Prawa zwierząt Dania skazuje na śmierć 15-17 mln norek z powodu COVID-19 05 listopada 2020 Prawa zwierząt Dania skazuje na śmierć 15-17 mln norek z powodu COVID-19 05 listopada 2020 Przeczytaj także Prawa zwierząt Wakacje z psem w Polsce. Hotele, plaże i atrakcje przyjazne zwierzętom Jeszcze kilka lat temu właściciele psów planujący wakacje wybierali między wyjazdem a pozostawieniem pupila pod opieką rodziny. Dziś jednak wiele hoteli, pensjonatów, restauracji i atrakcji turystycznych dostosowuje swoją ofertę do potrzeb osób podróżujących z czworonogami. W ten ogólnopolski trend wpisuje się m.in. Szczyrk, gdzie powstają miejsca i inicjatywy przyjazne właścicielom psów. Prawa zwierząt Puppy yoga może szkodzić szczeniętom. Włochy zakazały, Wiedeń nie wydał zgód, a w Polsce to biznes Puppy yoga, czyli zajęcia jogi w towarzystwie biegających po sali szczeniąt, w ostatnich latach stała się popularnym trendem łączącym aktywność fizyczną i kontakt ze zwierzętami. Zdjęcia i nagrania z takich zajęć zaczęły być szeroko udostępniane w mediach społecznościowych. Jednocześnie behawioryści i organizacje zajmujące się ochroną zwierząt zwracają uwagę, że za tą rozrywką może kryć się problem związany z przeciążeniem młodych psów. Przemysłowa hodowla lisów i norek dotyka złożonych kwestii społeczno-gospodarczych. Teraz aktywiści i obrońcy zwierząt spotkali się z kolejnym doniesieniem o planie uśmiercenia ogromnej liczby norek, które jak twierdzą naukowcy, są jednymi zwierzętami, które przenoszą koronawirusa. Reklama O planach, które zakładają zabicie kilkunastu milionów zwierząt, poinformowały duńskie media. Premier Mette Frederiksen stwierdziła, że wirus przenoszony z norek na ludzi może zagrażać opracowaniu szczepionki. Według duńskiej premier wirus znaleziony u norek jest zmutowany i nie można dopuścić do jego rozprzestrzeniania się. Cytując tytuł książki z 2001 roku autorstwa Charlesa Pattersona, ssaki te każdego roku poddawane są masowej zagładzie, czyli Wiecznej Treblince. Zabić norkę Kontrowersyjny fakt potwierdził duński minister zdrowia, który poinformował, że duża część osób zarażonych wirusem mieszka w pobliżu ferm i widzi w tym integralne informacje. Duńskie władze nie chcą ryzykować, że wirus z Danii przeniesie się do innych części Europy i świata. Podobną decyzję podjęła niedawno Holandia, zgodnie z zamiarem wybiła blisko 6000 norek. – Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność nie tylko za obywateli Danii, ale i na mieszkańcach reszty świata z powodu mutacji, którą teraz wykryto – powiedziała premier Danii, Mette Frederiksen. Według duńskiego rządu na terenie Jutlandii, w pobliżu największych ferm norek wykryto do tej pory wiele przypadków zakażeń wirusem. Ponadto, premier zaznacza, że każda europejska ferma norek jest miejscem szczególnie narażonym na rozwój wirusa. Reuters podał, że połowa Duńczyków zarażonych wirusem mieszka nieopodal ferm norek lub w nich pracuje. Do tej pory w całej Danii podczas trwania pandemii zarejestrowano 50 530 zakażonych. Koniec z trującym ołowiem na podmokłych terenach UE Kiedy duński rząd proponuje farmerom finansowe wsparcie, w Polsce wciąż ważą się przyszłe losy norek i lisów hodowanych na futra. Przypomnijmy, że projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt został chwilowo zamrożony i nieznane są informacje o przyszłym kształcie polskiej Piątki dla zwierząt. Alex Hershaft przeżył II Wojnę Światową. Mieszkał w getcie i obserwował codzienne transporty ludzi wywożonych do obozu śmierci w Treblince. Hershaft porównuje masowe zabijanie zwierząt to zagłady: – Do głowy przyszły mi sterty ciał z Auschwitz i Treblinki. Oczywiście powiedziałem sobie, że to tylko zwierzęta, ale nie dawało mi to spokoju. […] Im więcej o tym myślałem, tym więcej zacząłem dostrzegać podobieństw. – czytamy w magazynie Chidusz. Źródło: independent.co.uk Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.