Fotowoltaika Fotowoltaiczny łazik marsjański 07 września 2016 Fotowoltaika Fotowoltaiczny łazik marsjański 07 września 2016 Przeczytaj także Fotowoltaika Solarna prognoza pogody. Złe wieści dla prosumentów w Polsce na pierwszą połowę roku Najczęściej sprawdzaną prognozą pogody jest ta dotycząca warunków atmosferycznych na najbliższe godziny lub dni. Tego typu dane obejmują zazwyczaj sumę opadów, temperaturę, wiatr i poziom zachmurzenia. Tymczasem dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych powstają również prognozy dotyczące warunków słonecznych, które pozwalają z większą dokładnością oszacować produkcję energii w nadchodzącym roku. Fotowoltaika Gdańska bazylika i nielegalna fotowoltaika. Co mówi prawo o OZE na zabytkach Gdańska parafia otrzymała nakaz usunięcia paneli fotowoltaicznych z dachu Bazyliki św. Brygidy, które w 2023 roku zostały zainstalowane bez wymaganych pozwoleń. W Polsce istnieje możliwość umieszczenia OZE na zabytkowych budynkach – wymaga to jednak kontroli wojewódzkiego konserwatora zabytków. Przeszkodą w połączeniu ochrony dziedzictwa historycznego i zielonej energii nie jest zatem prawo, a brak jego przestrzegania. Chińscy naukowcy podzielili się informacjami na temat wytworzonej sondy, która ma zostać wysłana w kosmos. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, łazik pojawi się na powierzchni czerwonej planety do lipca 2020 roku. Reklama Urządzenie zostanie tam przetransportowane za pomocą specjalnej rakiety, wystrzelonej z południowej części Chin. Ważący nieco ponad 200 kg łazik będzie zaopatrzony w 13 różnorakich urządzeń pomiarowych oraz 4 panele fotowoltaiczne wysokiej jakości, zbudowane z arsenku galu. Wygenerują one całość energii, w którą zasilany będzie robot. Zgodnie z informacjami zawartymi na oficjalnej stronie rządu chińskiego, cała misja ma trwać 3 miesiące. Model w dużym stopniu przypomina ten, który został wytworzony kilka miesięcy wcześniej przez NASA; w tym roku obchodzi dwudzieste urodziny i okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak widać, Mars staje się zatłoczonym miejscem. 🙂 Inną sondą kosmiczną, stworzoną również przez amerykańskie NASA jest napędzany za pomocą paneli fotowoltaicznych dron – śmigłowiec. Może on pokonać w ciągu dnia trzykrotnie większą odległość, niż konwencjonalnie zasilane łaziki. Wadą takiego rozwiązania jest fakt ciągłego oddalenia od gruntu – co powoduje trudności z pobieraniem próbek m.in. skał. Przy każdej z potencjalnych próbek maszyna musi wylądować, co jest często niemożliwe na nierównym terenie. Dodatkowym utrudnieniem okazuje się neizbyt gęsta, zbudowana głównie z dwutlenku węgla atmosfera Marsa – w takich warunkach śmigło musi częściej się obracać, by utrzymać drona w powietrzu. Z tego powodu finalny model tego urządzenia waży jedynie kilogram. Cienkowarstwowe ogniwa fotowoltaiczne zostały umieszczone na cienkim śmigle o masie jedynie kilkudziesięciu gramów, które obraca się z prędkością ponad 6 obrotów na sekundę. Jak możemy się przekonać analizując to rozwiązanie techniczne, panele PV pełnią nierzadko funkcję podstawowych źródeł energii w sytuacjach, gdy jest ona trudno dostępna. Szczególnie ważne jest to w kosmosie, gdzie promieniowanie świetlne jest często o wiele silniejsze niż na Ziemi. Ten fakt daje duże nadzieje na eksplorację wszechświata. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.