Prawa zwierząt Dania skazuje na śmierć 15-17 mln norek z powodu COVID-19 05 listopada 2020 Prawa zwierząt Dania skazuje na śmierć 15-17 mln norek z powodu COVID-19 05 listopada 2020 Przeczytaj także Prawa zwierząt Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie Niedawne narodziny młodych dzików na dziedzińcu Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie to wydarzenie, które szybko zyskało rozgłos w polskiej przestrzeni publicznej. Z jednej strony ich pojawienie się budzi sympatię, a z drugiej przypomina o narastającym problemie obecności dzikiej zwierzyny w tkance miejskiej. Dane miejskie pokazują, że problem szybko się nasila. To oznacza potrzebę pogodzenia bezpieczeństwa mieszkańców z potrzebami bytowymi zwierząt, które coraz częściej przystosowują się do życia w środowisku miejskim. Prawa zwierząt 24 konie padły w sezonie 2026. Czy wyścigi konne w Wielkiej Brytanii tracą społeczną akceptację? Od początku sezonu wyścigowego 2026 w Wielkiej Brytanii śmierć poniosły już 24 konie – to więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co ponownie nasila debatę o bezpieczeństwie tej dyscypliny. Coraz silniejsze głosy organizacji prozwierzęcych zderzają się z tradycją i ekonomicznym znaczeniem wyścigów konnych. Przemysłowa hodowla lisów i norek dotyka złożonych kwestii społeczno-gospodarczych. Teraz aktywiści i obrońcy zwierząt spotkali się z kolejnym doniesieniem o planie uśmiercenia ogromnej liczby norek, które jak twierdzą naukowcy, są jednymi zwierzętami, które przenoszą koronawirusa. Reklama O planach, które zakładają zabicie kilkunastu milionów zwierząt, poinformowały duńskie media. Premier Mette Frederiksen stwierdziła, że wirus przenoszony z norek na ludzi może zagrażać opracowaniu szczepionki. Według duńskiej premier wirus znaleziony u norek jest zmutowany i nie można dopuścić do jego rozprzestrzeniania się. Cytując tytuł książki z 2001 roku autorstwa Charlesa Pattersona, ssaki te każdego roku poddawane są masowej zagładzie, czyli Wiecznej Treblince. Zabić norkę Kontrowersyjny fakt potwierdził duński minister zdrowia, który poinformował, że duża część osób zarażonych wirusem mieszka w pobliżu ferm i widzi w tym integralne informacje. Duńskie władze nie chcą ryzykować, że wirus z Danii przeniesie się do innych części Europy i świata. Podobną decyzję podjęła niedawno Holandia, zgodnie z zamiarem wybiła blisko 6000 norek. – Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność nie tylko za obywateli Danii, ale i na mieszkańcach reszty świata z powodu mutacji, którą teraz wykryto – powiedziała premier Danii, Mette Frederiksen. Według duńskiego rządu na terenie Jutlandii, w pobliżu największych ferm norek wykryto do tej pory wiele przypadków zakażeń wirusem. Ponadto, premier zaznacza, że każda europejska ferma norek jest miejscem szczególnie narażonym na rozwój wirusa. Reuters podał, że połowa Duńczyków zarażonych wirusem mieszka nieopodal ferm norek lub w nich pracuje. Do tej pory w całej Danii podczas trwania pandemii zarejestrowano 50 530 zakażonych. Koniec z trującym ołowiem na podmokłych terenach UE Kiedy duński rząd proponuje farmerom finansowe wsparcie, w Polsce wciąż ważą się przyszłe losy norek i lisów hodowanych na futra. Przypomnijmy, że projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt został chwilowo zamrożony i nieznane są informacje o przyszłym kształcie polskiej Piątki dla zwierząt. Alex Hershaft przeżył II Wojnę Światową. Mieszkał w getcie i obserwował codzienne transporty ludzi wywożonych do obozu śmierci w Treblince. Hershaft porównuje masowe zabijanie zwierząt to zagłady: – Do głowy przyszły mi sterty ciał z Auschwitz i Treblinki. Oczywiście powiedziałem sobie, że to tylko zwierzęta, ale nie dawało mi to spokoju. […] Im więcej o tym myślałem, tym więcej zacząłem dostrzegać podobieństw. – czytamy w magazynie Chidusz. Źródło: independent.co.uk Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.