Francuska droga solarna nie spełnia swojego zadania

We francuskiej miejscowości Tourouvre w 2016 roku otwarto pierwszą drogę słoneczną – „Solar highway”. Jezdnia składa się z 2800 metrów kwadratowych paneli fotowoltaicznych rozciągających się wzdłuż jednego kilometra. Po trzech latach od powstania instalacji okazuje się, że ponad 83% wszystkich paneli jest zepsuta i nie wytwarza energii.

Inwestycja została sfinansowana przez francuski rząd, który na budowę przeznaczył 5 milionów euro. Zakładano, że droga będzie dziennie wytwarzać około 767 kWh, co pozwoli na zaspokojenie zapotrzebowania energii ok. 3 tys. mieszkańców Tourouvre. Trzy lata po zakończeniu budowy okazuje się, że inwestycja nie spełnia swojego zadania – w maju tego roku 100-metrowy odcinek pogorszył się na tyle, że trzeba go było rozebrać.

83% wszystkich paneli jest zepsuta i nie wytwarza energii

W 2017 r. roczna produkcja energii wynosiła 149 459 kWh. Każdego dnia droga generowała 409,5 kWh w ciągu doby, czyli ponad połowę założonej produkcji. W 2018 roku wynik zmniejszył się do 78 397 kWh, czyli produkowano 214,8 kWh dziennie – to niecałe 30% pierwotnie zakładanej produkcji. W pierwszym kwartale 2019 roku instalacja wyprodukowała 37 900 kWh.

Francuski rząd szacował, że „Solar highway” przyniesie roczne zyski na poziomie 10 500 euro. W 2017 r. przychody wyniosły mniej niż połowa planowanej kwoty – 4550 euro. W 2018 r. uzyskano 3100 euro, a w pierwszym kwartale 2019 r. – 1450 euro.

Co było przyczyną zniszczenia „Solar highway”?

Firma odpowiedzialna za budowę drogi solarnej zapewniała, że jezdnia będzie odporna na uszkodzenia spowodowane jazdą samochodów, jednak nie wzięto pod uwagę samochodów ciężarowych, które potwierdziły niską wytrzymałość paneli. Dodatkowo, gnijące liście, które zalegały na drodze doprowadziły do drobnych uszkodzeń, zmniejszając przy tym wydajność energetyczną. Droga pokryta panelami była tak głośna, że nałożono ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Foto: Wattbylocals

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Polska tonie w korkach

W Polsce na 1000 mieszkańców obecnie przypada aż 600 samochodów, co stanowi duży problem, jeśli chodzi o organizacje ruchu drogowego. Przez ostatnie 25 lat ilość samochodów wzrosła aż trzykrotnie. Państwo nie jest w stanie przystosować infrastruktury drogowej w tak krótkim czasie. – Jesteśmy narodem wyjątkowo zmotoryzowanym – samochodów używamy częściej niż obywatele Europy Zachodniej – mówił w rozmowie z Pap-em dr Bartosz Bartosiewicz.