Greenpeace wzywa do zakazu handlu dzikimi zwierzętami

Organizacja Greenpeace apeluje o zakaz handlu dzikimi zwierzętami. Zdaniem ekspertów tzw. mokre targi podobne do tego w Wuhan zaburzają bioróżnorodność i są śmiertelnie niebezpieczne dla zdrowia ludzi i zwierząt. 

Tzw. mokre targi to tak naprawdę miejsce kaźni wielu zwierząt, zarówno tych, które uważamy za domowe, jak i dzikich. Na targach podobnych do Wuhan codziennie zabijanych jest tysiące zwierząt, inne umierają w klatkach w męczarniach. Zwierzęta są tam pozbawiane skóry, ich ciała sprzedawcy rozczłonkowują. Na targach panuje brud i zapach padliny, na ziemi widać krew i tkanki zwierząt. Organizacje, które zajmują się ochroną praw zwierząt, walczą o zakaz ich sprzedawania. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Apeluje o to również Elisabeth Maruma Mrema, która pełni obowiązki sekretarza ONZ-owskiej Konwencji na rzecz Różnorodności Biologicznej. To właśnie jeden z mokrych targów w Wuhan był prawdopodobnie miejscem, od którego zaczęła się epidemia koronawirusa. 

O zajęcia stanowiska w sprawie mokrych targów apeluje też Greenpeace. Eksperci uważają, że sprawą tą powinny zająć się europejskie rządy. 

– Cieszymy się z tego, że szefowa CBD wezwała do zamknięcia mokrych targów. Ale to nie wszystko – potrzebujemy ogólnoświatowego zakazu handlu dzikimi zwierzętami! Jest też najwyższy czas, by wreszcie zacząć właściwie chronić duże obszary niezniszczonej jeszcze przyrody, dom tysięcy gatunków dzikich zwierząt. Handel dzikimi zwierzętami powinien stać się pieśnią przyszłości – dla dobra przyrody i nas wszystkich. Żyjemy w czasach szóstego wielkiego wymierania gatunków]. Zakaz handlu dzikimi zwierzętami jest kluczowy, by powstrzymać dalszą utratę różnorodności biologicznej, ale również do tego, by zredukować ryzyko kolejnych epidemii chorób odzwierzęcych – mówi Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.

Źródło: .greenpeace.org