią wiatraki ponad koronami drzew Wiatraki na słupkach do lamp oświetleniowych? Do przetargu zgłosił się oferent z województwa śląskiego, który zaproponował wykonanie usługi za blisko milion złotych. Problemy pojawiły się, kiedy inspektor nadzoru zarządzał od wykonawcy atestów słupów i turbin wiatrowych. Wątpliwości wzbudził atest z Chin – po weryfikacji okazało się, że zamontowane słupy służą nie do turbin wiatrowych, a do… lamp oświetleniowych. – Siły, jakie wywołuje śmigło wiatraka, są większe niż siły wywoływane przez oprawy lampy – wyjaśniał Ryszard Kowalski, przedstawiciel firmy projektowej, która nadzorowała inwestycję. Inspektor nie wyraził zgody na montaż, a inwestycja zakończyła się rozbiórką. Zerwana została również umowa z wykonawcą, a przetarg unieważniono. – Postanowiliśmy zweryfikować dokumenty u producenta. Okazało się, że zamontowane słupy służą jedynie jako podstawy do lamp oświetleniowych, a nie do turbin wiatrowych – dodaje Ryszard Kowalski. Zobacz też: Fake news polityka PIS-u o odladzaniu turbin wiatrowych wywołuje burzę Źródło: pap.pl, next.gazeta.pl, poznan.tvp.pl, plaszew24.pl Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.