Grzegorz Puda nowym ministrem rolnictwa i leśnictwa

30 września poznaliśmy skład Rady Ministrów po długo zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Stanowisko ministra w zmodyfikowanym nieco Ministerstwie Rolnictwa i Leśnictwa obejmie Grzegorz Puda, dotychczas sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. 

Kim jest Grzegorz Puda?

Nowy minister rolnictwa pochodzi z Bielska-Białej. Posiada tytuł magistra inżyniera zootechniki, który uzyskał na Akademii Rolniczej w Krakowie. Jak podaje portal gov.pl, Puda zdobywał doświadczenie zawodowe zarówno w Polsce, jak i za granicą, gdzie pracował dla wiodących firm. Pełnił rolę koordynatora w starostwie powiatowym, a także Radnego Rady Miejskiej Bielska-Białej. W lipcu 2019 roku objął stanowisko Sekretarza Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju (obecnie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej). Należy do partii Prawo i Sprawiedliwość.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Wnioskodawca “Piątki dla zwierząt”

To właśnie Grzegorz Puda, określający się mianem miłośnika zwierząt, był jednym z wnioskodawców głośnego projektu, który wywołał zamęt w szeregach Zjednoczonej Prawicy. 

– To ustawa pomiędzy dobrem a złem, zachowaniem humanitaryzmu a działaniem na rzecz biznesu – w taki sposób o “Piątce dla zwierząt” wypowiadał się Puda na antenie Radia Wnet. – Garstka osób kosztem zwierząt zarabiała bardzo duże pieniądze, miliony złotych w biznesie, który polegał na mordowaniu i obdzieraniu zwierząt ze skóry.

– To bardzo ważna ustawa z wielu powodów, głównie ze względów ekonomicznych. Hodowcy zwierząt futerkowych, którzy dość mocno krytykują przepisy, jakoś nie mówią o tym, że kilkanaście lat uprzykrzali życie mieszkańcom w swoim otoczeniu i trzeba byłoby przede wszystkim podziękować tym, którzy z nimi wytrzymywali. Powinni zastanowić się, w jaki sposób im to zrekompensują. A co do uboju rytualnego, rolnicy nadal będą mogli hodować zwierzęta, zmienia się tylko sposób ich uboju –  kontynuuje Puda w rozmowie z “Wprost”. 

Skrajne opinie

Nowy minister rolnictwa, ze względu na swoje zaangażowanie w likwidację hodowli zwierząt futerkowych, zyskał przychylność organizacji prozwierzęcych. 

– Cudowna wiadomość! (…) W końcu odpowiedni człowiek na tym stanowisku! (…) Mam nadzieję, że wraz z tą z nominacją, rozpocznie się dobra zmiana dla zwierząt – napisała na Facebooku Katarzyna Topczewska, prawniczka działająca w Fundacji Viva!

Swojej niechęci nie kryją hodowcy zwierząt futerkowych oraz niektórzy rolnicy, w tym Michał Kołodziejczak z Agrounii.

– Ja mu daję miesiąc czasu. Tyle potrzebujemy, żeby go usunąć ze stanowiska. Ja się cieszę, że on zostanie ministrem rolnictwa, bo on jest gwarantem zjednoczenia się polskich rolników i to jest super. To jest zły człowiek po prostu – skomentował Kołodziejczak.

Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta