Defilada wojskowa w Katowicach bez kwiatów, krzewów i ekranów akustycznych. Absurdalne żądania MON

Ministerstwo Obrony Narodowej organizuje centralne uroczystości Święta Wojska Polskiego, które w tym roku odbędą się w Katowicach. Jedną z istotnych części obchodu jest defilada wojskowa. W związku z tym dla MON problematyczna stała się al. Roździeńskiego – zażądano od miasta demontażu tamtejszych ekranów akustycznych oraz wycięcia krzewów w okolicy planowanej platformy dla VIP-ów.

O całej sytuacji poinformował portal katowice24.info. W ramach obchodów planowana jest budowa platformy dla VIP-ów na ponad 1200 osób naprzeciwko biurowca KTW. MON ma jednak zastrzeżenia do rosnącej tam aktualnie zieleni – krzewów i kwiatów. Problematyczna w kontekście defilady wojskowej jest również al. Roździeńskiego, z której zgodnie z poleceniem wojskowych zniknąć miałyby lampy oświetleniowe oraz ekrany akustyczne na odcinku od ul. Olimpijskiej do ul. Dudy-Gracza. Dlaczego? Według MON całość źle prezentowałaby się w telewizji.

Urząd miasta Katowice odniósł się stawianych żądań. – Miasto pozytywnie nie mogło zaopiniować demontażu ekranów dźwiękoszczelnych na skrzyżowaniu i wzdłuż ulic Jerzego Dudy-Gracza oraz alei Walentego Roździeńskiego. Kierując się przede wszystkim względami bezpieczeństwa. Demontaż ekranów wiąże się z ingerencją w ich konstrukcję, co naruszy ich wytrzymałość. Jak również, ekrany usadowione są na częściowo zbrojonym betonie, a więc ich demontaż może się również wiązać z ich uszkodzeniem. Dodatkowo ekrany są porośnięte efektowną roślinnością – zielonymi pnączami, których ukorzenienie i pielęgnacja realizowana jest od 10 lat. W tym rejonie są także drzewa oraz krzewy, a więc należy zaznaczyć, że samo usunięcie ekranów nie spowoduje jednocześnie poprawy widoczności. Ponadto demontaż ekranów wraz z ponownym ich montażem skutkować będzie utrudnieniami w codziennym ruchu drogowym, zarówno lokalnym, jak również tranzytowym – wyjaśniła Ewa Lipka, rzecznik prasowy urzędu miasta.

Portal katowice24.info zwrócił się do MON z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Biuro ministerstwa odpisało: – „Zakres prac przewidzianych w procesie przygotowania defilady wojskowej (Katowice – 2019 r.) został dostosowany do możliwości oraz ograniczony tylko do prac koniecznych, co zostało poprzedzone precyzyjnymi analizami. Tego typu prace są elementem niezbędnym do właściwego i bezpiecznego przeprowadzenia wydarzenia o takiej skali dla mieszkańców aglomeracji śląskiej. Wieloletnie doświadczenia Wojska Polskiego w organizacji analogicznych zadań w Warszawie gwarantują, że ingerencja w otoczenie zawsze była ograniczona do minimum i do tej pory nie odnotowaliśmy żadnych strat.

Według informacji portalu wypracowano porozumienie między miastem a MONem – krzewy zostaną przycięte do wysokości 80 cm, kwiaty znikną zupełnie, a lampy oświetleniowe przy al. Roździeńskiego będą zdemontowane na tę jednodniową uroczystość.

źródło: katowice24.info

3 comments
  1. Urodziłem się w Katowicach, tam mieszkają moje dzieci i wnuczki, nadal czuję się katowiczaninem, ale ” na szczęście” już tam nie mieszkam. Obciach i bezczelność idiotów.

  2. Niech MON pokryje wszystko ze swojego budżetu. Albo może po prostu zrezygnować z defilady?

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: