Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Energia wiatrowa Budowa wiatraków mogła skończyć się tragicznie. Zamiast inwestycji będzie rozbiórka 23 stycznia 2025 Przeczytaj także Energia wiatrowa Niemiecka morska energetyka wiatrowa przekroczyła 10 GW. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego Niemcy szybko zwiększają moc morskich farm wiatrowych, lecz realizacja kolejnych inwestycji pozostaje niepewna. W pierwszej połowie 2026 roku łączna moc instalacji przekroczyła 10 GW, ale znaczna część przyznanych projektów nie ma jeszcze ostatecznych decyzji inwestycyjnych. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego i wprowadzenie dwustronnych kontraktów różnicowych. Energia wiatrowa Bałtyk 2 i 3: zakończono 4 km przewiertów pod plażą i wydmami dla kabli eksportowych W rejonie Lędowa, ok. 3 km na zachód od Ustki, zakończono cztery przewierty dla kabli eksportowych morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3. Przygotowane przepusty umożliwią przeprowadzenie kabli pod cennymi przyrodniczo terenami plaży i wydm bez prowadzenie otwartego wykopy. Budowa wiatraków w jednej z wielkopolskich gmin mogła skończyć się tragicznie. Inwestor chciał postawić konstrukcję na… słupach do lamp oświetleniowych. Reklama Miała być zielona inwestycja, będzie rozbiórka Władze wielkopolskiej gminy Dobrzyca zdecydowały się na inwestycję w trzy turbiny wiatrowe, które miały dostarczyć mieszkańcom energię elektryczną. Każda z konstrukcji miała mieć 20 metrów wysokości oraz średnicę łopat około 10 m. Koszt jednego wiatraka to 300 tys. zł. – Celem miała być dywersyfikacja dostaw i produkcji źródeł energii, powodem była oszczędność i zapewnienie gminie bezpieczeństwa energetycznego. Na szkołach zamontowano panele fotowoltaiczne, przy hali sportowej miał stanąć wiatrak – powiedział burmistrz Dobrzycy Jarosław Pietrzak. Las wiatraków? Lasy Państwowe postawią wiatraki ponad koronami drzew Wiatraki na słupkach do lamp oświetleniowych? Do przetargu zgłosił się oferent z województwa śląskiego, który zaproponował wykonanie usługi za blisko milion złotych. Problemy pojawiły się, kiedy inspektor nadzoru zarządzał od wykonawcy atestów słupów i turbin wiatrowych. Wątpliwości wzbudził atest z Chin – po weryfikacji okazało się, że zamontowane słupy służą nie do turbin wiatrowych, a do… lamp oświetleniowych. – Siły, jakie wywołuje śmigło wiatraka, są większe niż siły wywoływane przez oprawy lampy – wyjaśniał Ryszard Kowalski, przedstawiciel firmy projektowej, która nadzorowała inwestycję. Inspektor nie wyraził zgody na montaż, a inwestycja zakończyła się rozbiórką. Zerwana została również umowa z wykonawcą, a przetarg unieważniono. – Postanowiliśmy zweryfikować dokumenty u producenta. Okazało się, że zamontowane słupy służą jedynie jako podstawy do lamp oświetleniowych, a nie do turbin wiatrowych – dodaje Ryszard Kowalski. Zobacz też: Fake news polityka PIS-u o odladzaniu turbin wiatrowych wywołuje burzę Źródło: pap.pl, next.gazeta.pl, poznan.tvp.pl, plaszew24.pl Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.