Generali przestało ubezpieczać polskie kopalnie węgla

Znana grupa ubezpieczeniowa Generali wstrzymała współpracę z polskimi kopalniami węgla, jednocześnie utrzymując, że nie oznacza to rezygnacji z „polskiej energetyki”. Taka postawa w dużej mierze jest wynikiem presji aktywistów z Greenpeace.

Zmiany – negatywne z punktu widzenia polskich kopalni węglowych – obejmą m.in. odkrywkę Turów, którą zarządza Polska Grupa Energetyczna. Na chwilę obecną eksploracja jest przewidziana do 2020 roku, ale PGE zamierza ją przedłużyć o kolejne 25 lat. Trudno oszacować, jaki ekonomiczny wpływ ma decyzja Generali, bo odkrywka jest ubezpieczona przez kilku niezależnych ubezpieczycieli. Grupa ubezpieczeniowa zyskała natomiast nieco na wizerunku.

Nowa strategia Generali?

Poza polskimi kopalniami Generali zrezygnowało ze świadczenia usług dwóm z sześciu firm, których działalność mogła wiązać się z negatywnymi zmianami klimatu. Żadnej z nazw niestety nie wymieniono. Na pewno nie są to PGE i CEZ – wynika z oficjalnego komunikatu Generali. Ubezpieczyciel broni się, że giganci są zaangażowani w dywersyfikację usług. Na zmianę podejścia na pewno wpływ mieli aktywiści z Greenpeace, którzy protestowali pod siedzibą firmy w czasie odbywania się corocznego walnego zgromadzenia.

Protesty dały pewien rezultat, ale nie zadowoliły protestujących. – Chcemy nagłośnić, że Generali kontynuuje współpracę z firmami, które są jednymi z największych trucicieli w Europie, takimi jak PGE i CEZ. Pomimo zobowiązań klimatycznych Generali nadal prowadzi interesy ze spółkami węglowymi w Polsce i w Czechach – stwierdził koordynator kampanii energetycznej w Greenpeace Italy, Luca Lacoboni. Dlatego w najbliższej przyszłości można spodziewać się kolejnych akcji protestacyjnych.