Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Przeczytaj także Energia wiatrowa Baltic Power z kompletem 76 turbin. Ruszają ostateczne testy niezawodności Na morskiej farmie wiatrowej Baltic Power zakończył się montaż wszystkich 76 turbin. Każda z nich ma moc 15 MW, a łączna moc instalacji wynosi ok. 1,2 GW. Projekt przeszedł już w etap tzw. First Power, czyli dostarczenia pierwszej energii do krajowego systemu elektroenergetycznego. Teraz kolejne turbiny są uruchamiane i przechodzą testy przed przekazaniem ich do eksploatacji. Energia wiatrowa Najwyższa turbina wiatrowa na świecie ma 365 metrów. Niemcy testują energetykę na dużej wysokości W Niemczech zakończono budowę turbiny wiatrowej o wysokości 365 metrów. Jej piasta znajduje się na wysokości 300 metrów nad ziemią, dzięki czemu instalacja ma wykorzystywać silniejsze i bardziej stabilne wiatry występujące wyżej w atmosferze. To konstrukcja pilotażowa, która ma sprawdzić, czy przyszłość lądowej energetyki wiatrowej może znajdować się setki metrów nad ziemią. Budowa wiatraków w jednej z wielkopolskich gmin mogła skończyć się tragicznie. Inwestor chciał postawić konstrukcję na… słupach do lamp oświetleniowych. Miała być zielona inwestycja, będzie rozbiórka Władze wielkopolskiej gminy Dobrzyca zdecydowały się na inwestycję w trzy turbiny wiatrowe, które miały dostarczyć mieszkańcom energię elektryczną. Każda z konstrukcji miała mieć 20 metrów wysokości oraz średnicę łopat około 10 m. Koszt jednego wiatraka to 300 tys. zł. – Celem miała być dywersyfikacja dostaw i produkcji źródeł energii, powodem była oszczędność i zapewnienie gminie bezpieczeństwa energetycznego. Na szkołach zamontowano panele fotowoltaiczne, przy hali sportowej miał stanąć wiatrak – powiedział burmistrz Dobrzycy Jarosław Pietrzak. Las wiatraków? Lasy Państwowe postawią wiatraki ponad koronami drzew Wiatraki na słupkach do lamp oświetleniowych? Do przetargu zgłosił się oferent z województwa śląskiego, który zaproponował wykonanie usługi za blisko milion złotych. Problemy pojawiły się, kiedy inspektor nadzoru zarządzał od wykonawcy atestów słupów i turbin wiatrowych. Wątpliwości wzbudził atest z Chin – po weryfikacji okazało się, że zamontowane słupy służą nie do turbin wiatrowych, a do… lamp oświetleniowych. – Siły, jakie wywołuje śmigło wiatraka, są większe niż siły wywoływane przez oprawy lampy – wyjaśniał Ryszard Kowalski, przedstawiciel firmy projektowej, która nadzorowała inwestycję. Inspektor nie wyraził zgody na montaż, a inwestycja zakończyła się rozbiórką. Zerwana została również umowa z wykonawcą, a przetarg unieważniono. – Postanowiliśmy zweryfikować dokumenty u producenta. Okazało się, że zamontowane słupy służą jedynie jako podstawy do lamp oświetleniowych, a nie do turbin wiatrowych – dodaje Ryszard Kowalski. Zobacz też: Fake news polityka PIS-u o odladzaniu turbin wiatrowych wywołuje burzę Źródło: pap.pl, next.gazeta.pl, poznan.tvp.pl, plaszew24.pl Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.