OZE Chińskie inwertery na celowniku UE. Bruksela stawia na cyberbezpieczeństwo w OZE 08 maja 2026 OZE Chińskie inwertery na celowniku UE. Bruksela stawia na cyberbezpieczeństwo w OZE 08 maja 2026 Przeczytaj także OZE Fałszywe kontrole fotowoltaiki. URE ostrzega prosumentów przed oszustami Urząd Regulacji Energetyki (URE) ponownie wydał ostrzeżenie dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych przed osobami podszywającymi się pod kontrolerów. Oszuści, podając się za pracowników urzędu lub nieistniejących agencji, próbują wyłudzić dane osobowe lub uzyskać nieuprawniony wstęp na teren prywatnych posesji. OZE Fotowoltaika wyprzedziła węgiel, a OZE gaz. Przełom w energetyce USA Mimo działań administracji Donalda Trumpa wspierających sektor paliw kopalnych w miksie energetycznym USA, najnowsze dane pokazują, że OZE po raz pierwszy w historii wyprodukowały więcej energii elektrycznej niż gaz ziemny, a energia słoneczna wyprzedziła węgiel. Zdaniem analityków jest to efekt przede wszystkim czynników ekonomicznych, rosnącego zapotrzebowania na energię oraz rekordowych inwestycji. Komisja Europejska podejmuje „natychmiastowe działania” w celu ograniczenia wykorzystania funduszy unijnych na projekty OZE korzystające z inwerterów od dostawców wysokiego ryzyka. Nowy kierunek uderza przede wszystkim w chińskich gigantów technologicznych. Reklama Jak donoszą chińskie media, decyzja jest motywowana obawami o cyberbezpieczeństwo i ryzyko zdalnej ingerencji w infrastrukturę krytyczną. Jednak ceną zwiększenia suwerenności może być zauważalna zmiana tempa i kosztów transformacji energetycznej na Starym Kontynencie. Inwerter jako element infrastruktury krytycznej Bruksela argumentuje, że falowniki przestały być jedynie komponentami technicznymi, a stały się częścią infrastruktury cyfrowej, która umożliwia zdalną ingerencję w system elektroenergetyczny. Głównym powodem restrykcji jest obawa, że zależność od dostawców spoza UE naraża sieci na ryzyko zdalnego wyłączenia przez obce państwa. Jedną z pierwszych firm, która znalazła się na liście dostawców wysokiego ryzyka, jest Huawei. Może to poskutkować odcięciem produktów tego producenta od finansowania z programów wsparcia OZE dla prosumentów. Polska podjęła już kroki prawne w kierunku ograniczenia możliwości zdalnego zarządzania instalacjami przez podmioty z zewnątrz. Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, która weszła w życie 3 kwietnia 2026 r., pozwala na identyfikację dostawców wysokiego ryzyka i ograniczanie ich technologii w sektorze energetycznym. Cyfrowa suwerenność energetyczna a HEMS. Znaczenie wsparcia publicznego dla bezpieczeństwa systemu HEMS jako Cyfrowa Tarcza Energetyczna Z punktu widzenia prosumentów istotne jest, że wcześniej nie istniały wytyczne ograniczające zakup urządzeń od konkretnych firm. Z tego powodu według szacunków ponad 90% inwerterów na polskim rynku pochodzi od producentów z Chin. W samym sektorze prosumenckich mikroinstalacji może to być około 1,3 mln inwerterów, które potencjalnie mogą stanowić część pola walki w przypadku wojny hybrydowej lub działań hakerskich. Istnieją jednak rozwiązania pozwalające na ograniczenie lub całkowite uodporninie instalacji od serwerów producenta. Taką możliwość dają urządzenia HEMS (domowe systemy zarządzania energią), które jako dodatkowy element hardware instalacji mogą pełnić rolę bramki proxy (serwera pośredniczącego). Takie rozwiązanie fizycznie izoluje urządzenia od zagranicznych serwerów i blokuje potencjalne ataki. Cena niezależności UE Decyzja Komisji Europejskiej może wygenerować olbrzymie koszty ze względu na dominację chińskich producentów inwerterów – prawie 70% rynku UE należy do sześciu największych firm z tej branży pochodzących z Państwa Środka. Chińska Izba Handlowa w UE ostrzega, że odwrócenie się od dostarczanych przez nich technologii może wywołać szereg problemów. Raporty wskazują, że dyskryminacja chińskich producentów w kluczowych sektorach może kosztować UE aż 367 mld euro. Rezygnacja z urządzeń takich marek jak Huawei czy Sungrow, które wygrywają dziś ceną i dostępnością, może oznaczać dla europejskich inwestorów ryzyko wyższych kosztów oraz wydłużenie terminów realizacji projektów PV. Chińscy producenci odrzucają oskarżenia o szpiegostwo i wskazują, że działania Brukseli są elementem wojny gospodarczej. Domagają się jednolitych standardów dla wszystkich dostawców urządzeń, niezależnie od ich pochodzenia. Zobacz też: Czy chińskie falowniki nas szpiegują? Polska technologia ma rozwiązanie problemu Źródła: Parlament Europejski, Wysokie Napięcie, scmp.com, Wood Mackenzie, enseccoe.org, PSE, własne Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.