Energia fotowoltaiczna sprzedana po rekordowo niskiej cenie w Wielkiej Brytanii

Niedawno w Wielkiej Brytanii otworzono pierwszą komercyjną farmę fotowoltaiczną, która została zbudowana i będzie funkcjonować bez wsparcia tamtejszego rządu, tj. nie ma zagwarantowanej stałej ceny na sprzedaż prądu elektrycznego ani nie dopłaca się do generowanej przez nią energii. Dziesięciomegawatowa Clayhill Farm jest w stanie zasilić ponad 2,5 tysiąca gospodarstw domowych. Została stworzona przez firmę Anesco w miejscowości Bedfordshire, w pobliżu obecnie istniejącej elektrowni fotowoltaicznej. Poprzednia instalacja korzystała z dopłat i dopiero analiza jej działania pozwoliła zebrać informacje, które umożliwiły wypracowanie rozwiązań podwyższających efektywność nowo utworzonej farmy. Dodatkowo obie elektrownie zostały do pewnego stopnia połączone, dzięki czemu Clayhill Farm aktywnie korzysta z urządzeń siostrzanej instalacji. Kolejny plus to obecność systemu magazynowania, ulokowanego nieopodal. Zdolna pomieścić 6 kWh bateria jest w stanie przechowywać naddatki energii, które w innym przypadku zostałyby zmarnowane.

W zeszłym miesiącu w Wielkiej Brytanii fotowoltaikę i lądowe farmy wiatrowe pozbawiono dofinansowania, które zostało przeznaczone na ciągle raczkującą branżę offshore i pozyskiwanie energii z odpadów. Choć przedsięwzięcie Anesco pokazuje, że możliwe jest wykorzystanie paneli słonecznych do generowania energii po rynkowej cenie, to jednak sami jego twórcy wskazują, że ich projekt to pewnego rodzaju wyjątek. Jeden z przedstawicieli Solar Trade Association, organizacji wspierającej rozwój fotowoltaiki w UK, powiedział, że sektor ten nie ma szansy się utrzymać, jeżeli teraz całkowicie zrezygnujemy ze wsparcia rządowego. Z drugiej strony pojawia się coraz więcej takich farm, dlatego bardzo możliwe, że w przyszłości utrzymanie ich na zasadach całkowicie rynkowych może okazać się osiągalne. Działające bez dopłat farmy fotowoltaiczne w Europie to ciągle rzadkość, mimo to warto szukać optymalnych warunków do ich postawienia.

Tego lata Wielka Brytania w pięćdziesięciu dwóch procentach pozyskała energię ze źródeł takich jak energia wiatrowa, wodna, słoneczna i atomowa. Pomimo Brexitu odnawialny trend od kilku lat ciągle się wzmaga, a paliwa kopalne tracą na znaczeniu w tamtejszym miksie energetycznym i są wypierane przez ich czyste alternatywy.