Filipiny zwróciły Kanadzie kontenery śmieci

Filipiny od dobrych kilku lat toczą spór z Kanadą – przyczyną są nielegalne śmieci. Ostatni incydent odnotowano pod koniec maja tego roku, gdy z filipińskiego portu Subic wyruszył „śmieciowy” rejs do Vancouver. Cargo stanowiło 69 kontenerów załadowanych odpadkami.

Przedmiotem sporu pomiędzy Kanadą i Filipinami są odpady, które przetransportowano do azjatyckiego kraju w latach 2013-2014. W 2016 roku rząd filipiński orzekł, że sprowadzenie 2,4 tys. ton śmieci w 103 kontenerach było nielegalne. Odpady nie nadawały się do recyklingu, co było niezgodne z ich oznaczeniem.

Co z niechcianymi, „niczyimi” śmieciami?

Kanada broniła się przed przyjęciem śmieci, twierdząc, że umowa śmieciowa odbywała się na stopie prywatnej i rząd nic o tym nie wiedział. Za transport śmieci odpowiadało przedsiębiorstwo Chronic Inc. Filipiny oskarżyły Kanadę o opóźnianie przyjęcia śmieci, dając jednocześnie ultimatum. Prezydent Duterte zagroził wyrzuceniem śmieci na terytorium Kanady, a nawet wojną. Już rok temu nakazał anulowanie zakupu 16 helikopterów z Kanady. Spór trwa w najlepsze, czego ostatnim dowodem było wysłanie 69 kontenerów śmieci (ok. 1,5 tys. ton) do Vancouver. W porcie Subic ekologowie protestowali w tym czasie przeciwko traktowaniu Filipin jako wysypiska śmieci.

Kanada ugięła się dopiero pod groźbą wojny. Władze zdecydowały, że kraj pokryje pełne koszty transportu oraz utylizacji odpadów. Podobne akcje organizowane są w Malezji, gdzie rząd chce odesłać 3,3 mln kg śmieci „na zachód”.