Donald Trump

Czy najnowsze wystąpienie Donalda Trumpa zwiastuje deeskalację wojny celnej z Chinami?

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, poinformował 24 lutego za pomocą Twittera o wynikach rozmów z przedstawicielami chińskiego rządu na temat deeskalacji wojny celnej, jaką prowadzą ze sobą te dwa kraje.

Planowane nałożenie jeszcze bardzie zwiększonych ceł – z 10% do 25% – na produkty importowane z Chin zostało po rozmowach wstrzymane. Jak podał prezydent Trump, podczas rozmów dokonano istotnego postępu.

Całkowity import towarów z Państwa Środka do USA wart jest około 200 miliardów dolarów rocznie. Część z tego stanowią systemy fotowoltaiczne. Powstrzymanie nałożenia zwiększonego cła jest bardzo dobrą wiadomością dla sektora fotowoltaicznego w USA, który chętnie korzysta z produkowanych w Chinach towarów: modułów PV i inwerterów.

Mam przyjemność poinformować, że Stany Zjednoczone poczyniły znaczne postępy w rozmowach handlowych z Chinami w ważnych kwestiach strukturalnych, w tym w zakresie ochrony własności intelektualnej, transferze technologii, rolnictwie, usługach, finansach i wielu innych kwestiach. W wyniku tych bardzo owocnych rozmów opóźnię amerykański wzrost taryf zaplanowany na 1 marca. Zakładając, że obie strony poczynią dodatkowe postępy, planujemy szczyt, na którym spotkam się z prezydentem Xi w Mar-a-Lago, aby zawrzeć umowę. To był bardzo dobry weekend dla USA i Chin! – napisał na Twitterze Donald Trump.

Cła na import z Państwa Środka nałożone zostały jako odpowiedź na nieuczciwe subsydiowanie spółek przez chiński rząd, manipulacje finansowe i kradzież własności intelektualnej. Cła dotknęły m.in. ogniw i modułów fotowoltaicznych, a także inwerterów i innych podzespołów wykorzystywanych do budowy farm fotowoltaicznych. Jak wskazują analitycy, najpoważniej odczuł to rynek inwerterów.

Oczywiście, wpis na Twitterze nie jest w pełni oficjalnym oświadczeniem prezydenckim, co oznacza, że nie wiadomo do końca, jaki będzie los taryf celnych. Póki kraje te ze sobą rozmawiają, sprawa jest otwarta. Szczególnie, że w czasie tych rozmów władze chińskie udzieliły istotnej pomocy zadłużonemu deweloperowi instalacji solarnych Panda Green. Z drugiej strony rząd w Beijing stara się zachęcać deweloperów, by tworzyli instalacje solarne bez centralnych subsydiów. Dodatkowo, lobbyści OZE w USA chcą, by Biały Dom zrobił wyjątek dla systemów PV z uwagi na konieczność redukcji emisji dwutlenku węgla i inwestycji w systemy energii odnawialnej.

Jak informuje brytyjski Guardian, rozmowy pomiędzy Chinami a USA były dobrą wiadomością dla gospodarki Państwa Środka i giełda w Szanghaju zareagował na to wzrostem indeksu o około 3,5%. Zwyżka ta utrzymała się, mimo drobnych korekt kursu.

źródło: pv-magazine.com

 

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wyspy Marshalla są 10 razy bardziej radioaktywne niż Czarnobyl

Podczas testowania gleby pod kątem radioaktywnego plutonu-239 i -240 naukowcy odkryli, że niektóre wyspy z archipelagu Marshalla miały poziom stężenia nie 10, a 1000 razy wyższy niż na Fukushimie (gdzie trzęsienie ziemi i tsunami doprowadziły do topnienia reaktorów jądrowych) i około 10 razy wyższy niż poziom w strefie wykluczenia w Czarnobylu. Skąd skażenie?

Francuscy prosumenci są zwolnieni z podatku od końcowego zużycia energii elektrycznej

Ministerstwo Gospodarki i Finansów wyeliminowało niejasność w kodeksie podatkowym. Francuzi nie podlegają podatkowi od własnego zużycia energii słonecznej – nawet w przypadku instalacji fotowoltaicznych wynajmowanych lub dzierżawionych. Zmiany ustawodawcze pozwalają deweloperom energii odnawialnej na wprowadzenie innowacji w swoich modelach biznesowych.