Polska Grzegorz Puda nowym ministrem rolnictwa i leśnictwa 02 października 2020 Polska Grzegorz Puda nowym ministrem rolnictwa i leśnictwa 02 października 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. 30 września poznaliśmy skład Rady Ministrów po długo zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Stanowisko ministra w zmodyfikowanym nieco Ministerstwie Rolnictwa i Leśnictwa obejmie Grzegorz Puda, dotychczas sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Reklama Kim jest Grzegorz Puda? Nowy minister rolnictwa pochodzi z Bielska-Białej. Posiada tytuł magistra inżyniera zootechniki, który uzyskał na Akademii Rolniczej w Krakowie. Jak podaje portal gov.pl, Puda zdobywał doświadczenie zawodowe zarówno w Polsce, jak i za granicą, gdzie pracował dla wiodących firm. Pełnił rolę koordynatora w starostwie powiatowym, a także Radnego Rady Miejskiej Bielska-Białej. W lipcu 2019 roku objął stanowisko Sekretarza Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju (obecnie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej). Należy do partii Prawo i Sprawiedliwość. Wnioskodawca “Piątki dla zwierząt” To właśnie Grzegorz Puda, określający się mianem miłośnika zwierząt, był jednym z wnioskodawców głośnego projektu, który wywołał zamęt w szeregach Zjednoczonej Prawicy. – To ustawa pomiędzy dobrem a złem, zachowaniem humanitaryzmu a działaniem na rzecz biznesu – w taki sposób o “Piątce dla zwierząt” wypowiadał się Puda na antenie Radia Wnet. – Garstka osób kosztem zwierząt zarabiała bardzo duże pieniądze, miliony złotych w biznesie, który polegał na mordowaniu i obdzieraniu zwierząt ze skóry. Program ochrony zwierząt. Wśród polityków zawrzało – To bardzo ważna ustawa z wielu powodów, głównie ze względów ekonomicznych. Hodowcy zwierząt futerkowych, którzy dość mocno krytykują przepisy, jakoś nie mówią o tym, że kilkanaście lat uprzykrzali życie mieszkańcom w swoim otoczeniu i trzeba byłoby przede wszystkim podziękować tym, którzy z nimi wytrzymywali. Powinni zastanowić się, w jaki sposób im to zrekompensują. A co do uboju rytualnego, rolnicy nadal będą mogli hodować zwierzęta, zmienia się tylko sposób ich uboju – kontynuuje Puda w rozmowie z “Wprost”. Skrajne opinie Nowy minister rolnictwa, ze względu na swoje zaangażowanie w likwidację hodowli zwierząt futerkowych, zyskał przychylność organizacji prozwierzęcych. – Cudowna wiadomość! (…) W końcu odpowiedni człowiek na tym stanowisku! (…) Mam nadzieję, że wraz z tą z nominacją, rozpocznie się dobra zmiana dla zwierząt – napisała na Facebooku Katarzyna Topczewska, prawniczka działająca w Fundacji Viva! Swojej niechęci nie kryją hodowcy zwierząt futerkowych oraz niektórzy rolnicy, w tym Michał Kołodziejczak z Agrounii. – Ja mu daję miesiąc czasu. Tyle potrzebujemy, żeby go usunąć ze stanowiska. Ja się cieszę, że on zostanie ministrem rolnictwa, bo on jest gwarantem zjednoczenia się polskich rolników i to jest super. To jest zły człowiek po prostu – skomentował Kołodziejczak. Protesty wokół „Piątki dla zwierząt”. Gdzie leży prawda? Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.