Dwutlenek węgla przyspiesza wzrost roślin. Ale to nie są dobre wiadomości

Czasopismo “Climate of the Past” opublikowało artykuł, w którym naukowcy przedstawiają wpływ wysokiego stężenia dwutlenku węgla w atmosferze na rośliny. Czy mamy powody do obaw?

Niezwykłe odkrycie w Nowej Zelandii

Niedaleko miasta Dunedin znajduje się wyschnięta misa jeziorna. Niski poziom tlenu w tym miejscu sprawił, że na dnie jeziora zachował się skamieniały materiał biologiczny pochodzący z epoki mioceńskiej. Miocen charakteryzował się wysokimi temperaturami, przewyższającymi obecne wartości nawet o 7°C. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Wyniki badań

Na podstawie analiz budowy i składu chemicznego liścia naukowcy obliczyli, że w Miocenie zawartość dwutlenku węgla w atmosferze wynosiła 450 jednostek na milion (ppm). Z czasem liczby te spadały, osiągając 300 ppm przed rewolucją przemysłową. Obecnie wynoszą one 415 ppm, a w ciągu następnych dekad mają powrócić do wartości z epoki mioceńskiej. Ponadto wykazano, że liście bardzo efektywnie pobierały dwutlenek węgla przez aparaty szparkowe, jednocześnie nie tracąc w ten sposób wody. Pozwalało to rosnąć drzewom w skrajnych temperaturach. 

Global Greening

Autorzy badań udowodnili, że wraz ze wzrostem poziomu dwutlenku węgla w atmosferze, rośliny zwiększają tempo fotosyntezy. Powodem jest ułatwiony dostęp do związku chemicznego niezbędnego do tego procesu. Wiąże się z tym zjawisko global greeningu, czyli masowego zazieleniania się terenów, na których wystąpiła zwiększona emisja dwutlenku węgla wywołana działalnością człowieka. Przewiduje się, że w ciągu najbliższych lat proces ten będzie się potęgował. 

Powód do radości?

Naukowcy nie uważają wyników badań za pozytywne. Ich zdaniem zwiększona absorpcja dwutlenku węgla przez rośliny nie zrekompensuje zanieczyszczeń, które do atmosfery emituje aktywność człowieka. Ponadto obecne drzewa są przyzwyczajone do umiarkowanych wartości dwutlenku węgla, zatem funkcjonowanie niektórych ekosystemów może zostać poważnie zakłócone. Dr Tammo Reichgelt twierdzi, że zbyt szybki proces fotosyntezy znacznie zmniejsza absorbowane przez rośliny ilości wapnia, żelaza i cynku, czyli minerałów niezbędnych dla organizmu człowieka. 

Źródło: bbc.com

Fot. Jennifer Bannister / Uni Otago